GP Japonii: Valtteri Bottas najszybszy w piątek [Podsumowanie] - motohigh.pl
Nasze social media

Formuła 1

GP Japonii: Valtteri Bottas najszybszy w piątek [Podsumowanie]

Valtteri Bottas okazał się najszybszy podczas piątkowych sesji treningowych. Kierowcy Mercedesa mieli bezpieczny zapas czasowy nad resztą stawki, choć w drugim treningu Max Verstappen i Charles Leclerc zniwelowali część strat. Dobrą formę zaprezentowały ekipy McLaren i Racing Point.

Opublikowano

w dniu

Valtteri Bottas Piątek treningi GP Japonii 2019 Mercedes
Fot. Mercedes AMG Petronas Motorsport / Valtteri Bottas
 Ważne informacje:
  • W związku z nadejściem tajfunu Hagibis podjęto decyzję o odwołaniu sobotnich sesji. Jutro mają wystąpić dość obfite opady, przez co jazda byłaby niemożliwa. Już przed weekendem odwołano wyścigi Formuły 4 na torze Suzuka, aby mieć większe pole manewru w ewentualnych zmianach w harmonogramie. Trzeci trening nie odbędzie się, a sesja kwalifikacyjna przypadnie na niedzielę o godz. 3:00 czasu polskiego. Wyścig zgodnie z planem rozpocznie się o 7:10.

  • W pierwszej sesji treningowej udział wziął Naoki Yamamoto. Japończyk ma na swoim koncie dwa tytuły serii Super Formula oraz jeden zdobyty w Super GT (wraz z Jensonem Buttonem).  Protegowany Hondy wsiadł za stery bolidu Pierre’a Gasly’ego i pokazał się z niezłej strony na tle Daniila Kvyata.

Podsumowanie

Podczas obu sesji treningowych nikt nie spodziewał się, że Mercedes będzie wyraźnie z przodu. Większość oczekiwała wyrównanej walki trzech ekip. Ferrari i Red Bull nie znalazły jednak odpowiedniego tempa. W pierwszym treningu przewaga Srebrnych Strzał była gigantyczna, co mogło wielu zmartwić – nie było szachów strategicznych z oponami – wszyscy korzystali z miękkiej mieszanki. Tak dobre tempo ekipy z Brackley już na początku zaskakiwało, ponieważ specjalnie na Suzukę przywieźli spory pakiet poprawek – dlatego wydawało się, że będą powoli łapać rytm. Najwidoczniej wszystko od razu zadziałało jak trzeba!

Warto zwrócić uwagę, że o ile Valtteri Bottas pokazał niezłe osiągi, to w bolidzie W10 są rezerwy.  Lewis Hamilton nie dał rady poskładać najlepszego kółka, a mimo to niewiele ustępował Finowi. W dodatku, patrząc na dłuższe stinty podczas FP2, obaj radzili sobie nieźle na pośredniej i miękkiej mieszance. Czasy od konkurencji były przeważnie lepsze o około 0,2-0,4 s na okrążeniu. Dlatego tym razem, inni muszą wziąć się do pracy. Po wakacyjnej przerwie jeszcze nie było tak dobrego piątku dla Srebrnych Strzał.

Scuderia Ferrari nie może być zadowolona z osiągów na pojedynczym okrążeniu. Sebastian Vettel i Charles Leclerc zbyt dużo tracili w krętym pierwszym sektorze, drugi też nie był idealny, dopiero w trzecim widać było, że SF90H ma jeszcze zapas przyczepności. Na pewno inżynierowie stajni z Maranello przyjrzą się temu i spróbują wprowadzić pewne zmiany okraszone dużym ryzykiem. Jak wiemy podczas kwalifikacji poza korektą przedniego skrzydła nie można już nic zmieniać, dlatego nietrafione zmiany mogą oznaczać spore kłopoty. Tempo na długich przejazdach było w kratkę – za co odpowiadać może korek na torze – ale podczas kilku kółek widać było dobre osiągi na tle Mercedesa.

Ferrari zwykle potrafiło się nieco poprawić w dalszej części wyścigowego weekendu i być może tym razem się uda. Nie dowiemy się tego jednak, jeśli kwalifikacje także się nie odbędą. Czasówka jest zagrożona dużymi opadami deszczu, ale równie dobrze prognoza może się zmienić. Na pewno do oceny sytuacji – kto wyciągnął najlepsze wnioski z piątku? – dowiemy się tylko jeśli tor będzie suchy i umożliwi rozegranie czasówki. W wyścigu obraz mogą zatrzeć inne czynniki – jeśli II trening zadecyduje o ustawieniu na starcie – rywalom za plecami może nic nie dać nawet zdecydowana poprawa. Na pewno w kiepskiej sytuacji znajdzie się wówczas Renault – 17. i 18. miejsce – które miało wielkie nadzieje na nawiązanie walki z nowym pakietem aero (głównie zmodyfikowanym przednim nosem).

Warto poświęcić nieco uwagi Red Bullowi, który wyposażył swoich kierowców w najświeższe jednostki napędowe Hondy – z najmniejszym przebiegiem. Max Verstappen i Alexander Albon prezentowali przyzwoite tempo. Jeden potrafił być szybszy od zawodników Scuderii, drugi miał tempo zbliżone do nich. Na pewno stajnia z Milton Keynes dużo obiecuje sobie po ty weekendzie, ponieważ chciałaby sprawić prezent Japończykom. Jednak tak mocna forma Mercedesa znacznie bardziej komplikuje im życie. Długie przejazdy nie wyglądały zbyt obiecująco, a na krótkich strata wciąż nie jest mała. Ewidentnie inżynierowie musieliby znaleźć coś extra, aby myśleć o walce o zwycięstwo.

W bolidach Red Bulla testowano dwie wersje aktywatora DRS i być może analiza pozwoli im odkryć właściwą wersję, a to może zwiększyć ich potencjał na prostych odcinkach. Na pewno warto pochwalić RB15 za niezłe osiągi w trzecim sektorze. Jeśli uda im się odkryć rezerwy, to mogą namieszać w walce. Na pewno celem jest utrzymanie się przed Ferrari, aby ewentualnie podjąć walkę w wyścigu. W kwalifikacjach przez mniej wydajny “party mode” mają nikłe szanse na walkę o PP.

Środek stawki

McLaren znów pokazał, że wrócił na dobre tory. Stajnia z Woking dwukrotnie z dwoma samochodami meldowała się w Top 10 – w dodatku na długich przejazdach czasy okrążeń wyglądały obeicująco. Carlos Sainz udowadniał, że myśli tutaj o pozycji najlepszego z reszty. Hiszpan walczy też o szóste miejsce w klasyfikacji kierowców z Pierrem Gasly, więc jest to dla niego ważne. Na pewno trudno będzie mu zrealizować ten cel, ponieważ pod koniec sezonu Alexander Albon z Red Bulla w końcu powinien nadrobić straty i najpewniej jego zobaczymy w czołowej szóstce sezonu.

Forma brytyjskiego zespołu wygląda dobrze i jeśli utrzymają ją w niedzielę, to jeszcze bardziej umocnią się na 4. pozycji w klasyfikacji konstruktorów. Nieco namieszać w ich planach mogą kierowcy Racing Point. Kanadyjska ekipa dokonała dużych postępów w ostatnich tygodniach i dzisiaj potrafiła być blisko zawodników McLarena. Sergio Perez i Lance Stroll mają za pewne na celowniku Toro Rosso w klasyfikacji konstruktorów – Włosi wyprzedzają ich zaledwie o 3 “oczka”.

Jednak ekipa z Faenzy zapewne nie złoży broni, czego dowodem jest przyzwoite tempo Pierre’a Gasly’ego w II treningu, które dało mu 9. miejsce. Daniil Kvyat tracił do Francuza około 0,3 s i też zakręcił się w okolicach Top 10. Drobną poprawę osiągów dostrzec można też w Alfie Romeo Kimiego Raikkonena czy Haasie Romaina Grosjeana. Za to spore rozczarowanie musi towarzyszyć Renault, które po wprowadzeniu poprawek tak jakby wykonało krok w tył.

W zespole Williamsa bez większych zmian. Zawodnicy wciąż “wymieniają się częściami”. Testowano także nowe przednie skrzydło. Robert Kubica zakończył piątek przed George’em Russellem. I właściwie piątkowe sesje treningowe nie były dla nich takie złe, ponieważ do poprzedzających kierowców tracili tylko 0,6-0,7 s, a strata do lidera wyniosła ponad 3,1 s – bywało gorzej w tym sezonie. Na pewno sytuacja w stajni z Grove nie powinna być akceptowalna.

W sobotę mamy dzień wolny od jazd bolidów F1 po torze Suzuka. Wrócimy dopiero w niedzielę, którą podsumujemy dla Was zbiorczo. Zaś jutro postaramy się wypełnić wam dzień.

Wyniki I treningu przed GP Japonii

Wyniki II treningu przed GP Japonii

W sezonie 2018 Lewis Hamilton był autorem najlepszego czasu w piątek na poziomie – 1:28:217. Jak widać tegoroczne bolidy okazały się szybsze, ponieważ wynik Valtteriego Bottasa jest aż o 0,432 s lepszy.

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama