Nasze profile w mediach społecznościowych

Motorsport

GP Węgier: Daniel Ricciardo i Sebastian Vettel najszybsi w piątek

Daniel Ricciardo z Red Bulla był najlepszy w pierwszej sesji, a Sebastian Vettel z Ferrari w drugiej sesji treningowej. Charakterystyka toru Hungaroring zdaje się sprzyjać ich bolidom, co nie jest dużym zaskoczeniem. Przed weekendem wielu ekspertów zakładało taki scenariusz. Ekipa Mercedesa także spodziewała się trudnej przeprawy na Węgrzech.

Opublikowano

w dniu

Fot. Scuderia Ferrari / Twitter

Podczas pierwszego treningu zespoły nastawiły się na wykonywanie krótszych przejazdów z mniejszym obciążeniem paliwa, po to aby sprawdzić bazowe ustawienia swoich samochodów. Zgromadzone dane pozwoliły inżynierom poznać kilka odpowiedzi. Właściwie żaden kierowca nie zgłaszał problemów z prowadzeniem się swojej maszyny. Jednak głównym problemem była niska przyczepność, dopiero wraz z upływem czasu na torze Hungaroring przybywało gumy. Każdy team wybrał inną strategię na tę sesję. Red Bull jeździły na pośrednich oraz miękkich oponach, podczas gdy Ferrari głównie na ultramiękkich. Mercedes mocniej skupiał swoją uwagę na miękkim ogumieniu. 

Sytuacja zespołów „II ligi”

Ekipy ze środka stawki stawiały na najbardziej miękki zestaw. Force India i McLaren na równi podeszły do testów miękkich, jak i pośrednich opon. Renault oraz Williams postawiły bardziej na ultramiękkie ogumienie. Na węgierskim torze nieopodal Budapesztu trudno o wyprzedzanie i liczyć się będzie strategia. Między ekipami panuje duży ścisk. Właściwie największe problemy będą czekały McLarena, Williamsa i niestety Saubera.

Drugi trening wniósł nieco więcej wątpliwości co do tego, kto może liczyć na zdobycie największej puli. O ile w pierwszej sesji Haas i Renault dość stabilnie, to w drugiej do głosu doszli Pierre Gasly z Toro Rosso oraz Esteban Ocon z Force India. Dwaj Francuzi realizowali swoje programy z jazd zgodnie z oczekiwaniami i ich konkurencyjność rosła. Niestety dla nich ten weekend może być bardzo ciężką przeprawą i mało prawdopodobne jest, aby jutro miało się to zmienić. Bardziej spokojny o osiągi swojego wozu może być ich starszy rodak, Romain Grosjean. Dzisiaj był dwa razy siódmy i tracił mniej jak 1,5 sekundy do lidera za każdym razem. Jutro powinien do niego dołączyć Kevin Magnussen, który miał nieco problemów z pracą swojej jednostki napędowej.

Renault, z Nico Hulkenbergiem i Carlosem Sainzem, zapewne powalczy o miano czwartej siły z zawodnikami amerykańskiej stajni. Szanse są dość duże, zwłaszcza biorąc pod uwagę ostatnio imponująca formę „Hulka”. Niemiec stał się bardzo regularny i znów szybki, choć na pewnym etapie tego sezonu, to jego hiszpański kolega zespołowy prezentował się lepiej. Role się odwróciły, ale Nico może czuć pewne obawy. W I treningu przytrafiła mu się awaria baterii, przez co stracił tez sporą część II treningu.

Czołówka

Na przestrzeni całego dnia najlepiej spisywali się Sebastian Vettel z Ferrari oraz kierowcy Red Bulla. Różnice między nimi były bardzo niewielkie. Choć w pierwszej sesji Ferrari mogło nieco przerazić się, że stajnia z Milton Keynes na twardszym komplecie opon jest na ich poziomie – gdy w ich samochodach były założone ultramiękkie. Zazwyczaj pierwszy trening nie jest reprezentatywny ze względu na niską przyczepność. Dodatkowo na obronę Scuderii świadczy fakt, że zawodnicy Red Bulla poprawili się w końcowej fazie jazd (gdy tor był bardziej przyczepny). Nawet Lewis Hamilton z Mercedesa wyglądał dość dobrze na miękkim zestawie ogumienia z 0,4 s stratą.

Nieco inaczej było podczas bardziej gorącego II treningu. Wówczas kierowcy poprawili się o ponad 0,6 sekundy. Wtedy różnice między Ferrari a Red Bullem zaczęły się zacierać. Max Verstappen pojechał szybciej od Daniela Ricciardo, mimo że Australijczyk miał lepszą sytuację do poprawy czasu. Jednak tym razem to Sebastian Vettel był o kilka setnych lepszy od zawodnika Red Bulla.

Dla Scuderii to dobry znak, ponieważ rok temu piątek był dla nich bardzo trudny, dopiero zmiany przed samymi kwalifikacjami zaowocowały znaczną poprawą osiągów. Tym razem od samego początku jest dobrze i zakładając kolejne poprawki, które wpłyną na poprawę zachowania SF71H można spodziewać się kolejnych dziesiątych sekundy. Okrążenie Vettela dzisiaj nie było również do końca czyste. Kimi Raikkonen także popełniał błędy w dwóch pierwszych sektorach, ale w trzecim odrobił sporo czasu. 

W kwalifikacjach Ferrari i Mercedes mogą podkręcić swoje silniki, czego nie zrobić może Red Bull. Dlatego dla austriackiego zespołu ważne jest, aby znaleźć coś ekstra na jutro. Zwłaszcza chodzi o to, aby mieć zapas nad Mercedesem i nie dać się jutro ograć. Rok temu ta sztuka nie wyszła i na pewno zostały wówczas wyciągnięte wnioski. Oczywiście, jak tylko daliby bez tzw. „party mode” rywalizować o pole position, to byłoby wspaniale. Niedziela może im sprzyjać ze względu na spodziewane opady deszczu. Na wieść o takich warunkach pogodowych cieszy się zapewne także Lewis Hamilton z Mercedesa, który uwielbia jazdę w trudnych warunkach.

Tempo wyścigowe w suchych warunkach jest dość wyrównane. Ferrari sprawdzało dzisiaj pośrednią i miękką mieszankę, które dały im o kilka dziesiątych lepsze czasy od Ricciardo i Verstappena. Pozytywnie zaskakiwało tempo minimalnie poniżej 1 minuty i 22 sekund na pośrednim ogumieniu w wykonaniu Kimiego Raikkonena. Mercedes meldował się z czasami na poziomie 1 minuty i 23 sekund, często schodząc trochę niżej.

Niestety dla inżynierów, mimo dość dużej ilości danych, zadanie będzie dość trudne. Temperatura na torze Hungaroring nieco spadała w trakcie II treningu w związku z nadchodzącymi opadami. Jutro maja być bardzo gorąco, a deszcz spadnie prawdopodobnie już po czasówce, ale za to w niedzielę może lunąć jak z cebra. Dobranie ustawień wiąże się z dużym ryzykiem, ponieważ ewentualny błąd i zła prognoza danej ekipy na wyścig może znacznie wpłynąć np. na to, czy dany kierowca z czołówki będzie pierwszy czy szósty.

Poprawki aerodynamiczne

Zespoły nastawiły się na zwiększenie docisku. Główne obszary zmian to przednie i tylne skrzydło. Niektórzy wrócili do wcześniejszej wersji podłogi, ponieważ ta z Hockenheimringu niekoniecznie dobrze sprawowałaby się tutaj. Balans na krętym Hungaroringu jest niezwykle ważny i nic nie może go zakłócać. Williams przywiózł nowe skrzydełko T (tzw. T-wings) i być może to kolejny krok do przodu – zespół walczy o właściwości jezdne swojego bolidu, aby kierowcy bardziej niż na przetrwaniu mogli skupić się na maksymalizacji osiągów.

Czarne paski

Zespoły napędzane silnikami Ferrari mają namalowane na swoich samochodach czarne paski. Jest to okaz hołdu dla zmarłego Sergio Marchionne. Prezes spółki Fiat-Chrysler oraz Ferrari zmarł w minioną środę, 25 lipca. Już wcześniej informowano o pogarszającym się stanie zdrowia Włocha. Wszyscy w padoku F1 wspominają go z dużym sentymentem. Człowiek z wielką wizją rozwoju, który nie bał się obrać innej ścieżki niż jego poprzednicy. Kierowcy Ferrari będą starali się zatrzeć zły ślad po GP Niemiec oraz odnieść zwycięstwo w niedzielę ku czci Marchionne.

Jutro trzecia sesja treningowa o godz. 12:00, a kwalifikacje o 15:10 (czasu polskiego). Kto jest waszym faworytem?

Poniżej wyniki obu piątkowych treningów.

Wyniki I treningu

Wyniki II treningu

Podobał Ci się ten materiał? Polub nas na  , aby nie przegapić następnych!

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama