GP Abu Zabi: Valtteri Bottas najszybszy w piątek [Podsumowanie] - motohigh.pl
Nasze social media

Formuła 1

GP Abu Zabi: Valtteri Bottas najszybszy w piątek [Podsumowanie]

Valtteri Bottas okazał się najszybszym kierowcą w piątkowych treningach przed GP Abu Zabi. Fin nie będzie mógł jednak liczyć na zbyt wiele z powodu przyjęcia kar. Mercedes potwierdził, że w erze hybrydowej na torze Yas Marina nie ma sobie równych. Ferrari i Red Bulle tracą dość wyraźnie.

Opublikowano

w dniu

GP Abu Zabi Valtteri Bottas 2019 treningi
Fot. Mercedes-AMG F1 / Twitter

Srebrne Strzały dość mocno rozpoczęły ostatni wyścigowy weekend sezonu i widać u nich wielką determinację do zakończenia tegorocznych zmagań ze zwycięstwem. Jak do tej pory z najlepszej strony, podobnie jak rok temu, na torze w Abu Zabi najlepiej zdaje się czuć Valtteri Bottas. Jednakże wicemistrz świata nie będzie liczył się w walce o najwyższy stopień podium, ponieważ na jego drodze stanęły kary. Mercedes poinformował wszystkich, że po awarii w Brazylii w jego bolidzie konieczna jest wymiana wszystkich podzespołów układu napędowego. Oznacza to, że Fin wystartuje w niedzielę z samego końca stawki i będzie piął się w górę.

Zdecydowanie lepiej weekend w Azji zapowiada się dla Lewisa Hamiltona. Brytyjczyk nie prezentował dziś nadzwyczajnego tempa, ale już jutro powinien przyspieszyć. Sześciokrotny mistrz świata będzie w komfortowej sytuacji, o ile Ferrari i Red Bull nie znajdą dodatkowych dziesiątych sekundy. Bolid W10 bardzo dobrze zachowywał się w trzecim sektorze, gdzie inni mieli kłopoty. Tempo na dłuższych przejazdach także wyglądało na całkiem niezłe, regularne czasy na poziomie 1 minuty i 42 sekund, gdy rywale przekraczali 1:43:xxx.

W pierwszym treningu różnice w czołówce były bardzo duże, ale i podejście do sesji było z goła odmienne. Bottas mając świeże komponenty nie musiał za bardzo oszczędzać samochodu, ale pozostali musieli już więcej kalkulować. Sebastian Vettel i Charles Leclerc byli bardzo wolni, że środek stawki reprezentowany przez Haasa i Alfę Romeo był dość blisko nich. Już przez sam ten fakt nasuwał się jeden wniosek – “coś kombinują”. I faktycznie tak było.

W popołudniowej sesji bolidy Scuderii zdecydowanie przyspieszyły, a Charles Leclerc zakończył dzień z rekordami dwóch pierwszych sektorów. Niestety trzeci sektor od pierwszego treningu był zmorą przez zderzenie Sebastiana Vettela, a następnie mocne otarcie się drugiego reprezentanta ze ścianą. Inżynierowie będą mieli tej nocy masę pracy, aby znaleźć rozwiązanie. Jeśli uda im się pójść na dobry kompromis, to znajdą brakujące 0,3-0,5 sekundy. Na pewno potencjał jest spory i jeśli dokonają progresu na miarę tego z GP Singapuru, to staną przed szansą zamazania katastrofy z GP Brazylii.

Jeśli chodzi o Red Bulla, to w ich przypadku niekoniecznie zapowiada się powtórka z Interlagos. Na ten moment brakuje im tempa i mimo podobnego tempa Maxa Verstappena z tym zaprezentowanym przez duet Ferrari, nie widać było przebłysków w żadnym z sektorów. Na pewno walka o podium jest możliwa, ale nie będzie to takie proste. Chociaż zapewne stajnia z Milton Keynes ma coś jeszcze w zanadrzu, a ich dłuższe stinty wyglądały dość dobrze. Alexander Albon tym razem tracił dość sporo do zespołowego partnera i nie zaliczy tego piątku do udanych. Na pewno stać go na więcej, ale start z pozycji wyższej niż piąta będzie trzeba raczej rozpatrywać jako sukces.

Środek stawki

Tutaj się ewidentnie coś zadziało, skoro Haas dwa razy okazał się najszybszym z reszty. Być może chociaż na koniec sezonu, Grosjean i Magnussen osłodzą amerykańskiej ekipie rozczarowujący sezon. Przebłyski formy pokazali też Antonio Giovinazzi z Alfy Romeo w I treningu oraz Sergio Perez z Racing Point w drugim. Jednak sytuacja zmieniała się dość dynamicznie, czego dobrym podsumowaniem jest fakt, że na koniec dnia aż 9 zawodników zmieściło się w 0,5 s. Dlatego ciężko wskazać jutrzejszego faworyta.

Zazwyczaj McLaren i Toro Rosso w ostatnich weekendach są w stanie zaliczyć progres, który gwarantuje im Q3. Na pewno tym drugim przydałyby się jak najlepsze rezultaty, ponieważ mają szansę przegonić Renault w klasyfikacji konstruktorów. W tym momencie stajnię Faenzy od francuskiej ekipy dzieli 8 “oczek”. 

Najprawdopodobniej trudną przeprawę zaliczą Alfa Romeo Racing i Williams, ponieważ ich straty są dość wyraźne, co nie jest zaskoczeniem. Chociaż dla stajni z Hinwil po zajęciu dwóch lokat w czołówce na Interlagos powrót do słabej formy musi być rozczarowaniem.

Duże znaczenie mogą też odegrać kary, które mogą pojawić się niemalże u każdego w związku z poziomem zużycia podzespołów układu napędowego. Dlatego nawet ostatnie decyzje podjęte tuż przed wyścigiem mogą mieć wpływ na ostatnie rozstrzygnięcia w klasyfikacjach generalnych.

Warte uwagi

Lewis Hamilton, podobnie jak w poprzednim sezonie, zdecydował się pojeździć po torze z numerem #1. Oczywiście była to tylko tymczasowa zmiana i Brytyjczyk wrócił do nr 44:

Podczas drugiego treningu na nieco ponad 20 minut przed końcem sesji doszło do starcia Valtteriego Bottasa i Romaina Grosjeana. W wyniku zderzenia oba bolidy uległy uszkodzeniu. Wydawało się, że nikt z tej dwójki nie wróci na tor, ale jednak Mercedes zdołał wypuścić na tor drugiego zawodnika klasyfikacji generalnej na ostatnie minuty: 

Przed nami…

Jutro trzecia sesja treningowa zaplanowana została na godz. 11:00, a kwalifikacje na 14:00 czasu polskiego. Kto sięgnie po ostatnie pole position w sezonie?

Wyniki I treningu

GP Abu Zabi 2019 wyniki I treningu

Wyniki II treningu

GP Abu Zabi 2019 wyniki II treningu

Oficjalne skróty video

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama