[TEST] Renault Talisman Grandtour 1.7 dCi 150 KM - elegancja i dobre osiągi - motohigh.pl %
Nasze social media

Testy samochodów

[TEST] Renault Talisman Grandtour 1.7 dCi 150 KM – elegancja i dobre osiągi

Renault Talisman w odmianie Grandtour gościł w naszej redakcji 5 dni, czyli zdecydowanie zbyt krótko. Mimo to przejechaliśmy nieco ponad 1500 km, a jak na tak ciężki samochód nie można było narzekać na spalanie. Zapewne w odmianie z silnikiem benzynowym nie byłoby już aż tak dobrze. W dodatku francuski design oddziaływał na nas i przechodniów dość pozytywnie.

Opublikowano

w dniu

Fot. Adrian Drozdek / Renault Talisman Grandtour

Nasz egzemplarz był pomalowany w kolorze czarnym Etoile, który był jedną z opcji dodatkowych. Jedną z wad był jedynie fakt, że każdy nawet delikatny brudny fragment samochodu od razu było widać. Dlatego raczej lepszą opcją i bardziej uniwersalną wydaje się kolor srebrny.

Renault Talisman (2019) / Fot. Adrian Drozdek

Co jeszcze mogło przeszkadzać? Otóż trzeba było przyzwyczaić się do zbyt długiego drążka zmiany biegów. Nie wiemy, co pomysłodawca miał na myśli, ponieważ skrócenie go o około 2 cm poprawiłoby znacznie komfort jazdy.

Jaka specyfikacja?

Podczas naszego testu mierzyliśmy się z Renault Talisman Grandtour Intens Blue 1.7 dCi o mocy 150 KM z 6-biegową manualną skrzynią biegów. Nasz egzemplarz ważył dość sporo, bo przeszło 1610 kg i wydawało się, że ta masa może negatywnie wpłynąć na osiągi. Zwłaszcza, że z dieslem pod maską o pojemności poniżej 2 litrów raczej nie oczekuje się czegoś ekstra. Oczywiście braliśmy poprawkę na fakt, że przyjdzie nam sprawdzić dość świeżą jednostkę wysokoprężną grupy Renault-Mitsubishi-Nissan. Można śmiało stwierdzić, że inżynierowie spisali się, przygotowując naprawdę dobrą alternatywę dla nieco słabszego 1.5 dCi. Moment obrotowy na poziomie 340 Nm także jest na duży plus, bo to aż +80 Nm więcej niż dotychczas.

Auto śmiało może sprawdzać się w roli rodzinnego kombi. W bagażniku pojemność całkowita wynosi 572 litry, a jak zechcemy zabrać bardzo dużo bagaży to moglibyśmy pomieścić nawet 1681 l. Co najważniejsze? Nie musimy się martwić, że zabraknie nam mocy, aby wyprzedzać. Nawet w trybie Eco osiągi są przyzwoite, więc przy okazji nie ucierpi na tym nasz portfel. Na pewno to dobra wiadomość, jeśli zabieramy całą rodzinę na upragniony dłuższy wypad za miasto.

Ergonomia kierowcy

Renault Talisman (2019) / Fot. Adrian Drozdek

Renault Talisman zapewnił odpowiednią wygodę. Począwszy od kierownicy, która dobrze leżała w dłoniach i poprawiała komfort jazdy – zwłaszcza podczas pokonywania dłuższych tras rzędu 500-800 km. Fotele także były dobrze dopasowane, a materiał pozostawiał całkiem miłe odczucia. Dodatkowo plusem była funkcja masażu – korzystanie z niej w momentach odczuwalnego zmęczenia za kierownicą dobrze wpływało na regenerację naszych mięśni i stawów, przywracając nam energię do “zabijania” kolejnych kilometrów.

Łącznie podczas 5 dni udało nam się przejechać nieco ponad 1500 km. 

Wyposażenie w naszej testówce

W przypadku wyposażenia testowanej wersji Renault Talismana Grandtour nie ma zbyt wielu zaskoczeń. Na pewno na tle konkurencji wyróżnia się pionowy ekran tabletu R-LINK 2, który jednym przypadnie do gustu, a drugim już nie. Jeśli chodzi o obsługę systemu, to przydałoby się więcej intuicyjnych rozwiązań, które ułatwią nam korzystanie z niego podczas jazdy. Jednym z nich miało być specjalne pokrętło, ale o ile sam zamysł był w porządku, to można było ułatwić korzystanie z niektórych funkcji np. klimatyzacji.

Renault Talisman (2019) / Fot. Adrian Drozdek

Najbardziej podobało nam się podsumowanie naszej przebytej podróży, ponieważ funkcja EcoDrive Control dawała nam podgląd na to, co możemy jeszcze poprawić, aby ograniczyć spalanie. Dzięki niej wiedzieliśmy także, jaki dystans od rozpoczęcia testu pokonaliśmy bez zużycia paliwa. Nasz wynik na sam koniec oscylował w granicach 190 km, więc całkiem nieźle.

Odnośnie standardu
  • Światła przednie Full LED Pure Vision
  • Światła tylne LED włączone na stałe
  • Światła przeciwmgłowe LED
  • Visio System: funkcja automatycznej zmiany świateł drogowych na mijania, system kontroli pasa ruchu, system ostrzegania o nadmiernej prędkości z funkcją rozpoznawania znaków drogowych
  • Dotykowy ekran pojemnościowy o przekątnej 8,7”
  • Zewnętrzne oświetlenie pod lusterkami bocznymi
  • Ambientowe oświetlenie wnętrza
  • Tapicerka materiałowa łączona ze skórą ekologiczną (dla wersji Intens)
  • Szyby tylne standardowe (bez przyciemnienia)
  • Obudowy lusterek bocznych w kolorze nadwozia
  • Obręcze kół ze stopu metali lekkich 18”, wzór Duetto
Opcje dodatkowe:
  • Lakier metalizowany Czarny Etoile (2 500 zł)
  • Pakiet zimowy: przednie fotele podgrzewane, kierownica podgrzewana, spryskiwacze reflektorów (1 500 zł)
  • Pakiet Techno: aktywny system wspomagania nagłego hamowania, aktywny regulator prędkości, system kontroli bezpiecznej odległości, wyświetlacz Head-Up (4 500 zł)
  • Pakiet Easy Parking: system wspomagania parkowania Easy Park Assist, system kontroli martwego pola (3 000 zł)
  • Żaluzje przeciwsłoneczne na szybach bocznych (350 zł)
  • Koło zapasowe dojazdowe (400 zł)

Jak widać, sam koszt wyposażenia dodatkowego to przeszło 12 250 zł. Na pewno można jeszcze rozpatrzyć instalację pakietu 4Control BIS (6 000 zł), który dałby nam sporo zalet podczas pokonywania zakrętów. W jego skład wchodzą: 4 skrętne koła, układ Electronic Damper Control (elektronicznie regulowana siła tłumienia amortyzatorów) oraz przyciemniane tylne boczne szyby.

Spalanie

Według producenta średnie spalanie w cyklu mieszanym miało wynieść w granicach 5,7 l/100 km. W naszym przypadku wynik oscylował w granicach 6,2-6,4 l/100 km. W mieście spalanie potrafiło czasem dojść do około 8,5 l, a poza nim już na poziomie 5,8-6 l. Zważywszy na masę całkowitą można wręcz pochwalić pojazd za dobre osiągi i niskie zużycie paliwa. 

Ile taka przyjemność kosztuje?

Renault Talisman (2019) / Fot. Adrian Drozdek

Cena Renault Talismana Grandtour Intens Blue 1.7 dCi rozpoczyna się już od 126 500 zł. Po uwzględnieniu opcji dodatkowych w konfiguratorze wyszła nam kwota rzędu 138 750 zł. Do wyboru mamy jeszcze tańszy wariant Limited (od 118 tys. zł), jak i droższe S-Edition (od 146 tys.) i Initiale Paris (162 500 zł). Wybór należy do was. Na pewno kwoty nie są bardzo wygórowane, jeśli weźmiemy pod uwagę, że konkurentem tej wersji jest Peugeot 508 SW, którego wartości znacznie przekraczają 200 tys. złotych.

Galeria

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama