GP Niemiec: Lewis Hamilton z 4. PP w sezonie, katastrofa w Ferrari [Podsumowanie] - motohigh.pl
Nasze social media

Formuła 1

GP Niemiec: Lewis Hamilton z 4. PP w sezonie, katastrofa w Ferrari [Podsumowanie]

Lewis Hamilton zdobył swoje 87. pole position w karierze, jednocześnie 4. w sezonie 2019. Walkę z nim próbowali nawiązać Max Verstappen i Valtteri Bottas, ale ostatecznie stracili dość dużo. Ferrari nie wykorzystało swojej szansy przez problemy techniczne w obu bolidach, które niespodziewanie dopadły ich w trakcie sesji.

Opublikowano

w dniu

Fot. Mercedes AMG Petronas Motorsport

Mercedes może powoli chłodzić szampana na jutro. Dlaczego? Najpewniej w wyścigu dokończą dzieła, a sprzyjać będą im także warunki. Nawet jeśli spadnie deszcz, to w przypadku Lewisa Hamiltona nie jest to problemem. Brytyjczyk świetnie czuje się podczas jazdy po mokrym torze i często potrafi zrobić jeszcze więcej od rywali. Jedyną realną szansą na skomplikowanie tych planów było zdobycie pole position przez kierowcę Scuderii Ferrari.

Niestety już na początku pierwszego segmentu kwalifikacji o problemach przez radio informował Sebastian Vettel. W jego bolidzie próbowano jeszcze podjąć się desperackiej naprawy, ale jednak 10 minut to zbyt mało czasu. Najprawdopodobniej padło turbo, a co dziwne, nie zanosiło się na to jeszcze w trzecim treningu. Jakby tego było mało, świetnie dysponowany Charles Leclerc także miał problem po stronie układu paliwowego, co wykluczyło go z Q3. Nawet jeśli uda się naprawić jego bolid i uniknąć kar, to start na pośredniej mieszance z 10. pola nie da zbyt wielu opcji do ataku na pierwsze miejsce. Musiałoby się coś wydarzyć, Najbardziej realna wydaje się walka o czwarte lub piąte miejsce. A miało być już tak ciekawie… Wielka szkoda, ponieważ pech nie chce opuścić Ferrari.

Na kłopotach stajni z Maranello mogli skorzystać kierowcy środka stawki. Największe wrażenie wywarł Kimi Raikkonen z Alfy Romeo Racing, który jeszcze wczoraj nie miał tempa, a dziś był nawet blisko czwartej pozycji. Iceman do Pierre’a Gasly’ego stracił szesnaście tysięcznych sekundy. Tempo Fina robiło wrażenie przez cały dzień i z okrążenia na okrążenie było widać poprawę i awans na czoło grupy pościgowej. Antonio Giovinazzi był bliski awansu do Q3, ale ostatecznie zabrakło mu 0,010 s, co też stawia zespół z Hinwil w dobrym położeniu w kontekście walki o dużą zdobycz punktową.

Nieco zaskoczeni poprawą osiągów wyżej wymienionej ekipy mogli być ludzie z McLarena, Renault czy Haasa. Nieco mniej w Racing Point, które dzięki Sergio Perezowi mogło liczyć na tak świetny rezultat jak 8. miejsce (powyżej oczekiwań). Przed Meksykaninem uplasowali się jeszcze Romain Grosjean (6.) i Carlos Sainz (7.), natomiast za nim niespodziewanie znalazł się Nico Hulkenberg. Jutro wysokie pozycje wspomnianych zawodników mogą im sporo pomóc, ponieważ nawet jak weźmiemy pod uwagę, że Ferrari przebije się przed nich, to ich szanse na punkty są spore. W walce powinni być jeszcze ich zespołowi partnerzy, którym (poza Norrisem) niewiele zabrakło do awansu do finałowej części czasówki.

Największe zaskoczenie in minus zrobili tym razem kierowcy Toro Rosso i Lando Norris z McLarena. Oczywiście w wyścigu mogą mieć swoją szansę, ale na ten moment ich straty do reszty nie napawają optymizmem. Już większe pole do popisu może być piętnasty dzisiaj Lance Stroll z Racing Point. Kanadyjczyk prezentował się nieźle w sesjach treningowych oraz zazwyczaj prezentuje lepsze tempo na dystansie, więc zapewne poszuka szansy w przedłużeniu stintu i starcie na pośredniej mieszance.

Dobrej myśli w kontekście jutrzejszej rywalizacji nie mogą być kierowcy Williamsa. Robert Kubica i George Russell byli bardzo blisko siebie, ale już ich strata do poprzedzającego rywala oscylowała w granicach 1,5 s. Niekorzystnie może zadziałać na ich bolid zmiana warunków, ponieważ jak zacznie padać, to problemy z prowadzeniem mogą się jeszcze bardziej nasilić. Poprawki w tej kwestii niewiele dały, sporo części nawet zdążyło odpaść, więc ciężko uznać ich postępy za duże.

Jutro wyścig rozpocznie się o godz. 15:10 czasu polskiego. Mercedes zrobi wszystko, aby dokończyć dzieła, więc nie do końca można być pewnym dużych emocji. Na pewno o takie w miarę możliwości postara się Max Verstappen z Red Bulla. Holender będzie starał się wywrzeć presję, ale niestety jak nie będzie padać, to będzie w trudnym położeniu ze względu na start na miękkiej mieszance opon narażonej na większe zużycie. Na pośredniej mieszance wystartują Hamilton i Bottas oraz najprawdopodobniej Leclerc (jak nie będzie konieczności przyjęcia kary lub startu z alei serwisowej – wówczas strategia może ulec zmianie). Pierre Gasly raczej nie będzie liczył się w walce o zwycięstwo – Francuz po kilku wtopach będzie chciał ograniczyć ryzyko odpadnięcia z wyścigu.

Mercedes jako główny partner GP Niemiec w weekend wyścigowy, podczas którego świętują 200. start w F1 i 125 lat uczestnictwa w motorsporcie uzbroił się najbardziej. Stajnia z Brackley przywiozła spory pakiet poprawek i stworzyła specjalne malowanie, wszystko po to, aby uczcić tak ważne dla nich, historyczne wydarzenia w najlepszym możliwym stylu.

Wyniki kwalifikacji

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama