Nasze profile w mediach społecznościowych

Motorsport

Sebastian Vettel z PP w Szanghaju

Sebastian Vettel z Ferrari okazał się najszybszym kierowcą w kwalifikacjach przed GP Chin. Czterokrotny mistrz świata do ostatniego zakrętu walczył o pole position ze swoim partnerem zespołowym – Kimim Raikkonenem. Ostatecznie wyszedł z niej zwycięsko, mimo że Fin miał rekordy w dwóch pierwszych sektorach. Trójkę uzupełnił Valtteri Bottas z Mercedesa.

Opublikowano

w dniu

Fot. Scuderia Ferrari / Twitter

Scuderia Ferrari oraz Mercedes od początku weekendu wyścigowego był blisko siebie, ale przez noc Włosi poprawili swój samochód na tyle, aby odskoczyć rywalom. Ich przewaga wyniosłą ponad 0,5 sekundy nad niemiecką ekipą. Srebrne Strzały nie był w stanie znaleźć tyle przyczepności, o czym po zakończeniu sesji na gorąco, mówił Bottas. W09 bardziej się ślizgało od SF71H. O ile drugi sektor był bardzo wyrównany, to w S1 i S3 Czerwoni odjeżdżali.

W piątek tempo wyścigowe Ferrari, Mercedesa i Red Bulla wyglądało podobnie, ale to Ci drudzy byli najszybsi. Jednak postęp dokonany przez stajnię z Maranello zeszłej nocy może także korzystnie wpływać na poprawę ich dłuższych przejazdów w niedzielę. Sebastian Vettel wczoraj nie był zadowolony ze swojego bolidu i liczył, że stanie się anomalia z Bahrajnu. Udało się i znów niepocieszony może być Kimi Raikkonen, który w decydującym momencie daje sobie wyszarpnąć pierwsze pole startowe. W kropce znów kierowcy Mercedesa, Lewis Hamilton ponownie uległ Valtteriemu Bottasowi. Brytyjczyk kompletnie zepsuł swój drugi przejazd w Q3, a jego kolega nie odnotował poprawy czasu mimo poprawy w pierwszych sektorach pomiarowych.

Czołówka z wyjątkiem Red Bulla wystartuje na miękkich oponach. Zatem pierwszy stint będzie dłuższy. Prawdopodobnie również nie przeszkodzi to zawodnikom Scuderii oraz Srebrnych na odjechanie reszcie stawki. W drugim segmencie czasówki cała czwórka na tym rodzaju ogumienia była szybsza od Daniela Ricciardo i Maxa Verstappena na ultramiękkich oponach o ponad 0,3 s.  Czerwone Byki zazwyczaj są szybsze w niedzielę i zapewne wszyscy liczą na wmieszanie się ich w walkę o wyższe miejsca. Na pewno jedną z głównych okazji dla nich będzie start i zyskanie pozycji. Choć długie proste raczej nie sprzyjają defensywnej jeździe i to może im nie pomóc. Najbardziej zadowolony z w/w dwójki może być Australijczyk, ponieważ prace nad jego bolidem trwały do ostatnich minut Q1 i miał tylko jedno okrążenie na przejście dalej. Gdyby się nie udało czekałby go start z końca stawki. Mechanicy wykonali kawał dobrej roboty, choć wieść o użyciu nowej jednostki napędowej Renault nie jest pocieszająca dla stajni z Milton Keynes.

Wydawało się, że najbliżej “niezagrożonej” trójki zespołów będzie Haas. Jednak zarówno Romain Grosjean, jak i Kevin Magnussen nie mogą być szczęśliwi z P10 i P11 na starcie. Zwłaszcza drugi z wymienionych może być rozczarowany, ponieważ od początku weekendu w Chinach prezentował niezłe osiągi, a czasówka nie ułożyła się najlepiej. Na domiar złego dla amerykańskiego zespołu był fakt, że “Groszek” niewiele poprawił swój pierwszy przejazd z Q3 (miękkie opony) i dał się pokonać Sergio Perezowi z Force India oraz Carlosowi Sainzowi z Renault. Okrążenie Francuza na ultrasoftach było dalekie od ideału.

Taki stan rzeczy cieszyć może Nico Hulkenberga z Renault, który zalicza kolejne dobre kwalifikacje w tym sezonie. Niemiec od początku sezonu jest w niezłej formie i martwić może się Carlos Sainz. Hiszpan odstaje od swojego kolegi z zespołu o około 0,3-0,4 s. Był kierowca Toro Rosso w końcówce sezonu zmienił barwy i raczej nastawiał się na pokonywanie “rutyniarza”. Cóż, przed kierowcą spod skrzydeł Red Bulla jeszcze dużo pracy i na pewno zmotywować powinien go fakt, że przygląda mu się Toto Wolff, guru Mercedesa.

Środek stawki w tym sezonie jest bardzo zbity. Po udanym GP Bahrajnu dla Toro Rosso i Saubera wydawało się, że będzie jeszcze większy ścisk. Jednak obie te ekipy nie liczyły się dzisiaj w walce. Do Q2 awansował co prawda Brendon Hartley, ale Nowozelandczyk był “statystą” i nie miał szans nawet z kierowcami McLarena. Zaś Charles Leclerc zanotował poprawę tempa i był o 0,5 s lepszy od rewelacyjnego tydzień wcześniej Marcusa Ericssona, choć to i tak oznaczał dla ekipy z Hinwil ostatni rząd na starcie. Lepszy był nawet Williams, który “złapał wiatr w żagle” w trzecim treningu i zwłaszcza tempo Siergieja Sirotkina napawało optymizmem. Ostatecznie, do awansu do Q2 zabrakło ułamków sekundy. Możliwe, że stajnia z Grove powoli dostrzega światełko w tunelu, a Robert Kubica także miał na to korzystny wpływ. Ich progres będzie powolny, ale miejmy nadzieję skuteczny.

McLaren mimo kolejnych poprawek aerodynamicznych nie zanotował awansu w górę stawki. Zmartwieniem nadal są ich prędkości maksymalne. MCL33 stawia zbyt duży opór powietrza i na pewno inżynierowie z Woking starają się to zmienić. Na jednostki napędowe Renault obaj kierowcy nie narzekają. Dziś Stoffel Vandoorne pomagał Fernando Alonso na długiej prostej w sektorze nr 3, ale tunel aerodynamiczny na niewiele zdał się Hiszpanowi.

Za Q1 ukarany najprawdopodobniej punktami zostanie Ericsson z Saubera, który przyblokował jednego z szybszych kierowców. Szwed tak czy owak wystartuje z ostatniego pola, więc kara cofnięcia o kilka pozycji niewiele by zmieniała.

Czas 1:31:095 to najszybsze okrążenie pokonane kiedykolwiek na torze w Szanghaju. Początkowo kwalifikacje zaczęły się od czasów 1:35:xxx, ale Ferrari od razu mocno rozpoczęło od 1 minuty i 32 sekund. Później wzrost przyczepności pozwalał na znaczącą poprawę czasów okrążeń.

Jutro zawody rozpoczną się o godz. 8:10. Liczymy na to, że walka o triumf będzie emocjonująca. Prawdopodobieństwo wystąpienia opadów deszczu jest bardzo małe, także czeka nas rywalizacja na suchym torze. Czy Sebastian Vettel zamieni 52. PP w zwycięstwo i powiększy przewagę w MŚ? Piszcie w komentarzach!

Wyniki kwalifikacji:

Podobał Ci się ten artykuł? Polub nas na , aby być z nami na bieżąco!

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama