GP San Marino: Marc Marquez zwycięski w walce z Fabio Quartararo [Podsumowanie] - motohigh.pl
Nasze social media

MotoGP

GP San Marino: Marc Marquez zwycięski w walce z Fabio Quartararo [Podsumowanie]

Marc Marquez (Repsol Honda) po dwóch ostatnich przegranych postanowił przypomnieć o sobie, wygrywając GP San Marino. Hiszpan jest już coraz bliżej szóstego tytułu mistrzowskiego w klasie MotoGP. Na torze Misano zadanie próbował mu utrudnić Fabio Quartararo (Petronas Yamaha SRT), który poległ dopiero na ostatnim okrążeniu. Podium uzupełnił zdobywca PP, Maverick Vinales z Monster Energy Yamaha GP. Nadszedł czas podsumowań…

Opublikowano

w dniu

Fot. Marc Marquez / Twitter

Podczas wyścigu dużo się działo i na pewno nie można było być zawiedzionym. Po starcie szybko pozycje zaczęli zyskiwać Marc Marquez (z P5) i Valentino Rossi (z P7). Obaj mistrzowie przeszkodzili sobie w kwalifikacjach, przez co ich wynik nie mógł ich satysfakcjonować. Podczas dłuższych przejazdów na wczesnym etapie weekendu wyścigowego było widać, że zawodnik fabrycznej Hondy ma najlepsze tempo – często w granicach 0,3 s lepsze na okrążeniu. Dlatego większość spodziewała się, że aktualny czempion powalczy o zwycięstwo. Chociaż zadania nie zamierzali mu ułatwiać zawodnicy fabrycznej i satelickiej Yamahy. Najbardziej prawdopodobny był scenariusz walki do samego końca między Vinalesem a Marquezem, a ostatecznie potoczyło się nieco inaczej.

Inicjatywę przejął Fabio Quartararo z satelickiej ekipy Yamahy, który “poczuł krew”. Francuz postanowił spróbować powalczyć o pierwsze zwycięstwo w karierze. Jak na debiutanta spisywał się całkiem nieźle i realizował swój plan znakomicie aż do ostatniego okrążenia wyścigu. Kierowca Petronas Yamaha SRT awansował po starcie kosztem Pola Espargaro z KTM-a, a później dopadł Mavericka Vinalesa z Monster Energy Yamaha. Sprawy skomplikowały się, jak zdobywca PP stracił szybko miejsce na rzecz Marca Marqueza z Hondy, ponieważ oznaczało to największe wyzwanie. Jednak mimo to, nie dał się łatwo podejść liderowi klasyfikacji generalnej i walka trwała aż do ostatniego pokonywanego sektora.

Na ostatnim okrążeniu Marquez wyprzedził Quartararo, który niedługo później skontrował. Następnie zawodnik Repsol Hondy znów znalazł sposób na Francuza, który postanowił szukać swojej okazji w kontrze niż defensywie i prawie mogłoby się udać, ale na przedostatnim zakręcie pięciokrotny mistrz świata na chwilę puścił manetkę gazu, zmuszając tegorocznego debiutanta do odstąpienia od kontrataku. Walka mogła się podobać i możecie ją zobaczyć m.in. w powyższym video. Maverick Vinales pomimo, że znajdował się blisko wymienionej dwójki nie miał wystarczającego tempa, aby zaatakować. Mimo spadku o dwie lokaty względem startu, Hiszpan był zadowolony ze swojego występu.

Czwarte miejsce zgarnął jego partner zespołowy, Valentino Rossi. “The Doctor” awansował po starcie z siódmego pola, ale trochę to potrwało, przez co nie był w stanie bić się o podium. Na pewno jego dobry występ cieszy, ponieważ ten sezon jest dla niego “w kratkę”. Dziewięciokrotny mistrz świata wciąż pokazuje jednak, że nie odstaje od dużo młodszych zawodników. Włoch miał okazję stoczyć pojedynek ze swoim rodakiem, członkiem jego akademii talentów, Franco Morbidellim (Petronas Yamaha SRT), który ostatecznie zakończył jako piąty. Póki co nie jest pewne, czy wychowanek “Doctora” pozostanie na kolejny sezon, ponieważ na pewnym etapie sezonu dość mocno zaczynał odstawać od Quartararo. W San Marino dobra lokata wciąż nie oznacza, że był bliżej, bo stracił do kolegi zespołowego sporo czasu.

Nieco rozczarowany z przebiegu rywalizacji na torze Misano mogą być w Ducati. Andrea Dovizioso nie mógł liczyć na nic więcej jak 6. miejsce, choć ambicje były duże. W końcu w ostatnich latach włoski producent był mocny u siebie, ale niestety w tym roku zmieniona nawierzchnia obnażyła niedoskonałości ich motocykla, głównie przez niski poziom przyczepności – wówczas motocykle dysponujące dużą mocno cierpią. Danilo Petrucci, jak i kierowcy z satelickiego Pramaca (Jack Miller i Michele Pirro) także nie mieli zbyt wielu atutów w walce.

Na pewno zadowolona po minionym weekendzie może być za to fabryczna ekipa KTM. Pol Espargaro sprawił gigantyczną sensację w czasówce, wywalczając drugie pole startowe. Hiszpan nie był w stanie go utrzymać, ale w walce prezentował się całkiem nieźle, nie był łatwym celem dla atakujących go rywali. Co prawda skończył ostatecznie jako siódmy, ale może pochwalić się utrzymaniem Joana Mira (Suzuki) i kierowców na Ducati (Jack Miller – 9., Danilo Petrucci – 10). Prawdopodobnie Espargaro byłby ósmy,  gdyby nie kłopoty rywala – okrążenie przed odpadnięciem wyprzedził go Alex Rins (Ecstar Suzuki). Jego rodaka można uznać za wielkiego pechowca, ponieważ mógł zdobyć solidne punkty do “generalki”.

W zawodach punktowali też Johann Zarco z fabrycznego KTM-a, Aleix Espargaro (Aprilia), Tito Rabat (Reale Avintia Racing), Jorge Lorenzo (Repsol Honda) i Hafizh Syahrin (KTM Tech 3). Na pewno dla trzeciego z wymienionych występ nie był udany, ale należy zaznaczyć, że Hiszpan wrócił niedawno po kontuzji i trochę zajmie zanim złapie rytm. Choć w tym roku jeszcze przed incydentem ciężko było mu nawiązać jakąkolwiek rywalizację z Marquezem.

Rywalizacji o GP San Marino nie ukończyli: Francesco Bagnaia (Pramac Ducati), wspominany już Alex Rins, Michele Pirro i Cal Crutchlow (LCR Honda). Takaaki Nakagami miał wywrotkę, ale z pomocą porządkowych udało mu się odpalić motocykl i kontynuować wyścig, ale wówczas szanse na punkty spadły niemal do zera. W zawodach nie wziął udziału Andrea Iannone z Aprilli, który doznał kontuzji.

Marc Marquez podczas ostatnich dwóch rund w Wielkiej Brytanii i Austrii musiał uznać wyższość Alexa Rinsa i Andrei Dovizioso. Obaj zawodnicy nie dali się pokonać w samej końcówce i najwyraźniej tym razem aktualny mistrz świata postanowił wyciągnąć lekcję szykując się do pokonania Fabio Quartararo.

Wyniki wyścigu

Klasyfikacje generalne

W klasyfikacji generalnej jeszcze bardziej komfortową sytuację wypracował sobie Marc Marquez, który zgromadził aż 275 punkty. Jego przewaga nad Andreą Dovizioso wynosi już 93 pkt. Coraz mniej prawdopodobne wydaje się, aby ktokolwiek podczas sześciu rund przed końcem odrobił tak duże straty do lidera, zważywszy na wysoką formę zawodnika Hondy w każdy weekend. Dlatego szósty tytuł dla Hiszpana wydaje się coraz bardziej prawdopodobny.

Ciekawiej sytuacja wygląda na kolejnych pozycjach. Danilo Petrucci z Mission Winnow Ducati ma zaledwie 2 “oczka” przewagi nad Alexem Rinsem z Suzuki. Rywalizacja Włocha i Hiszpana o miejsce w pierwszej trójce na koniec sezonu zapowiada się niezwykle ciekawie. Za nimi  z dość niedużymi stratami plasują się Maverick Vinales, Valentino Rossi i Fabio Quartararo. Bez szans nie jest też jeszcze Jack Miller z Pramac Ducati. Pozostali mają już dość pokaźne straty.

W klasyfikacji producentów na czele znajduje się Honda, głównie za sprawą Marqueza, ze zdobyczą wynoszącą 281 punktów. Za nimi jest Ducati, które traci już 60 “oczek”, a zaledwie 6 traci za nimi jest Yamaha. W przypadku zespołów niemal niezmiennie najwyżej jest Mission Winnow Ducati z przewagą 29 p. nad Repsol Hondą i aż 70 pkt. nad Monster Energy Yamaha. Aktualną sytuację w tabeli możecie zobaczyć tutaj.

Następny przystanek

Kolejny wyścigowy weekend serii MotoGP czeka nas już w najbliższy weekend. Przed nami GP Aragonii, gdzie na pewno Marc Marqiez znów będzie chciał się pokazać z jak najlepszej strony, a motywować będą go hiszpańscy kibice.

Skrót video wyścigu o GP San Marino

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama