McLaren z silnikami Mercedesa na poziomie Red Bulla? - motohigh.pl
Nasze social media

Formuła 1

McLaren z silnikami Mercedesa na poziomie Red Bulla?

Według Jacquesa Villeneuve’a, McLaren walczyłby z Red Bullem, gdyby miał do dyspozycji lepszy układ napędowy. Mistrz świata z 1997 roku jest przekonany, że mając do dyspozycji pakiet od Mercedesa udałoby im się walczyć o lepsze wyniki.

Opublikowano

w dniu

McLaren 2019 GP Japonii Carlos Sainz Suzuka
Fot. McLaren

Pod koniec września ogłoszono powrót partnerstwa na linii McLaren-Mercedes od 2021 roku. Wcześniej niemiecki producent zaopatrywał stajnię z Woking w jednostki napędowe w latach 1995-2014. W tamtym okresie udało się wywalczyć trzy tytuły mistrzowskie wśród kierowców – Mika Hakkinen zdobył dwa w okresie 1998-1999, a Lewis Hamilton jeden w 2008 roku.

Odkąd McLaren zdecydował się na zakończenie współpracy z Mercedesem ich wydajność mocno spadła. Lata 2015-2017 przy współpracy z Hondą były jednymi z najgorszych w historii ekipy. W 2018 roku zespół odżył wraz z nawiązaniem współpracy z Renault, ale po udanym starcie sezonu przyszedł dołek. Zupełnie nieoczekiwanie w tym sezonie stajnia z Woking wysunęła się na pozycję 4. siły w stawce. dystansując fabryczny zespół Renault.

Współpraca Carlosa Sainza i Lando Norrisa zaczęła służyć brytyjskiej ekipie. W dodatku dołączenie do nich Andreasa Seidla na początku bieżącego roku pozytywnie wpłynęło na zarządzanie zespołem. Wydaje się, że już wszystko w McLarenie jest poukładane i idzie jeszcze ku lepszemu. Mimo kilku awarii po letniej przerwie i straconych szans na spore punkty ich sytuacja w mistrzostwach świata wygląda dobrze. Obecnie mają na swoim koncie 111 punktów (34 przewagi nad Renault), a Carlos Sainz awansował na szóste miejsce w klasyfikacji kierowców.

Naprawdę można ich pochwalić, ponieważ przed sezonem 2019 nikt nie stawiał ich tak wysoko. Dużo mówiło się o tym, że będzie im trudno walczyć z zespołami środka stawki, którzy korzystają z silników Mercedesa i Ferrari. Tymczasem jest zupełnie inaczej i wielu zastanawia się, co byłoby, gdyby mieli do dyspozycji mocniejszy silnik.

Carlos Sainz wydaje się czuć w brytyjskiej ekipie jak u siebie, a współpraca z kolegą zespołowym Lando Norrisem jest bardzo dobra. Dobre relacje tego rodzaju pomagają zespołowi takiemu jak McLaren po tak trudnym okresie. Już teraz widzą korzyści. Obaj kierowcy są w stanie ulepszyć samochód i oczekuję, że silniki Mercedesa pomogą im jeszcze bardziej – powiedział Jacques Villeneuve dla Sky Sports Italia.

Jak do tej pory najlepszą pozycją w tym sezonie jest 5. lokata, którą McLaren osiągnął trzykrotnie. Co prawda musieli liczyć na zamieszanie lub pech kogoś z czołówki, ale progres i tak był widoczny. Zwłaszcza uwagę zwróciło ich solidne tempo na torze Suzuka. Carlos Sainz jest najmocniejszym punktem swojego zespołu i widać, że stać go na jeszcze więcej. Hiszpan miał trzy nieudane eliminacje z powodu awarii i pecha, ale jak tylko wrócił do punktowanej strefy to z przytupem.

– Ponosi on odpowiedzialność w McLarenie, ponieważ jest wyraźnie podpisany jako kierowca numer jeden. To uczyniło go lepszym i przełożyło się na pewność siebie, która przynosi wyniki – dodał Kanadyjczyk.

Wielokrotnie w tym roku można było zauważyć, że jak tylko McLaren znalazł się przed resztą ekip środka stawki w kwalifikacjach lub po samym starcie, to udawało się im zbudować nad nimi bezpieczną przewagę. Ma to być zasługą dobrego podwozia, które może być już na zbliżonym poziomie w porównaniu do Wielkiej Trójki. MCL34 daje zawodnikom szansę na walkę, ale z jeszcze lepszą jednostką mogliby pozwolić sobie na więcej.

Podwozie McLarena jest doskonałe i myślę, że gdyby mieli teraz silnik Mercedes, byliby na tym samym poziomie co Red Bull – zakończył mistrz świata z 1997 roku, był kierowca Williamsa, BAR i Saubera.

W 2021 roku przekonamy się, czy McLaren zdoła znacząco zbliżyć się do czołówki. W tej chwili stajnia z Woking chce spróbować wszystkiego, dlatego zmieni kilka rzeczy w koncepcji bolidu na przyszły rok, aby sprawdzić, co można zrobić. Nadzieje na odrodzenie się brytyjskiej ekipy są duże, ale nie będzie to takie proste. Wszystko wymaga czasu, a nawet rewolucja w przepisach niekoniecznie może im pomóc zniwelować dystans w granicach 1,2-1,5 s.

Wiele pogłosek sugeruje, że wkrótce Petrobras ogłosi rozstanie się z McLarenem. Brazylijski koncern dołączył jako partner ekipy w 2018 roku, ale ponoć rząd uważa, że marnotrawione są pieniądze. Warto zaznaczyć, że cały kontrakt jest wart 163 miliony funtów, więc całkiem sporo. Utrata części środków może być już odczuwalna. Jednak w tej sprawie nie pojawiło się jeszcze żadne oficjalne oświadczenie.

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama