Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Nowy kontrakt Maxa Verstappena – co oznacza dla Hondy?

7 stycznia br. Max Verstappen związał się długoletnią umową z ekipą Astona Martin Red Bull Racing, która obowiązywać będzie co najmniej do 2023 roku. 22-latek bardzo mocno przyczynił się do poprawienia wizerunku Hondy w F1. Dlatego przyjrzymy się temu, co to oznacza dla japońskiego producenta.

Opublikowano

w dniu

Max Verstappen F1 Red Bull Racing Aston Martin Honda 2019
Fot. Red Bull Content Pool / Max Verstappen

Oficjalne ogłoszenie zaskoczyło niemalże wszystkich, ponieważ po analizie wcześniejszych wypowiedzi kierowcy z Niderlandów można było wysnuć, że dalsze plany dot. jego przyszłości poznamy bliżej końca 2020 roku. Po części ten ruch jest odpowiedzią na grudniowe ogłoszenie Ferrari odnośnie przedłużenia kontraktu z Charlesem Leclerkiem do 2024 r. Wielu ekspertów uważa, że na rynku transferowym może być nudno, ale raczej nic z tych rzeczy, ponieważ niewiadome są ruchy Mercedesa oraz przyszłość Sebastiana Vettela w Scuderii.

Na pewno łatwo przewidzieć fakt, że prawdopodobnie w ciągu co najmniej 10 lat Verstappen i Leclerc uraczą nas wieloma pojedynkami. Starsi zawodnicy zapewne aż tyle “nie zabawią” w królowej sportów motorowych. O ile w przypadku drugiego z wymienionych zawodników raczej było prawdopodobne, że pozostanie lokalny marce, która zapewniła mi wejście do F1 i konkurencyjny pakiet. Niestety w przypadku jego rówieśnika nie można było oczekiwać, że pozostanie on do końca z ekipą z Milton Keynes, zwłaszcza gdy niejednokrotnie dawał on upust niezadowoleniu z wahań formy Red Bulla.

W 2021 roku w życiu wejdą nowe przepisy, które zmienią podejście zespołów do projektowania bolidów. Dlatego wiązanie się długoterminowymi umowami jest zawsze pewnym ryzykiem, ale na pewno warto uczestniczyć w budowie ekipy pod własne preferencje. W przypadku Ferrari i Red Bulla, chcących wrócić na szczyt, ważne jest poczucie stabilizacji i wydajności. W minionym sezonie nikt nie spodziewał się aż tak dużych postępów Hondy, która zdołała udowodnić przy tym, że konstrukcja stajni z Milton Keynes też wymaga jeszcze dopracowania.

Obecne osiągnięcia a przyszłość

Max Verstappen czuje, że miłość Japończyków do motorsportu pozwoli osiągnąć u ich boku wielkie rzeczy. 22-latek celuje w mistrzostwo świata, o które chce powalczyć jeszcze w tym roku. Mimo że Red Bull nie jest fabrycznym zespołem, to dzięki posiadaniu producenta na wyłączność i wspólnych wysiłkach przy użyciu czterech bolidów (licząc Toro Rosso/AlphaTauri) do gromadzenia danych mają niewiarygodny potencjał.

Przypomnijmy, że już debiut Hondy w stajni z Milton Keynes podczas ubiegłorocznego GP Australii był bardzo udany, bowiem za sprawą wspomnianego reprezentanta Niderlandów zdobyli pierwsze podium od GP Wielkiej Brytanii 2008. Następnie w GP Austrii sięgnęli po pierwszy wspólny triumf, który udało się powtórzyć jeszcze w Niemczech i Brazylii. Podia dla japońskiego producenta zdobywali także zawodnicy Toro Rosso – Daniil Kvyat (3. miejsce, GP Niemiec) i Pierre Gasly (2. miejsce, GP Brazylii).

W klasyfikacji generalnej Red Bull pozostał na 3. miejscu, ale za to Toro Rosso awansowało z 9. na 6. miejsce. Max Verstappen po raz pierwszy zameldował się w TOP 3, co oznaczało wyróżnienie podczas Gali FIA. Po tak udanym sezonie 2019 trudno było oczekiwać zwątpienia w szeregach austriackiego zespołu, ale na pewno pojawiały się kolejne znaki zapytania dot. zbliżenia się osiągami do Mercedesa czy Ferrari.

Czy Honda zdoła odwdzięczyć się Verstappenowi za zaufanie? Dajcie znać w komentarzach!

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama