Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

GP Niemiec: Daniel Ricciardo i Max Verstappen najszybsi w piątek

Daniel Ricciardo i Max Verstappen z Red Bulla okazali się być nieznacznie szybsi od swoich rywali z Mercedesa i Ferrari. Australijczyk był najlepszy w pierwszej, a Holender w drugiej sesji.

Opublikowano

w dniu

Fot. Red Bull Racing / Twitter

Red Bull Racing od początku w piątek prezentował dość dobre osiągi. Zwłaszcza ich domeną był trzeci, dość techniczny sektor. Na pewno dla austriackiej ekipy to ulga po ostatnim weekendzie w Wielkiej Brytanii. Dwa tygodnie temu odstawali dość wyraźnie i awaria w układzie hamulcowym w bolidzie Maxa Verstappena była dodatkową stratą.

Pętla w Hockenheim jest nieco krótsza i mimo dłuższych odcinków prostej udaje się niwelować niedostatek jednostki napędowej Renault. Jedynie zawiedziony perspektywą włączenia się do walki o triumf może być Daniel Ricciardo. Choćby dlatego, że po starcie z końca stawki za nadprogramowe podzespoły układu napędowego będzie startował z samego końca. Zapewne Australijczyk szybko wróci do czołowej szóstki, ale o walce o podium może zapomnieć. Jedynie nieoczekiwany zwrot wydarzeń na torze może zmienić sytuację.

W obozie stajni z Milton Keynes nie było wesoło również z powodu problemów Verstappena w drugiej części drugiego treningu. 20-latek zgłosił przypuszczenie, że z jednostką napędową dzieje się coś niedobrego ze względu na dziwne dźwięki przy odpuszczaniu przepustnicy. Zespół zabrał się do roboty i na niecałe 4 minuty przed końcem wypuścili go z garażu. Niestety przepadła kluczowa część na sprawdzenie tempa na dłuższych przejazdach. Na szczęście program Ricciardo okaże się pomocny, ponieważ jeździł on niemal cała sesję z zatankowanym bolidem i na różnych mieszankach opon.

Mercedes dziś może nie był najszybszy, ale ich strata była bardzo minimalna. W perspektywie mają weekend bez problemów, bez nakładania kar. To sprawia, że mogli się skupić “tylko” na przygotowaniach. O ile w pierwszej sesji wydawało się, że jazda głównie na ultramiękkim ogumieniu nie za bardzo daje im przewagę nad zawodnikami Ferrari na miękkich oponach, to drugi trening dał nam dodatkowe niewiadome. Zwłaszcza, że żadne kółko nie było czyste i nie miało rekordów w większości sektorów. Lewis Hamilton i Valtteri Bottas mogą skupić się na wyciskaniu wszystkiego z W09, ale na pewno w sobotę nastawiają się na ciężka przeprawę.

Scuderia Ferrari nie odpuści i zapewne zmiany w ustawieniach pomogą bardziej wykorzystać najbardziej miękką mieszankę. Sebastian Vettel zazwyczaj łapie rytm i skupia się na gromadzeniu danych, a dopiero w sobotę włącza “drugi bieg”. Zobaczymy, jak sytuacja będzie wyglądała jutro. Zapewne Max Verstappen, jeśli Red Bull nie znajdzie większego zapasu, nie ma co myśleć o walce o pole position. Tryb kwalifikacyjny silników Ferrari i Mercedesa zapewnia pewną przewagę. Za to w wyścigu trzy zespoły będą dość blisko siebie, ponieważ tempo na wszystkich trzech mieszankach było dość wyrównane i różnice mieściły się w 0,2-0,3 s, a to tez niewiadoma ze względu na różną ilość paliwa w baku.

Za czołówką

Haas i Sauber wyglądają bardzo mocno. Wielu prognozowało słabszą formę tych pierwszych, ale nic takiego nie ma jak na razie miejsca. Romain Grosejan i Kevin Magnussen są nawet w stanie zejść na stratę poniżej 1 sekundy do liderów. Natomiast Charles Leclerc z Saubera robił to, do czego nas przyzwyczaił. Równa i konsekwentna jazda i pewnie kolejna walka o Q3 w kwalifikacjach.

Najgroźniejszymi rywalami dla juniora Ferrari powinni być jutro kierowcy Renault i Force India. Zwłaszcza zagrożenie upatrywać można u Francuzów ze względu na małe poprawki. Stajnia z siedzibą w Enstone przywiozła nowe przednie skrzydło, ale w dalszej części weekendu będzie z niego mógł skorzystać tylko jeden zawodnik. Wieczorem będą wyciągnięte wnioski i podjęta zostanie finalna decyzja. Najwięcej jeździł z nim Nico Hulkenberg, który też jest wyżej w klasyfikacji od Carlosa Sainza, dlatego pewnie on będzie miał dodatkowy atut.

Toro Rosso wyglądało przyzwoicie, ale raczej nie spodziewajmy się “fajerwerków”. Ich rozwój jest ograniczony, a dodatkowo bycie poligonem doświadczalny Hondy, która walczy o poprawę, niekorzystnie odbija się na ich formie w ostatnich tygodniach.

McLaren i Williams tradycyjnie rozczarowują. Piątek był dla nich dniem testowym. Prawdopodobnie stajnia z Woking nie skorzysta z tych elementów, a stajnia z Grove zapewne na stałe zainstaluje nowe przednie skrzydło. Cóż, sytuacja nie jest prosta. O problemach tych zespołów dużo mówi się od samego początku sezonu 2018.

Gościnnie

Antonio Giovinazzi dostał dzisiaj swoją szansę w kokpicie bolidu Marcusa Ericssona. Włoch pojeździł i zaliczył mała przygodę, ponieważ po opuszczeniu alei serwisowej w trakcie I treningu z jego bolidu odpadła pokrywa silnika. Następnie zespół musiał to zbadać i założyć nową, a to trochę potrwało.

Nicholas Latifi zasiadł w kokpicie bolidu Force India. Pauzował Esteban Ocon. Tutaj obeszło się bez przygód i kanadyjski kierowca z Formuły 2 mógł zebrać nieco danych dla stajni z Silverstone.

Wyniki I treningu:

Podobało Ci się podsumowanie? Polub nas na , aby być z nami na bieżąco!

Skomentuj

0 Komentarzy

  1. Pingback: GP Niemiec: 1. trening – Daniel Ricciardo z najlepszym czasem w pierwszej sesji treningowej | Onlyf1.pl - Bo liczy się tylko F1

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama