W planach Mercedesa nie ma nic o wycofaniu się z F1 - motohigh.pl
Nasze social media

Formuła 1

W planach Mercedesa nie ma nic o wycofaniu się z F1

Toto Wolff przyznał, że nic nie wie o planach dotyczących rozbratu Mercedesa z Formuły 1. W ostatnim czasie pojawiły się głosy o możliwym wycofaniu się niemieckiej marki z królowej sportów motorowych i ten temat został poruszony na obradach Daimlera.

Opublikowano

w dniu

Fot. Mercedes AMG Petronas Motorsport

Przypomnijmy, że Srebrne Strzały powróciły w roli fabrycznego zespołu pod koniec 2009 roku, po ponad 50-letniej przerwie. Wówczas wykupiono mistrzowską ekipę Brawn GP, która w sezonie 2009 korzystała z silników Mercedesa. Wówczas w nowym składzie kierowców znaleźli się Nico Rosberg (po odejściu z Williamsa) i Michael Schumacher (powracający po 3-letniej przerwie).

Niemiecki zespół długo czekał na swój pierwszy triumf po powrocie, aż w końcu udała im się ta sztuka podczas GP Chin 2012 za sprawą Nico Rosberga. W trakcie tamtego weekendu Srebrne Strzały ruszały z pierwszego rzędu. Pierwsze mistrzostwa wśród kierowców i konstruktorów nadeszły dopiero w 2014 roku. Nikt nie spodziewał się, że ta seria będzie trwała do dziś. Właśnie dlatego wielu zadawało sobie pytanie odnośnie przyszłości ekipy z racji tego, że po serii sukcesów część producentów zwykła myśleć poważnie o odejściu.

Wiadomo także, że po GP Hiszpanii na emeryturę udał się Dieter Zetsche, dotychczasowy prezes grupy Daimler AG. Właśnie ten człowiek był zwolennikiem obecności niemieckiego koncernu w Formule 1.

Toto Wolff musiał udzielić odpowiedzi odnośnie przyszłości Mercedesa w Formule 1 w jednej ze swoich rozmów z dziennikarzami. Wygląda na to, że nie należy martwić się o to, czy stajnia z Brackley odejdzie po sezonie 2020 i tym samym nie podejmie wyzwania wynikającego z nowym przepisów.

Nie wycofujemy się. Rozmawialiśmy w zarządzie, ponieważ jako duża korporacja i marka musisz wybrać -czy chcesz zostać tu na dłuższą metę – przechodząc przez kolejne cykle. Być może nadejdą czasy, które będą dla nas bardzo trudne – jak choćby na początku 2010 roku – a potem będą świetne lata – powiedział 47-letni Austriak.

Czy jesteśmy przygotowani jako marka, aby trzymać się Formuły 1 i przechodzić przez te okresy? Z drugiej strony, czy środowisko zmienia się i czy chcemy osiągnąć maksymalny sukces, a następnie podjąć decyzję, czy pójść czy zostać? Myślę, że prawda leży gdzieś pośrodku – dodał szef Mercedesa.

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama