Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Christian Horner: Honda osiągnie moc silników Ferrari i Mercedesa jeszcze w tym roku

Christian Horner stwierdził, że Honda może rzucić wyzwanie swoim konkurentom. Szef Red Bull Racing dał tym samym do zrozumienia, że Ferrari i Mercedes muszą uważać na japońskiego producenta, który w ostatnim czasie dokonuje dużych postępów w rozwoju silnika.

Opublikowano

w dniu

Fot. Red Bull Content Pool / Masashi Yamamoto i Christian Horner

Christian Horner oraz dr Helmut Marko byli bardzo optymistycznie nastawieni przed startem sezonu 2019. Obaj mieli przeczucie, że mogą osiągnąć bardzo dużo, a być może uczestniczyć w bezpośredniej walce o tytuł. Rzeczywistość okazała się inna i póki co Red Bull musi uporać się ze swoimi problemami po stronie podwozia i aerodynamiki.

Na pewno w przypadku chęci dokonania dużych postępów pomaga fakt, jeśli twój dostawca jednostek napędowych przygotuje nową specyfikację. Tak też się stało w przypadku Hondy, która przywiezie drugą wersję silnika i prawdopodobnie nie ostatnią w tym sezonie. Wzrost mocy szacowany jest nawet na 20 KM, wraz z nim w parze ma iść także poprawa poziomu niezawodności. Jako, że przed nami tor w Baku z najdłuższą 2,2-kilometrową prostą w kalendarzu, to jest to dobra informacja dla Red Bulla.

Christian Horner jest przekonany, że Honda wciąż może poprawić się jeszcze bardziej. Być może nawet do końca sezonu 2019 zrówna się z Ferrari Mercedesem, które dysponują najlepszymi układami napędowymi. Oczywiście łatwo nie będzie, ponieważ Renault także nie śpi, co widać po formie ich fabrycznej ekipy oraz McLarena – jednak u nich problemem jest niezawodność.

Myślę, że Honda czyni postępy. W samym przygotowaniu są rzeczy, które z pewnością pomogą, ale inni przecież nie stoją w miejscu. Chodzi o ewolucję. Naszym celem w tym roku jest zlikwidowanie straty do Mercedesa i Ferrari, dążymy do tego. W Chinach ustępowaliśmy Ferrari, ale z pewnością jesteśmy bliżej Mercedesa. Będzie jest więcej usprawnień, które będą wdrażane od teraz do połowy roku – powiedział szef Red Bull Racing.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama