Robert Kubica potwierdził zainteresowanie serią DTM - motohigh.pl
Nasze social media

Formuła 1

Robert Kubica potwierdził zainteresowanie serią DTM

Podczas ostatniej czwartkowej konferencji prasowej w tym sezonie Robert Kubica potwierdził, że jest zainteresowany startami w niemieckiej serii DTM. Polski kierowca liczy także na równoczesne pozostanie w Formule 1 w roli kierowcy rezerwowego i rozwojowego jednej z ekip.

Opublikowano

w dniu

Logo Orlenu na kasku Roberta Kubicy
Fot. Williams Racing / Robert Kubica

Celem PKN Orlen i zwycięzcy GP Kanady 2008 jest pozostanie w królowej sportów motorowych na kolejny rok. Obie strony są świadome, że nie ma już większych szans na uzyskanie jednego z 20 wyścigowych kokpitów na 2020 rok, ale też nie zamierzają się poddawać. W ostatnim czasie wiele pogłosek sugerowało związanie się obu podmiotów z Racing Point lub Haasem.

Guenther Steiner w rozmowach z polskimi mediami, m.in. stacją Eleven Sports, zdradził, że cały czas czeka na odpowiedź polskiego kierowcy. Szef Haasa poniekąd chciałby nawiązać współpracę z doświadczonym zawodnikiem, który poprzez swoją pracę w symulatorze i na torze wyścigowym (testy i piątkowe treningi) pomógłby jego ekipie rozwiązać trapiące ich problemy m.in. z oponami. Stajnia z Kannapolis wydaje się też dawać Robertowi Kubicy możliwość powrotu do stawki w sezonie 2021, w razie gdy ktoś z duetu Magnussen-Grosjean ponownie ich rozczaruje.

Jeśli chodzi o Racing Point, to takie rozwiązanie byłoby niemożliwe, ponieważ Sergio Perez i Lance Stroll są związani długoterminowymi umowami. Z perspektywy Orlenu potencjalna współpraca byłaby też nieco droższa, ponieważ stajnia z Silverstone prezentuje obecnie lepszą formę, aniżeli Haas.

Decyzja z mojej strony została podjęta. Teraz nie chcę się zbytnio zagłębiać się w szczegóły, to trochę bardziej skomplikowane i musimy się upewnić, że działamy z różnych perspektyw i różnych punktów. Mam nadzieję, że kiedy zostanie to odpowiednio poukładane, będzie to procedura końcowa, która powinna wkrótce zostać rozstrzygnięta. Już we wrześniu myślałem, że nastąpi to już niedługo, a jesteśmy prawie w grudniu. Wciąż pozostaję optymistą – powiedział Robert Kubica.

Polak chciałby pełnić wiele ról w F1 i jednocześnie nadal czynnie się ścigać. Zrealizowanie takiego scenariusza miałaby umożliwić mu DTM. Kierowca Williamsa uznał niemiecką serię za jedną z najtrudniejszych w Europie. – Chciałbym łączyć różne programy. Jest to trochę więcej pracy i więcej kompromisów, ale zobaczmy, co będzie możliwe. Ale składniki są już dostępne, więc jest to tylko kwestia ich poprawnego dopasowania. Ścigam się, szukam dużego wyzwania i zdecydowanie takim byłoby DTM, co jest najwyższym prawdopodobieństwem, że będę się tam ścigał, to prawdopodobnie najtrudniejsze mistrzostwa obok Formuły 1 w Europie.

Łączy ona [w domyśle: DTM – przyp. red.] kierowców wyścigowych na bardzo wysokim poziomie w bardzo specyficznych mistrzostwach, co nie jest to łatwe dla kogoś, kto jest tam debiutantem. Jeśli uda mi się tam ścigać, byłbym z tego zadowolony. I jak już powiedziałem, jeśli uda nam się połączyć kilka rzeczy, tak aby wszyscy byli szczęśliwi, jestem otwarty – zakończył były kierowca BMW Sauber i Renault.

Jeśli dojdzie do angażu Roberta Kubica w Deutsche Tourenwagen Masters, byłby to strzał w dziesiątkę. Polscy kibice mieliby także nie lada gratkę, ponieważ dwie rundy rozgrywane są na obiektach Lausitzring i Norisring, nie tak daleko od naszej zachodniej granicy. PKN Orlen zyskałby także dodatkową platformę do promocji swoich produktów, a przekształcenie stacji Star w Niemczech przebiegłoby jeszcze sprawniej. Jako, że polski koncern naftowy nadal pozostałby w F1, to udałoby się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.

Według wielu pogłosek, Polak w serii wyścigów turystycznych zasiadłby za sterami BMW M4 DTM.

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama