Nasze profile w mediach społecznościowych

Targi

Moto Show 2018 w Krakowie za nami [RECENZJA]

5. edycja targów motoryzacyjnych na południu kraju przyciągnęła tłumy. Jak zwykle spora część przyszła dla aut ze sportową duszą oraz pokazów. Podzielimy się z wami naszym rankingiem najciekawszych “okazów”.

Opublikowano

w dniu

Fot. motoshow.krakow.pl / Screen z zapowiedzi targów

Tegoroczną edycję targów motoryzacyjnych w Małopolsce znów można ocenić bardzo dobrze. Jeden z członków naszej redakcji miał odniesienie do zeszłego roku – wówczas ta impreza zaskoczyła pozytywnie. Nie inaczej było tym razem. Jeśli komukolwiek jest mało aut po tuningu wizualnym oraz mechanicznym to powinien rezerwować jeden z majowych weekendów na kolejne lata. Znów organizatorzy podołali zadaniu i chwała im za to, że cały czas – nawet w trakcie eventu – pojawia się ktoś nowy. Posiadacze pojazdów podanych wszelakim przeróbkom bardzo chętnie wzięli czynny udział w Moto Show. Osobna część hali przeznaczona dla nich jest czymś szczególnym, ponieważ nie na wszystkich targach w Polsce ta grupa jest tak liczna.

Największe zaskoczenie

Wyróżnikiem targów Moto Show w Krakowie jest spora liczba aut po tuningu. Poświęcono im praktycznie jedną całą z dwóch dużych hal wystawienniczych. Nie brakowało zarówno starszych pojazdów, jak np. amerykańskie muscle cary i krążowniki szos, jak i nowszych samochodów, takich jak Mazda RX-8, Nissan Skyline czy Volkswagen Golf. Wśród ztuningowanych aut znalazł się nawet … Polonez Atu. Będąc pierwszy raz na tej wystawie, można się zaskoczyć mnogością tego typu pojazdów.

Fot. Adrian Drozdek / Mazda RX-8 po tuningu

Oczywiście nie brakowało stoisk z seryjnymi pojazdami, które wystawiali dealerzy z Krakowa i okolic. Większość z nich była otwarta i można było wejść do środka. Jednak były także samochody, które miały swoich nabywców i raczej na targach były ekspozycjami. Nic dziwne, ponieważ sami zapewne, jako właściciele nowego pojazdu z salonu, nie chcielibyśmy, aby masa osób przed nami mogła w nim pozwolić sobie na więcej. Najbardziej wyposażone stoiska miały Renault i Volkswagen. Jaguar, Lexus czy Ford miały mniejszą wystawę, ale za to nie brakowało Mustangów, Jaguara F-Type’a, etc.

Nie zabrakło też motoryzacyjnych sław, takich, jak bracia Collins czy Rafał Sonik. Warto też wspomnieć o o pokazach driftu oraz zawodach kierowców ciężarówek. Plenerowe atrakcje uprzyjemniała świetna pogoda.

Czegoś brakowało

Brakować mogło sekcji zespołów Formuły Student, która rok temu była pokaźna. W zeszłym roku przybyły ekipy: PWR Racing Team z Wrocławia, PolSI Racing z Gliwic, WUT Racing z Warszawy oraz AGH Racing z Krakowa. Niestety zespołu gospodarzy zabrakło, ale najprawdopodobniej było to spowodowane wyjazdem na zawody do Stanów Zjednoczonych. Na imprezie jeszcze dość małej i cały czas walczącej o poprawę poziomu medialności trudniej jest pokusić się o szukanie choćby nowych sponsorów dla zespołu wyścigowego. Zatem nawet zaproszenia niekoniecznie oznaczały, że studenckie zespoły wyścigowe zdecydują się wystawiać swoje maszyny. Zwłaszcza, że na bazie poprzedników budowani są następcy.

Dobra organizacja

Jak dostaliśmy się na targi? Wejście na teren imprezy zapewniła nam akredytacja prasowa, o którą ubiegaliśmy się już pod koniec kwietnia. Mogliśmy również liczyć na darmowy parking oraz pomoc rzecznika prasowego – Łukasza Dziedzica. Biuro prasowe znów okazało się przyjaznym miejscem. Od razu na wejściu po podpisaniu listy dostaliśmy materiały w teczkach. To też pomogło w zbieraniu choćby dodatkowych materiałów w postaci ulotek od pięknych hostess, których to nie brakowało na krakowskim Moto Show.

Podsumowując,  targi Moto Show w Krakowie stanowią ciekawą i przyjemną odskocznię od tłocznych, dużo większych i skoncentrowanych głównie na chodzeniu po halach targach w Poznaniu. Największe wrażenie zrobiła wspomniana wcześniej rozbudowana strefa tuningu. Ze względu na krótki czas potrzebny do zwiedzenia krakowskiej imprezy, warto połączyć ją ze zwiedzaniem stolicy Małopolski.

Najciekawsze pojazdy targów – ranking

1. Nissan Skyline GT-R R34 – niebieski, tak samo jak w czwartej części cyklu “Szybcy i wściekli”

2. Chevrolet Camaro SS

3. Ferrari 488 GTB

4. Mercedes AMG GT R w słynnym zielonym odcieniu

5. Ford Mustang po liftingu

6. Dodge Challenger SRT

8. Polonez po tuningu

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama