Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Formuła 1

Charles Leclerc kierowcą Ferrari, Kimi Raikkonen w Sauberze

Charles Leclerc został oficjalnie kierowcą Scuderii Ferrari. Monakijczyk zastąpi w zespole Kimiego Raikkonena. Fin pozostanie w F1 na kolejne dwa lata, ale będzie już zawodnikiem Saubera.

leclerc raikkonen ferrari

Sytuacja na tegorocznym rynku transferowym w Formule 1 jest niezwykle interesująca. Do tej pory ogłoszono wiele zaskakujących decyzji. Tym razem nie mogło być inaczej. Standard musiał zostać podtrzymany. Po tym, jak Scuderia Ferrari nie poinformowała przy okazji GP Włoch o swojej decyzji odnośnie obsady drugiego fotela, wiadomo było, że coś się święci. Nagle odżyły znów informacje o potencjalnym przejściu Charlesa Leclerca z Saubera do Ferrari. Szanse Kimiego Raikkonena na pozostanie w stajni z Maranello wciąż były bardzo duże.

Spodziewano się, że ostatecznie 38-latek zachowa swoją posadę u boku Sebastiana Vettela. Cóż, Scuderia spłatała wszystkim figla. Nikt nie przypuszczał, że jakikolwiek junior Ferrari w przyszłości po zaledwie jednym sezonie w F1 ma szansę wskoczyć do ich kokpitu. Dopiero dziś, 11 września, na jaw wyszły fakty.

Kimi Raikkonen poinformował na swoim Instagramie o powrocie do Saubera. Iceman debiutował w szwajcarskim zespole w sezonie 2001. Zapewne wpływ na angaż miał jego obecny team, który wiedział, że mistrz świata z 2007 roku nie ma zamiaru kończyć swojej kariery po tegorocznym czempionacie.

Zaledwie chwilę później Charles Leclerc wrzucił posta na swoich social mediach z przekazem o spełnieniu marzeń. 20-latek był bardzo uradowany, a szczęśliwi również byli Ci, którzy pomagali mu w rozwoju jego kariery. Chociażby zespoły ART Grand Prix i Prema Racing Team, z którymi współpracował w seriach juniorskich – GP3 i F2.

Decyzja Scuderii Ferrari miała być podjęta jeszcze za życia Sergio Marchionne, który chciał dać szansę Leclercowi. Spekulowano, czy nowi prezesi Fiata i Ferrari utrzymają w mocy poprzednie postanowienia. Wcześniej John Elkann i Mike Manley chcieli kontynuować to, co zaczął ich poprzednik, ale nie wszyscy tak jakby w to wierzyli.

Zmiany w składzie Ferrari na sezon 2019 są bardzo dobre dla sportu. Kimi Raikkonen wrócił do Scuderii w 2014 roku. Jego forma nie była regularna, ale też często miał dużo pecha albo miał dobraną gorszą strategię. Fin wypadł blado na tle Fernando Alonso w sezonie 2014, rok później nieco się poprawił, ale Sebastian Vettel ożywił całą ekipę i Włosi go pokochali. W sezonie 2016 walka była bardziej wyrównana, a rok temu Iceman miał swoją jedyną szansę na zwycięstwo w Monako.

Sezon 2018  w wykonaniu Kimiego zdecydowanie należy do jego najlepszych od czasu powrotu do stajni z Maranello, ale wciąż przez różne sploty okoliczności nie jest w stanie wykorzystać pełni potencjału. 

Charles Leclerc w Sauberze radzi sobie bardzo dobrze i to jego rezultaty pchnęły zespół do przodu. Monakijczykowi zdarzały się błędy, zwłaszcza na początku, gdy nie mógł zmienić swoich nawyków z serii juniorskich. Natomiast wraz ze zmianą podejścia do ścigania i delikatnymi korektami w stylu jazdy udało się zmaksymalizować potencjał.

W sezonie 2019 będzie mu towarzyszyła dużo większa presja niż w debiucie. Większość kibiców chciałaby, aby Leclerc od razu postawił wyzwanie Sebastianowi Vettelowi. Zapewne postawa 20-latka w przyszłym  będzie miała duży wpływ na kolejność w klasyfikacji generalnej. 

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama