[TEST] Renault Kadjar 1.3 TCe EDC 160 KM - "myślący" SUV - motohigh.pl
Nasze social media

Testy samochodów

[TEST] Renault Kadjar 1.3 TCe EDC 160 KM – “myślący” SUV

Renault Kadjar na tle japońskiego brata, czyli Nissana Qashqaia nieco zbyt wiele… rozmyślał. O co się rozchodzi? Odpowiedź jest bananie prosta i brzmi… skrzynia biegów. Zdecydowanie francuskie EDC odstawało od niemieckiej przekładni DCT od Mercedesa. W obu przypadkach mieliśmy 7 biegów, a różnice widać było w samych osiągach, jak i spalaniu.

Opublikowano

w dniu

Fot. AZ Fotografia Motoryzacyjna / Renault Kadjar (2019)

Według nas była to główna bolączka testowanego egzemplarza, który oferował bardzo dużo, a wisienkę na torcie tak jakby sprzątnęli mu Francuzi, którzy przecież mają doświadczenie i wielkie tradycje w produkowaniu słodyczy. Długo zastanawialiśmy się, czy średni SUV (większy jest tylko Koleos) od Renault da nam frajdę z jazdy. Poniekąd zaletą była duża ilość miejsca, pasażerowie z tyłu mogli podróżować naprawdę komfortowo. Tutaj faktycznie było “po francusku” in plus!

Fot. AZ Fotografia Motoryzacyjna / Renault Kadjar (2019)

Natomiast nie do końca zrozumiała dla nas była instalacja zapalniczki, która nie była w odpowiednim miejscu. Smarfon obijał o nią niemal przez całą drogę. Kompletnie niezrozumiały jest fakt, że nie można było zainstalować tego elementu nad miejscem przeznaczenia telefonu komórkowego lub po prostu w okolicach schowka. Zważywszy, że w Talismanie było to rozwiązane standardowo i dobrze, to aż dziwi, dlaczego Renault nie mogło nie kombinować z tym w Kadjarze. Co nimi kierowało? Pewnie nie wiedzą sami, bo faux pas zauważyli dopiero po fakcie.

Dużo do życzenia pozostawiało też spasowanie elementów wnętrza. Niektóre plastiki, jak np. rama wokół tunelu były delikatnie ruchome, ale nie wydawały nieprzyjemnych odgłosów. Podczas jazdy i pracy auta w kabinie nic nie trzeszczało.

Multimedia

W przypadku Renault Kadjara wyświetlacz kolorowy miał przekątną 7 cali i był usytuowany poziomo. System multimedialny R-LINK 2 z nawigacją był całkiem w porządku za drugim podejściem, ponieważ pewne przyzwyczajenia z Talismana pozostały. Po prostu udało się go rozgryźć, chociaż nadal podtrzymujemy zdanie, że czasem próba zarządzania daną funkcją w trakcie jazdy jest kłopotliwa. Tym razem było to dodatkowo utrudnione przez brak pokrętła.

Fot. AZ Fotografia Motoryzacyjna / Renault Kadjar (2019)

Jeśli chodzi o najprzyjemniejszy efekt dla oka, to zdecydowanie wygrywa tutaj ambientowe oświetlenie wnętrza, w tym schowka w dolnej części deski rozdzielczej. Podróżowanie nocą dawało dzięki temu dodatkową frajdę, ale fakt faktem, że w Talismanie światło było bardziej intensywne – ogólnie wnętrze było lepiej urządzone.

Przejdźmy jednak do konkretów. Co z nagłośnieniem? Otóż w Kadjarze zaletą był Bose Sound System, który był częścią wyposażenia dodatkowego – wybranie go wyniosłoby nas 3 tys. złotych. Naprawdę słuchanie muzyki w każdym przypadku, gdy tylko mamy okazje skorzystać ze sprzętu firmy Bose jest przyjemnością dla uszu. Jedyne, czego moglibyśmy się przyczepić to bardzo mała ilość możliwości modyfikacji ustawień.

Wyposażenie

Jeśli chodzi o wyposażenie testowego egzemplarza Renault Kadjar z 1.3 TCe EDC 160 KM to przedstawia się ono następująco:

Podstawa:
  • Wyświetlacz kolorowy 7”, antena w kształcie “płetwy rekina”
  • System multimedialny R-LINK 2 z nawigacją
  • Ambientowe oświetlenie wnętrza (schowek w dolnej części deski rozdzielczej)
  • Klimatyzacja automatyczna, dwustrefowa z nawiewami na tylne miejsca
  • Czujnik deszczu i światła
  • Lusterko wewnętrzne elektrochromatyczne
  • Zewnętrzne oświetlenie pod lusterkami bocznymi
  • System wspomagania parkowania przodem/tyłem
  • Fotel kierowcy z regulacją długości siedziska
  • Fotel pasażera z przodu z manualną regulacja wysokości i długości siedziska
  • Oparcie fotela pasażera z przodu składane
  • System Easy Break i podłokietnik na tylnej kanapie
  • Kierownica pokryta skórą
  • Szyby tylne przyciemniane, relingi dachowe
  • System kontroli pasa ruchu (LDW)
  • System ostrzegania o nadmiernej prędkości z funkcją rozpoznawania znaków drogowych
  • Funkcja automatycznej zmiany świateł drogowych na mijania (AHL)
  • Tapicerka materiałowa łączona z elementami skóry ekologicznej
  • Nakładki na progi drzwi przednich
  • Osłony przedniej i tylnej części podwozia w kolorze szarym
  • Grill przedni z chromowanymi wstawkami
  • Obręcze kół ze stopu metali lekkich 18”
Opcje dodatkowe:
  • Lakier metalizowany specjalny Niebieski Iron
  • Szklany dach panoramiczny
  • Pakiet Techno Premium: aktywny system wspomagania nagłego hamowania (AEBS) + system wspomagania parkowania „Easy Park Assist” + kamera cofania + system wspomagania parkowania przód / tył / bok + system kontroli martwego pola (BSW)
  • Pakiet Full LED Pure Vision: światła przednie Full LED Pure Vision, światła przeciwmgłowe LED
  • Pakiet Zimowy: fotele przednie podgrzewane + spryskiwacze reflektorów + szyba przednia podgrzewana
  • Bose Sound System
  • Obręcze kół 19”, obudowy lusterek bocznych w kolorze lśniącej czerni – akcesoria

Spalanie

Mimo niezadowolenia z niezbyt precyzyjnej automatycznej 7-biegowej skrzyni biegów EDC, liczyliśmy, że chociaż w jakiś sposób uda się zatrzeć te odczucia dzięki niskiemu spalaniu. Jednak niestety tak nie było, bo zejście poniżej granicy 9 l/100 km było dość trudne. W ciągu 7 dni najlepszy wynik, jaki uzyskaliśmy w trybie mieszanym to 8,7 l/100 km. Oczywiście jeśli weźmiemy pod uwagę gabaryty i opory powietrza, to nie jest tak źle jak na SUV-a. Tylko, że w przypadku auta dla rodziny, które waży niewiele, bo 1440 kg, oczekiwałoby się lepszych rezultatów.

Fot. AZ Fotografia Motoryzacyjna / Renault Kadjar (2019)

Zbiornik paliwa liczy sobie 55 litrów. W cyklu mieszanym wg producenta możemy nawet pokonać przeszło 1000 km, nam nie udała się ta sztuka. Uwzględniając, że przeważnie przeciętny Kowalski dużo jeździ po mieście i wyrusza w trasy od czasu do czasu, to raczej górną granicą powinno być 700 km.

Cena

W wersji podstawowej za Renault Kadjar z tą samą jednostką i skrzynią biegów w wersji Intens ZEN+ musielibyśmy być przygotowani na koszta od 93 600 zł. Uwzględniając wyposażenie dodatkowe z testowanej przez nas wersji łączna kwota wzrasta do 122 250 zł. Oczywiście możemy zaoszczędzić wybierając warianty z manualną 6-biegową przekładnią bez większych udogodnień. Alternatywami byłyby wówczas wersje wyposażeniowe: ZEN (od 84 400 zł) i Easy Life (od 88 900 zł). Dlatego Kadjara śmiało można uznać za budżetowego SUV-a, po którym nie powinniśmy spodziewać się luksusów. Takie prędzej napotkamy u większego brata – Koleosa!

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama