Testy Pirelli: Bottas i Mazepin najszybsi w Barcelonie - motohigh.pl
Nasze social media

Formuła 1

Testy Pirelli: Bottas i Mazepin najszybsi w Barcelonie

Valtteri Bottas i Nikita Mazepin za sterami bolidu Mercedesa odnotowali najlepsze czasy podczas testów Pirelli w Barcelonie. Srebrne Strzały użyczyły kokpit wicemistrzowi GP3, podobnie zrobiły inne zespoły w celu odciążenia regularnych kierowców. Ferrari i Racing Point mogły wystawiać dwa bolidy jednego dnia ze względu na realizację osobnego programu dla dostawcy ogumienia.

Opublikowano

w dniu

Testy opon Pirelli 2019 - Barcelona - II dzień - Nikita Mazepin w Mercedesie
Fot. Mercedes-AMG F1 / Twitter

Zespoły dostały możliwość porównania swojego tempa względem minionego GP Hiszpanii. Niektórzy poprawili najlepsze czasy z kwalifikacji, ale jednak zrobili to na najbardziej miękkiej mieszance oznaczonej symbolem C5, która nie była dostępna w trakcie weekendu wyścigowego. Chociaż chociażby Valtteri Bottas, korzystając z niej stracił nieco ponad 0,1 s do swojego osiągnięcia z czasówki (1:15:406 na C4). Najprawdopodobniej potencjał C5 pozwoliłby na złamanie bariery 1 minuty i 15 sekund.

Jednak w trakcie testów nie chodzi o to, aby bić się o najlepszy czas okrążenia. Tutaj przede wszystkim ważna jest praca dla Pirelli, które dostarczyło także komplety prototypowe. Zaś w ciągu dwóch dni Sebastian Vettel, Sergio Perez, Charles Leclerc i Lance Stroll mogli przetestować mieszanki przygotowywane z myślą o sezonie 2020.

Pirelli może być bardzo zadowolone, ponieważ czterech kierowców z dwóch zespołów wykonało program, pokonując łącznie aż 496 okrążeń przed dwa dni. Czasy nie były imponujące i też nie do końca wiemy, jaki był dany rodzaj mieszanki – nawet na zdjęciach widać, że opony były po prostu czarne, bez żadnych oznaczeń. Jako, że w oficjalnych wynikach od Pirelli Motorsport nie ma obecnych czasów Vettela i Pereza z pierwszego, jak i Leclerka i Strolla z drugiego dnia, poniżej macie tabelę.

Czasy uzyskane na prototypowych oponach 2020

KierowcaZespółDzieńCzas okr.Liczba okr.
Charles LeclercFerrariŚroda1:17:349127
Sebastian VettelFerrariWtorek1:18:425132
Sergio PerezRacing PointWtorek1:19:719118
Lance StrollRacing PointŚroda1:20:745119

Czerwone flagi

Obie sesje testowe na torze Catalunya odbyły się sprawnie, choć jak to zwykle bywa… musiało być kilka przerw wywołanych czerwonymi flagami. Wczoraj za jej wywieszenie odpowiadali Callum Ilot i Pierre Gasly. Pierwszy z wymienionych obecnie jest kierowcą Formuły 2 i ściga się tam w barwach zespołu Sauber Junior by Charouz (założonego z myślą o juniorach ekipy Alfa Romeo Racing). Niestety Brytyjczyk zaliczył kraksę ze ścianą, wypadając z toru w zakręcie nr 3 około godz. 15:00 (do tamtej pory spokojnie realizował program i przejechał 41 kółek). Natomiast kierowca Red Bulla nieco ponad godzinę przed końcem sesji stanął na prostej start/meta.

Dzisiaj także nie obyło się bez przygód. Nikita Mazepin wypadł z toru w żwirową pułapkę w 12. zakręcie, a Daniel Ticktum zatrzymał się w nawrocie nr 10. Bolidy Mercedesa i Red Bulla zostały zabrane do garaży tuż przed startem przerwy obiadowej. Po południu kierowca testowy McLarena, obecny zawodnik F2 – Sergio Sette Camara, zatrzymał się przy dziesiątym zakręcie około 1,5 godziny przed końcem zajęć. Ostatnią czerwoną flagę spowodował Alexander Albon z Toro Rosso, który zatrzymał się w tym samym miejscu tuż przed godziną 18:00 (17:54).

Ciekawostki

W trakcie testów uchwycono ciekawe urządzenie przymocowane do przedniego skrzydła w bolidzie Scuderii Ferrari. Czemu miało ono służyć? Otóż jego zdaniem jest pomiar odległości od podłoża w każdym z zakrętów. Uzyskane wyniki mogą dać stajni z Maranello odpowiedzi na problemy z mechaniką i aerodynamiką. Możliwe, że uda się zoptymalizować pakiet i tym samym poprawić wydajność w SF90.

Natomiast Mercedes i Red Bull więcej uwagi poświęcali pomiarom przepływu w tylnej sekcji. Do tego wykorzystano słynne “aero rakes” oraz sensory, które miały służyć odczytywaniu pomiarów i zapisywaniu wyników. Najprawdopodobniej obie ekipy czują, że jedynie praca nad tylną częścią W10 i RB15 może przynieść poprawę, przede wszystkim jeśli chodzi o docisk aerodynamiczny. W dodatku przy zawieszeniu i układzie hamulcowym nadal są kanały, przez które przechodzi struga powietrza i znalezienie każdego detalu może przynieść korzyść.

Celem testów Pirelli w trakcie sezonu nie jest testowanie nowych rozwiązań aerodynamicznych, a głównie praca nad obecnym pakietem oraz wydobyciem potencjału z opon. Zwłaszcza, że w tym roku żaden zespół do tej pory nie uznał, że zna sposób na zmuszenie ogumienia do jak najlepszej pracy. Choć Max Verstappen przyznał, że Mercedes zdaje się znacznie lepiej odczytywać tegoroczne bolidy, podczas gdy inni nie potrafią tego zrobić.

Oczywiście największym zaskoczeniem testów w Barcelonie jest rezultat Nikity Mazepina z drugiego dnia. Rosjanin miał przede wszystkim skupić się na nauce i bardziej prawdopodobne wydawało się to, że Mercedes da mu sporo zadań i zatankuje bolid niemal pod korek. Okazało się, że pozwolili mu pojechać dość szybko, a czas 1:15:775 jest niewiele gorszy od tego uzyskanego wczoraj przez Valtteriego Bottasa (na tej samej mieszance). Młody Mazepin nie jest juniorem Srebrnych Strzał i ten test był zapewne sfinansowany przez jego ojca (coraz częściej przymierzanego do kupna zespołu w F1).

W tym roku kierowca ART Grand Prix nie radzi sobie dobrze w Formule 2. Jak do tej pory Nikita zgromadził zaledwie 4 “oczka”, co daje mu 16. pozycję w klasyfikacji generalnej. Jednak być może Rosjanin będzie się szybko uczył, zważywszy na to, że w zeszłym roku został wicemistrzem serii GP3 (od tego roku przemianowanej na Formułę 3). 

Całkiem przyzwoicie radzili sobie także inni kierowcy z obecnej stawki F2, czyli Nicholas Latifi (obecny lider cyklu) czy Jack Aitken. Sergio Sette Camara niestety nie miał możliwości zaprezentować swojego tempa przez usterkę w kierowanym przez niego McLarenie.

Najmniejsze przebiegi pokonały ekipy Alfa Romeo, Renault i McLarena. Podobnie Red Bull, ale raczej dużo było uzależnione od sprawdzania różnych ustawień i analiz inżynierów w garażach. Oczywiście poza Alfą Romeo, która straciła niemal cały pierwszy dzień przez wypadek Ilota. Poniżej możecie zobaczyć czasy poszczególnych zawodników wraz z mieszankami, na których zostały uzyskane. Na pewno nie ma co wyciągać zbyt wielu wniosków, ponieważ niemożliwe, aby przez dwa dnia miał zmienić się układ sił. Co nie znaczy, że dodatkowe kilometry mogą pomóc zespołom i kierowcom o wiele bardziej zrozumieć samochód aniżeli podczas weekendu GP, gdy wszystko dzieje się szybko.

Wyniki I dnia (wtorek)

Testy w Barcelonie - wyniki z I dnia

Wyniki II dnia (środa)

Testy opon Pirelli w Barcelonie - wyniki z 2. dnia

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama