Citroëny C3 na krętych i wyboistych drogach Sardynii - motohigh.pl
Nasze social media

WRC

Citroëny C3 na krętych i wyboistych drogach Sardynii

Sezon 2019 Rajdowych Mistrzostw Świata FIA wkracza w drugą połowę. Załogi zespołu Citroën Total World Rally Team w składzie Sébastien Ogier / Julien Ingrassia oraz Esapekka Lappi / Janne Ferm przygotowują się do jednej z najtrudniejszych technicznie rund w kalendarzu WRC. Rajd, który pod względem wytrzymałości stawia naprawdę wysokie wymagania zarówno załogom, jak i ich samochodom, odbywa się w idyllicznej scenerii, z błękitnymi wodami Morza Śródziemnego w tle.

Opublikowano

w dniu

Citroën - Rajd Sardynii
źródło inf./fot.: Citroën

Na obecnym etapie zmagań – po siedmiu zakończonych rundach sezonu – Sébastien Ogier i Julien Ingrassia mogą się pochwalić aż sześcioma finiszami na podium. W każdym z dotychczasowych rajdów rozgrywanych na trasach szutrowych wygrywali swoim C3 WRC odcinki specjalne, prezentując imponującą regularność. Na Sardynii zamierzają wykorzystać również swoją niezrównaną wolę walki, determinację i nieustępliwość, a także wieloletnie doświadczenie. W organizowanym na tej wyspie Rajdzie Sardynii francuska załoga triumfowała do tej pory trzykrotnie (w latach 2013, 2014 i 2015).

Marka Citroën zapisała w swoich kronikach pięć wygranych na Sardynii, jednak w bieżącym roku powtórzenie sukcesu będzie bardzo trudne. Powodem jest to, że załoga Ogier/Ingrassia ze względu na swoją pozycję w klasyfikacji mistrzostw będzie startowała jako pierwsza, przynajmniej w piątkowym etapie otwierającym. Specyfika tras na Sardynii polega na tym, że pokryte pyłem nawierzchnie mają niską przyczepność, która poprawia się po przejeździe kilku pierwszych samochodów i po odkurzeniu z warstwy luźnego szutru.

Niemniej jednak liderzy tegorocznej klasyfikacji, dodatkowo motywowani obiecującymi wnioskami z niedawnych testów, które koncentrowały się również na tym aspekcie taktyki, z pewnością dadzą z siebie wszystko, by jak najlepiej poradzić sobie z trudnościami i dalej walczyć o siódmy z kolei tytuł Rajdowych Mistrzów Świata.

Citroën - Rajd Sardynii

Esapekka Lappi i Janne Ferm w edycji 2017 Rajdu Sardynii zostali uznani za rewelację młodego pokolenia wśród zawodników WRC – pokazali się z najlepszej strony. Choć był to dopiero ich drugi występ w najwyższej kategorii rajdowej, wygrali sześć odcinków specjalnych, w tym Power Stage. Rok temu byli jeszcze lepsi – na mecie rajdu zajęli trzecie miejsce. Sardynia wyraźnie odpowiada młodym Finom – za każdym razem, gdy mieli tam do dyspozycji konkurencyjny samochód, osiągali dobre wyniki. Zdążyli już dobrze poznać specyfikę tej rundy, a dogodna (dziewiąta) pozycja startowa w pierwszym etapie ułatwi im włączenie się od samego początku do walki w samej czołówce. W kolejnych etapach Lappi i Ferm będą się starali potwierdzić to, że już opanowali prowadzenie C3 WRC na szutrach – czego sygnały dali na trasie Rajdu Portugalii – i dojechać do mety z dobrym wynikiem.

Przygotowania zespołu Citroën Total World Rally Team do rajdów Portugalii i Sardynii obejmowały m.in. dwa dni testów na włoskiej wyspie, które odbyły się w połowie maja na odcinkach dawniej wykorzystywanych jako trasy rajdu. W efekcie modyfikacji wprowadzonych przed startem w Portugalii zespół dostrzega wzrost konkurencyjności C3 WRC i podwaja swoje wysiłki, by po nadchodzącym weekendzie wyjechać z Włoch z dużą zdobyczą punktową.

Powiedzieli przed Rajdem Sardynii

– Ten rajd niezmiennie stanowi wielkie wyzwanie dla załóg i ich samochodów. W tym roku będzie szczególnie trudny dla Sébastiena i Juliena, którzy w pierwszym dniu po raz kolejny będą musieli odkurzać trasy dla swoich rywali – a na Sardynii zjawisko to ma jeszcze większe znaczenie niż w Rajdzie Portugalii. To na pewno im nie pomoże, ale z drugiej strony wszyscy wiemy, z jak utalentowaną i pełną determinacji załogą mamy do czynienia. Jestem pewien, że obydwaj zaprezentują sto procent swoich możliwości i w ten sposób zmniejszą napotkane niedogodności, zwłaszcza że testy, jakie odbyliśmy jeszcze przed Rajdem Portugalii, zakończyły się wprowadzeniem dalszych usprawnień w naszych C3 WRC. Ten postęp w zakresie technicznym był odczuwalny później w trakcie rajdu, choć inne czynniki sprawiały, że niełatwo było go dostrzec. Z kolei Esapekka ma wielką szansę, biorąc pod uwagę jego korzystną pozycję na starcie – powiedział Pierre Budar, dyrektor Citroën Racing. – Na pewno będzie musiał wykazać się regularnością przez weekend i mocno przyłożyć się do tego, by panować nad konsekwentnym rozegraniem tej rundy od samego startu aż do mety. Jesteśmy przekonani, że ten zawodnik ma duże możliwości, wierzymy w niego i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by go wspierać i ułatwić mu uzyskanie jak najlepszych rezultatów – dodał.

Start na Sardynii w roli pierwszej załogi na trasie oznacza mniej więcej to, że od samego początku możemy dać sobie spokój z myślą o zwycięstwie. Odkurzanie tras odgrywa w tym rajdzie bardzo dużą rolę: pierwsi nie mają przyczepności pod kołami, następni mają jej znacznie więcej. Wygląda na to, że nie możemy liczyć na pomoc ze strony pogody – gdyby bowiem padało, mokre drogi nieco wyrównałyby szanse. Jednak obecnie prognoza nie pozwala liczyć na deszcz. Dlatego nastawiam się na bardzo trudny weekend, ale jak zawsze zamierzam dać z siebie absolutnie wszystko. Bez względu na warunki na drodze będę walczył o jak najlepsze czasy i zobaczymy, ile punktów uda mi się z tego wyciągnąć na mecie. W naszym Citroënie C3 WRC wyraźnie czuje się wprowadzone modyfikacje. W Portugalii jechało mi się nim doskonale. Wyniki, jakie zaliczymy w pierwszym etapie, na pewno w sporej mierze wpłyną na osiągnięty przez nas rezultat końcowy – stwierdził Sébastien Ogier, kierowca zespołu Citroën Total WRT.

Zapewniam, że lekcja, jaką dostaliśmy w Portugalii, dużo nas nauczyła. Na Sardynii nie da się przez cały czas cisnąć na limicie, szczególnie podczas drugich przejazdów. Trzeba dbać o stan samochodu i wystrzegać się luźno rozrzuconych kamieni. W pierwszym etapie będziemy wyjeżdżali na trasy jako dziewiąta załoga, co niezależnie od warunków powinno przemawiać na naszą korzyść. Ale ta okazja to zarazem wyzwanie: musimy ją jak najlepiej wykorzystać; tego nikt za nas nie zrobi. Jeżeli uda się nam utrzymać takie tempo, jakie mieliśmy w Portugalii i przez całe trzy dni nie popełnimy żadnego poważnego błędu, powinniśmy osiągnąć dobry wynik. Czuję wielką motywację, by pokazać, że stać mnie na utrzymanie przez trzy etapy rajdu solidnej, regularnej jazdy. To naprawdę mój najwyższy priorytet na nadchodzący weekend – dodał Esapekka Lappi, kierowca zespołu Citroën Total WRT.

Rajd Sardynii w liczbach

  • 19 odcinków specjalnych o łącznej długości 310,52 km
  • 5 dotychczasowych zwycięstw Citroëna w klasyfikacji generalnej Rajdu Włoch – Sardynia: dwukrotnie wygrywała Xsara WRC (w latach 2005 i 2006), raz Citroën C4 WRC (2008) i dwa razy DS3 WRC (2011 i 2012)
  • 35 stopni Celsjusza – to temperatura powietrza. Temperatura nawierzchni tras wynosi ok. 50 st. C,
    a temperatura w kabinach samochodów pod koniec odcinków specjalnych to ok. 60 st. C – takie maksymalne temperatury występują w typowej edycji Rajdu Sardynii
  • 1028 m – najwyżej położony punkt na trasie rajdu, na odcinku specjalnym Monte Lerno

Program Rajdu Sardynii 

Trasy rajdu zostały zmodyfikowane nieznacznie – w porównaniu z ubiegłorocznym itinererem zmieniono zaledwie 22 km odcinków specjalnych. To jednak wcale nie oznacza, że ubyło typowych trudności, z jakich słynie Rajd Sardynii. Drogi są wąskie, kręte, a pokrywająca je warstwa piaszczystego szutru cechuje się niską przyczepnością. Są one również pozbawione poboczy; gęsta ściana drzew i zarośli tuż przy skraju tras nie daje marginesu błędu – ani w przygotowaniu i czytaniu notatek, ani w technice prowadzenia auta.

Już piątkowy, pierwszy etap będzie pełen akcji, obejmuje bowiem aż 124,20 km jazdy na czas. Jeszcze dłuższy będzie etap sobotni. Wśród jego odcinków specjalnych o łącznej długości 142,42 km znajdą się dwa przejazdy po długich, klasycznych oesach Monti di Ala’ (28,21 km) i Monte Lerno (28,03 km). Z kolei niedzielne 41,90 km na oesach można już uznać za finałowy sprint do mety.

Nawierzchnie tras mają twarde podłoże, ale z wierzchu są pokryte sypkim, piaszczystym szutrem, zrzucanym na bok w miarę przejazdu kolejnych samochodów. Temperatury o tej porze roku zawsze są wysokie, zwłaszcza na pętlach popołudniowych, czego efektem jest bardzo mocne zużycie opon. W zasadzie niezbędnym wyposażeniem na drugie przejazdy są nowe opony Michelin wykonane z twardej mieszanki gumowej. Z kolei na porannych oesach strategia doboru ogumienia jest zmienna, a śmiała, trafna decyzja może dać zauważalną przewagę. To jednak zależy od kolejności startowej. Zawodnik, który musi odkurzyć trasę, może próbować zwiększyć przyczepność pod kołami poprzez zastosowanie kombinacji opon twardych i średnio twardych.

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama