GP Węgier: Mercedes i Red Bull najszybsi w piątek [Podsumowanie] - motohigh.pl
Nasze social media

Formuła 1

GP Węgier: Mercedes i Red Bull najszybsi w piątek [Podsumowanie]

Lewis Hamilton z Mercedesa i Pierre Gasly z Red Bulla okazali się najszybsi w piątkowych treningach charakteryzującymi się zmienną aurą na torze Hungaroring. Zespoły nie mogły sprawdzić w należyty sposób swojego rzeczywistego tempa i przywiezionych poprawek aerodynamicznych. Jeśli kluczowa część weekendu będzie słoneczna, to mamy sporo niewiadomych.

Opublikowano

w dniu

Fot. Mercedes-AMG & Red Bull Content Pool | Grafika: Adrian Drozdek

Weekendy wyścigowe podczas GP Węgier stały zazwyczaj pod znakiem upałów. W zeszłym roku zmiana nastąpiła na kwalifikacje, co wpłynęło na losy wyścigu. Tym razem rozpoczęło się od zmiennych warunków, przez co zawodnicy musieli być gotowi w każdej chwili na ulewę. Niestety nadeszła ona na tor w kluczowym momencie trwania II sesji treningowej, kiedy to przeprowadza się symulacje wyścigowe. Stawia to ekipy i kierowców w trudnym położeniu. Niestety najprawdopodobniej jutro nie będą mogli nadrobić straconego czasu w trzecim treningu przez opady. Przejaśnienie nadejdzie popołudniu i raczej w kwalifikacjach i wyścigu można spodziewać się słońca i temperatur w okolicach 27 stopni Celsjusza (według prognozy w aplikacji dedykowanej przez Apple).

Wielokrotnie mam w zwyczaju poddawać treningi szczegółowej analizie, ale raczej w tym przypadku nie ma to sensu, ponieważ jutro mogą zajść zmiany w układzie sił. Oczywiście Mercedes i Red Bull stawiani są w roli faworytów ze względu na dysponowanie dużym dociskiem i dobrym tempem w wolnych, jak i technicznych szybkich zakrętach. Forma Ferrari pozostaje niewiadomą ze względu na ich problemy w tym elemencie, ale też nie należy ich skreślać, jak nieco “przygrzeje”. Dziś Sebastian Vettel i Charles Leclerc nie błyszczeli, ale być może tym razem to dla nich dobra wiadomość. Po ostatnich wygranych sesjach treningowych często zaprzepaszczali swoje szanse lub rywale podkręcali tempo i byli nie do złapania.

W środku stawki znów może wydarzyć się absolutnie wszystko. Dowiedli tego chociażby kierowcy Toro Rosso tydzień temu. Tym razem niezłe tempo w obu sesjach pokazali wszyscy z wyjątkiem Racing Point. Na czele grupy pościgowej powinni być kierowcy Renault i McLarena, którym we znaki powinni dać się zawodnicy Haasa czy Alfy Romeo Racing. Toro Rosso w czystym tempie nie wydaje się mocne na pojedynczym okrążeniu i jeśli nic się nie zmieni, to może czekać ich trudna przeprawa. Na Hungaroringu trudno o okazje do wyprzedzania.

Niskie przebiegi

Valtteri Bottas musiał pauzować w I treningu po przejechaniu zaledwie 2 okrążeń instalacyjnych z powodu wykrycia problemu z przerywającym zapłonem. Srebrne Strzały rozwiązały ten problem na popołudniową sesję. Natomiast Alexander Albon rozbił się w drugiej sesji treningowej i nie wrócił już do przygotowań ze względu na dużą skalę zniszczeń.

Robert Kubica w obu sesjach był wyraźnie wolniejszy od swojego partnera z zespołu, George’a Russella. Raczej ta różnica ulegnie zmniejszeniu, gdy już w grę nie wejdzie testowanie nowych elementów aerodynamicznych do bolidu. Williams wciąż pozostaje najwolniejszą ekipą niezależnie od warunków atmosferycznych. Jednak niemalże domowe Grand Prix naszego rodaka (ze względu na najkrótszą odległość obiektu Hungaroring od Polski) może oznaczać choć minimalny progres stajni z Grove. Pierwszy punkt w sezonie zdobyty w GP Niemiec przed tygodniem niestety nie oznacza kolejnej walki o czołową dziesiątkę. Takie są w tej chwili trudne realia.

Jutro zaplanowano III trening o godz. 12:00, a kwalifikacje o 15:00 czasu polskiego. Zapowiada się naprawdę ciekawie, ponieważ mamy sporo niewiadomych. A przecież każdy chciałby zamknąć pierwszą część sezonu dobrym wynikiem, aby mieć satysfakcję przed wakacyjną przerwą.

Wyniki I treningu

Wyniki II treningu

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama