Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Silnik Mercedesa w Red Bullu? Niki Lauda miał taki plan

Ron Meadows wyznał, że w przeszłości Niki Lauda chciał, aby Mercedes dał Red Bullowi swój silnik. Dyrektor sportowy Mercedesa podkreślał także, że potencjalna współpraca miała sprawić, że Srebrne Strzały stawałyby się coraz silniejszym zespołem.

Opublikowano

w dniu

Niki Lauda i Christian Horner
Fot. Red Bull Racing / Christian Horner podczas rozmowy z Niki Laudą

Od 2007 do 2018 roku Red Bull korzystał z jednostek napędowych Renault. Stajnia z Milton Keynes przy współpracy z francuską marką sięgnęła aż po cztery mistrzostwa świata wśród kierowców i konstruktorów w latach 2010-2013. Jednak czar zaczął pryskać w 2014 roku, gdy okazało się, że hybrydowa jednostka wyprodukowana przez Renault nie spełniała oczekiwań. Przed sezonem 2016 ekipa z Milton Keynes mogła się nawet wycofać, ponieważ nie miała kontraktu, a Ferrari i Mercedes nie chciały współpracować. Ostatecznie FIA przycisnęła Francuzów, który zgodził się pod warunkiem zmiany nazwy dla silnika dla swoich klientów – dlatego występował pod nazwą TAG Heuer .

Jak się okazuje niekoniecznie wszyscy w Stuttgarcie, Brixworth i Brackley byli przeciwni podjęcia się współpracy z austriacką ekipą. Jednym ze zwolenników był zmarły 21 maja, Niki Lauda. Trzykrotny mistrz świata, który miał swoje udziały w  zespole Mercedes i był dyrektorem niewykonawczym miał pomysł na przekucie potencjalnej współpracy w korzyść. Austriak liczył, że tylko posiadając silnego konkurenta można się rozwijać i sprawić, że jego zespół stanie się najlepszy. Niestety takiego pomysłu nie popierali inni włodarze, ponieważ opinie nt. nadwozia Red Bulla były tak dobre, że obawiano się ewentualnej porażki.

Niemiecki producent zainwestował w budowanie mistrzowskiego zespołu F1 dość dużo pieniędzy, aby pozwolić skorzystać na tym konkurencji. Silnik Mercedesa w bolidach Red Bulla mógłby sprawić, że ekipa z Milton Keynes zdobywałaby “ich tytuły”. Pomysł Nikiego Laudy zdradził dyrektor sportowy stajni z Brackley podczas jego pogrzebu w Wiedniu.

Pamiętam, że w pierwszych latach Niki naprawdę chciał dać Red Bullowi silnik Mercedesa. Jego pomysł polegał na tym, że uczyniłoby nas to silniejszym zespołem, ponieważ wtedy mielibyśmy silniejszą konkurencję. Oczywiście nie chcieliśmy tego, ponieważ utrzymać silnik wyłącznie dla siebie. Wymagało to siły przekonywania, ale w końcu zrozumiał. Rozumiem, że chciał tego tylko dlatego, ponieważ każdego dnia chciał nas uczynić lepszymi – powiedział Ron Meadows, dyrektor sportowy Mercedesa.

Najprawdopodobniej pomysł Laudy mógłby się sprawdzić i niekoniecznie doszłoby do podzielenia wszystkich osiągnięć. Jednak trzeba oddać Srebrnym Strzałom, że nie spoczywają na laurach i czynią to, czego chciał legendarny Austriak. Potencjalnie sprzedaż silników Red Bullowi byłaby ukłonem w stronę dr Helmuta Marko, który był wieloletnim przyjacielem i partnerem trzykrotnego mistrza świata w padoku F1.

Po części szkoda, że wówczas w Mercedesie nie posłuchali trzykrotnego czempiona F1, bo moglibyśmy otrzymać szansę śledzenia świetnej walki co najmniej 4 zawodników o tytuły mistrzowskie.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama