GP Abu Zabi: Lewis Hamilton z 11. zwycięstwem w sezonie [Podsumowanie] - motohigh.pl
Nasze social media

Formuła 1

GP Abu Zabi: Lewis Hamilton z 11. zwycięstwem w sezonie [Podsumowanie]

Lewis Hamilton z Mercedesa zakończył sezon 2019 zwycięstwem. Brytyjczyk był niezagrożony na 1. miejscu od startu do mety. Podium uzupełnili Max Verstappen z Red Bulla i Charles Leclerc z Ferrari. W tym wpisie oceniamy postawę zespołów na torze Yas Marina.

Opublikowano

w dniu

Lewis Hamilton Mercedes GP Abu Zabi 2019 podium
Fot. Mercedes-AMG Petronas Motorsport / Lewis Hamilton z 84. zwycięstwem w karierze

Mercedes AMG Petronas Motorsport

Stajnia z Brackley chciała zakończyć świetny dla nich sezon z przytupem i tak też zrobiła. Do pełni szczęścia zabrakło im jedynie dubletu. Lewis Hamilton kontrolował przebieg rywalizacji w Abu Zabi i nie dał rywalom cienia złudzeń na podjęcie jakiejkolwiek walki. Tym samym sięgnął po 11. wiktorię w tym roku. Jakby wziąć pod uwagę fakt, że w sezonie 2019 pole position zdobywał tylko 5-krotnie to można uznać to za niezły wyczyn.

Valtteri Bottas dwoił się i troił, aby zakończyć finałowy wyścig na podium i zabrakło mu okrążenia, aby przypuścić skuteczny atak na Leclercu. Fin po starcie z 20. pola był czwarty i być może miałby większe szanse, gdyby przez blisko pierwszych 20 okrążeń miał do dyspozycji system DRS. Na pewno nie brakowało mu woli walki i poniekąd może czuć lekki niedosyt, ale zrobił właściwie wszystko, co mógł.

Ostatecznie w Abu Zabi Mercedes zdobył aż 38 punktów. Przed starem zespół widział Bottasa do Top 6, a było nawet odrobinę lepiej.

Lewis Hamilton sięgnął też w samej końcówce po najszybszy czas okrążenia w wyścigu – 1:39:283. Tym samym sześciokrotny mistrz świata zdobył dodatkowy punkt po raz szósty w sezonie i wygrał w klasyfikacji DHL Fastest Lap Award:

Dla sześciokrotnego mistrz świata zwycięstwo w Abu Zabi było już 84. w karierze. Do wyrównania osiągniecia Michaela Schumachera brakuje mu już tylko 7!

Aston Martin Red Bull Racing-Honda

Stajnia z Milton Keynes zakończyła rok w niezłym stylu. Max Verstappen po zwycięstwie w Brazylii zdobył kolejne podium, finiszując jako drugi. Holender nie miał łatwo w wyścigu przez problemy z mapowaniem silnika, a mimo to odrobił straty z pierwszego kółka, gdy to stracił miejsce na rzecz Charlesa Leclerca. Na początku wyścigu naciskał go też Sebastian Vettel, jadący wówczas na miękkich oponach. Ciężko było liczyć na lepszy rezultat. 22-latek zakończył sezon na 3. miejscu w “generalce” i pojedzie na galę FIA, co jest dużym wyróżnieniem.

Austriacka ekipa może czuć niedosyt z powodu braku tempa u Alexa Albona. Niestety Taj nie był w stanie walczyć o wyższe pozycje po starcie z 5. pola. W dodatku pod koniec dopadł go Vettel na świeżym komplecie opon pośrednich. Wielu po cichu liczyło na jego świetny “racecraft”, ale tym razem trochę zabrakło i 23-latek kończy ten rok bez podium, które mu się należało w Brazylii. Możliwe, że w kolejnym roku będzie mocniejszy, mając już styczność z maszyną od pierwszych zimowych testów.

Ekipa zdobyła 28 “oczek”. Jednak już od dawna nie liczyła się w grze nawet o wicemistrzostwo.

Powód do świętowania mają mechanicy, którzy odebrali nagrodę w kategorii DHL Fastest Pit Stop Award. Do ostatniej rundy deptał im po piętach Williams, ale oni ponownie wykonali najszybszą zmianę. Tym razem zabrakło do rekordu, ale czas 2,06 s jest nadal świetny.

Scuderia Ferrari

Stajnia z Maranello ma wiele powodów do przemyśleń po sezonie. Włosi komplikowali sobie niemalże wszystko w tym roku i konieczne są zmiany. Niewiele brakowało, a Charles Leclerc straciłby swoje 3. miejsce za złą deklarację ilości paliwa przed startem wyścigu. Zespół został ukarany grzywną w wysokości 50 tys. euro.

Sebastian Vettel był piąty i przegrał z odrabiającym straty Valtterim Bottasem. Tempo Niemca nie było rewelacyjne. Ferrari zbyt szybko ściągnęło obu zawodników na podwójny pit stop i dlatego później zaistniała potrzeba wybrania strategii 2 postojów. Prawdopodobnie gdyby podjęli lepszą decyzję zgarnęliby 2. i 4. miejsce.

Ferrari zakończyło sezon z nieco gorszym dorobkiem niż rok temu, ale za to w dość kiepskim stylu. Szkoda, ponieważ stać ich było na więcej, łącznie zdobywali 9 razy PP, podczas gdy Mercedes 10. To mogło tworzyć obraz wyrównanej walki, do której nie doszło.

SportPesa Racing Point-Mercedes

Sergio Perez z przytupem zakończył tegoroczną kampanię. Meksykanin do upadłego walczył o siódme miejsce z Lando Norrisem z McLarena. Udało mu się zyskać miejsce w samej końcówce. Po starcie z 10. pola i spadku o kilka miejsc na starcie była to piękna szarża. Niestety ekipa z Silverstone nie walczyła już o nic w klasyfikacji konstruktorów, ale takie zakończenie sezonu na pewno braliby w ciemno. W dodatku mają swojego reprezentanta w Top 10 “generalki”.

Lance Stroll musiał się wycofać z rywalizacji przez defekt. Kanadyjczyk nie odgrywał jednak wielkiej roli w walce o punktowane pozycje.

McLaren-Renault

Sezon 2019 był dla ekipy z Woking rewelacyjny. Po suchych latach doczekali się pierwszego podium od 5 lat. W Abu Zabi pokazali się z niezłej strony, ale nieco zbyt mocno zużywali swoje opony. Norris i Sainz nie mieli też dowolności strategicznej przez awans do Q3, przez co byli naciskani m.in. przez Pereza czy Kvyata. Ostatecznie 7 punktów za ósme i dziesiąte miejsce są solidną zdobyczą, bez której nawet mieli już zagwarantowane 4. miejsce w “generalce”.

Carlos Sainz dzięki atakowi na Nico Hulkenberga na ostatnim kółku zdobył niezbędny punkt, który pozwolił mu awansować na 6. miejsce w klasyfikacji kierowców. Dla Hiszpana jest to najlepsze osiągnięcie w karierze i daje mu powód do dumy. W końcu pokonał Pierre’a Gasliego i Alexa Albona, dawnych kolegów z obozu Red Bulla, którzy mieli przez wiele rund znacznie lepszy sprzęt do dyspozycji. Oczywiście, gdyby nie uderzenie Hamiltona w Taja podczas GP Brazylii, o walce o takie miejsce nie byłoby mowy, a co najwyżej o siódme. Tak czy owak, warto pochwalić 25-latka, który po wypadnięciu ze składu Renault pozbierał się i pokazał klasę.

Scuderia Toro Rosso-Honda

Daniil Kvyat zrobił, co mógł, aby zdobyć punkty. Rosjanin po starcie z 13. pola dał z siebie wszystko i wywalczył dwa “oczka” za 9. miejsce. Niestety było to za mało, aby myśleć o dogonieniu Renault w klasyfikacji konstruktorów. Poniekąd szkoda incydentu Pierre’a Gasliego z kierowcami Racing Point, ponieważ być może obserwowalibyśmy jego walkę nawet o 7. miejsce. Można gdybać.

Toro Rosso zaliczyło świetny sezon z dwoma podiami w Niemczech i Brazylii. Byli blisko pokonania fabrycznego zespołu, i to mimo zmiany składu kierowców na półmetku. Teraz czeka ich nowy etap, ponieważ w 2020 roku będą ścigali się pod nazwą Alpha Tauri.

Renault

Stajnia z Enstone nie zdobyła ani jednego “oczka”. Trzeba przyznać, że dość późno zareagowali na zmianę strategii. Ostatecznie zabrakło im niewiele, aby zakończyć rok z punktami. Jednak i tak ich rezultaty nadal pozostawałyby rozczarowujące. Zespół nie zdobył ani jednego podium, miał kilka awarii, słabo rozwijał samochód, itd. Naprawdę po nich należało oczekiwać dużo więcej. Dlatego 11. i 12. miejsce poniekąd odzwierciedla ich pozycje w stawce w drugiej części sezonu 2019.

Nico Hulkenberg nie znalazł zatrudnienia na kolejny rok. Jego miejsce zajmie Esteban Ocon. Kibice postanowili jednak umilić Niemcowi bardzo prawdopodobny ostatni start w F1 oddaniem na niego głosu w kategorii Kierowca Dnia.

Haas-Ferrari, Alfa Romeo Racing-Ferrari i Williams

Właśnie te ekipy spisywały się najsłabiej w tym roku i nie ma przypadku w ich wynikach w Abu Zabi. Na takie miejsca sobie byli w stanie zapracować. Najbardziej szkoda Alfy Romeo, ponieważ zanosiło się na coś więcej. Na pocieszenie zostaje im weekend w Brazylii, gdzie niespodziewanie Raikkonen i Giovinazzi sięgnęli po 4. i 5. miejsce.

Jeśli chodzi o Haasa, to było widać, jak się męczyli przez cały sezon. Na torze Yas Marina momentami zanosiło się na walkę o punkty, ale nadmierna degradacja ogumienia znów dała o sobie znać. Chociaż warto pochwalić Kevina Magnussena za awans o 5 miejsc na starcie i próbę nawiązania do lepszych wyników.

Williams nie rozczarował, ponieważ od początku roku nie zanosiło się na ich progres. Podczas ostatniej rundy kierowcy mieli dość zużyte komponenty i mogli liczyć na walkę między sobą. Chociaż na pewno kibicom zapadnie w pamięci pojedynek Roberta Kubicy z Antonio Giovinazzim. Polak nie zamierzał tanio sprzedać skóry i doszło nawet do kontaktu, w wyniku którego powstało kilka uszkodzeń.

Najprawdopodobniej był to ostatni start Kubicy w Formule 1, ale “nigdy nie mówmy nigdy”. Nikt z nas nie wie, co przyniesie przyszłość. Chociaż na pewno wkrótce dowiemy się więcej o planach dotyczących startów w DTM i roli kierowcy rezerwowego i rozwojowego w Haasie lub Racing Point. Być może pojawią się możliwości na powrotu do F1 w 2021 roku i pokazanie pełni możliwości. 

Wyniki wyścigu o GP Abu Zabi

GP Abu Zabi 2019 wyniki wyścigu

Skrót wyścigu o GP Abu Zabi

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama