GP Meksyku wypadło z kalendarza na 2020 rok - motohigh.pl
Nasze social media

Formuła 1

GP Meksyku wypadło z kalendarza na 2020 rok

GP Meksyku najprawdopodobniej nie znajdzie się w kalendarzu F1 na sezon 2020. Runda zrobi miejsce dla jednego z nowych (GP Wietnamu) lub powracających wyścigów (GP Holandii).

Opublikowano

w dniu

GP Meksyku 2018
Fot. Red Bull Content Pool

Tor Hermanos Rodriguez powrócił do kalendarza mistrzostw świata Formuły 1 w 2015 roku. Wcześniej GP Meksyku rozegrano, aż 23 lata wcześniej, w 1993 roku. Nikt nie spodziewał się, że po ogromnej inwestycji na modernizację niemal całej pętli toru, powrót okaże się tak krótki. W tym sezonie zostanie rozegrane najprawdopodobniej ostatnie GP Meksyku.

Sprawy zaczęły się komplikować już gdy ogłoszono debiut GP Wietnamu na ulicznym torze w Hanoi. Gdy wczoraj potwierdzono powrót GP Holandii na Zandvoort, stało się jasne co najmniej dwa dotychczasowe obiekty wypadną z kalendarza. Już w trakcie weekendu o Grand Prix Hiszpanii sporo mówiło się o tym, że to może być pożegnanie F1 z obiektem Catalunya. 

Według ESPN, agencja rządowa Corporación Interamericana de Entretenimiento (CIE) w Meksyku, która jest odpowiedzialna za organizację wydarzenia, nie posiada niezbędnych środków finansowych od rządu kraju, aby uzgodnić nową umowę z Liberty Media. Nowo zaprzysiężony prezydent, Andrés Manuel López Obrador odmówił wsparcie w wysokości 800 mln meksykańskich pesos. Na szczęście już 400 mln tej waluty miało się znaleźć, aby wspomóc samo utrzymanie toru.

Większość kibiców uwielbiała wyścigi rozgrywane w Meksyku zarówno ze względu na charakterystykę toru Hermanos Rodriguez, jak i panującą atmosferę. W dodatku wyścigi o GP Meksyku przez dwa lata z rzędu były wybierane jako “najlepsza runda F1 w kalendarzu”. Jak do tej pory największą liczbą zwycięstw może się pochwalić Max Verstappen – Holender wygrał tam dwukrotnie (2017 i 2018), po jednym triumfie na przebudowanym obiekcie mają Nico Rosberg i Lewis Hamilton.

Na ten moment nieznana jest jeszcze przyszłość GP Niemiec, GP Wielkiej Brytanii i GP Włoch ze względu na kończące się kontrakty. Jednak uważa się, że przynajmniej dwa ostatnie wymienione wyścigi mają zabezpieczoną przyszłość.