GP Meksyku pozostanie w kalendarzu co najmniej do 2022 roku - motohigh.pl
Nasze social media

Formuła 1

GP Meksyku pozostanie w kalendarzu co najmniej do 2022 roku

Na łamach oficjalnej strony Formuły 1 poinformowano, że GP Meksyku pozostanie w kalendarzu co najmniej do końca 2022 roku. Dziś, 8 sierpnia, podpisano nową umowę i tym samym uratowano wyścig.

Opublikowano

w dniu

GP Meksyku 2018
Fot. Red Bull Content Pool

Umowa między Formułą 1, Corporacion Interamericana de Entretenimiento (CIE), organizatorem imprezy a rządem Mexico City została formalnie podpisana dziś podczas konferencji prasowej w Antiguo Palacio del Ayuntamiento w Meksyku.

Porozumienie oznacza, że ​​miasto będzie nadal organizować rundę Mistrzostw Świata Formuły 1 na Autodromo Hermanos Rodriguez, który był gospodarzem wyścigu już w 1963 roku. Od czasu powrotu do kalendarza, od 2015 roku, w Meksyku widać niesamowity entuzjazm spowodowany organizacją wyścigu F1. Świadczy o tym fakt, że ponad 1,3 miliona fanów brało udział w wydarzeniu od 2015 roku. Globalna publiczność w latach 2015-2018 wynosiła aż 380 milionów, a baza fanów F1 w całym kraju wynosi 45 milionów.

GP Meksyku jest jednym z najbardziej spektakularnych wydarzeń tego roku, uwielbianym przez kierowców i fanów. W tym roku wyścig, w którym pięciokrotnie ustalono tytuł kierowcy, będzie 20. edycją. Od 2020 r. oficjalny tytuł imprezy zmieni się na Mexico City Grand Prix, aby jeszcze bardziej podkreślić wsparcie udzielone przez władze miasta.

Miasto Meksyk jest jednym z najbardziej tętniących życiem miast na świecie, a przedłużenie umowy na kolejne trzy lata stanowi nową szansę na utrzymanie pozycji światowej klasy ośrodka turystycznego, przy jednoczesnym wspieraniu rozwoju lokalnej ekonomii.

Chase Carey, dyrektor generalny Formuły 1, powiedział: – Cieszymy się, że odnowiliśmy naszą współpracę z Mexico City, które będzie gospodarzem Grand Prix Meksyku F1 co najmniej do 2022 roku. Odkąd runda wróciła do kalendarza mistrzostw w 2015 roku, wydarzenie zawsze było niezwykle popularne wśród publiczność i fanów – nie tylko w Meksyku, ale także na całym świecie. Dowodem na to jest fakt, że organizator wyścigu zdobywał nagrodę FIA za najlepsze wydarzenie przez cztery lata z rzędu, a w ciągu tych czterech lat ponad 1,3 miliona kibiców wzięło udział w Grand Prix.

Samo Grand Prix było także ważnym motorem gospodarczym dla miasta, wzmacniając jego wiarygodność jako centrum turystyki. Chciałbym podziękować burmistrzowi, Claudii Sheinbaum Pardo i całemu rządowi Mexico City za ich wysiłki w zapewnieniu kontynuacji pojawiania się Formuły 1 w Meksyku i czekam na kolejny wielki tłum fanów na Autodromo Hermanos Rodriguez 25-27 października podczas Gran Premio de Mexico 2019 – dodał.

Claudia Sheinbaum Pardo, Burmistrz Miasta Meksyk, powiedziała: – Obecność Formuły 1 w mieście przez kolejne trzy lata została osiągnięta po raz pierwszy dzięki nowemu modelowi finansowania, w którym zasoby publiczne nie są wykorzystywane. Wcześniej rząd federalny współpracował przy płatności za to wydarzenie. Władze miasta będą pośrednikiem, tworząc zaufanie, które zwiększy ilość prywatnych inwestycji wymaganych do przeprowadzenia tego międzynarodowego wydarzenia. Cena biletów pozostanie taka sama jak w poprzednich latach.

Alejandro Soberon, dyrektor generalny CIE, powiedział: – Chcę bardzo podziękować dr Claudii Sheinbaum i rządowi miasta Meksyk za wotum zaufania, które nam powierzyli. W CIE jesteśmy zaangażowani w promowanie i prowadzenie wydarzeń najwyższej jakości na świecie. Dzięki tej międzynarodowej platformie mamy okazję zaprezentować różnorodne bogactwo kulturowe tego fantastycznego miasta. Z niecierpliwością czekamy na tysiące turystów, zarówno krajowych, jak i zagranicznych, na tę wielokrotnie nagradzaną imprezę. Ponadto chcę podziękować fanom Formuły 1 zarówno w Meksyku, jak i za granicą – bez wątpienia twoja energia i pasja sprawiły, że nasza Grand Prix była wyjątkowym i wyjątkowym doświadczeniem.

O niepewnej przyszłości GP Meksyku informowaliśmy tutaj. Jednak od maja wiele się zmieniło i udało się znaleźć rozwiązanie. Niewykluczone, że w kalendarzu zostanie także GP Hiszpanii. Najbardziej niepewna jest w tym momencie przyszłość GP Niemiec.

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama