Nasze social media

Testy samochodów

[TEST] Mazda 6 Kombi 2.5 Skyactiv-G 2WD 6AT (194 KM) – blisko ideału

Mazda 6 w odmianie SkyDREAM po raz drugi gościła w naszej redakcji. Tym razem mieliśmy do dyspozycji wersję Kombi o odcieniu Deep Crystal Blue. Sercem była ta sama jednostka napędowa: 2.5 Skyactiv-G o mocy 194 KM. Zastanawiacie się jak poczciwa “Szóstka” wypadła tym razem? Zapnijcie pasy!

Opublikowano

w dniu

Mazda 6 Kombi SkyDREAM przód 2
Fot. Adrian Drozdek / Mazda 6 Kombi 2.5 Skyactiv-G 2WD 6AT 194 KM

Wrażenia? Mazda 6 Kombi zachęcała do dalszych podróży

Na samym początku chciałbym zaznaczyć, że najprawdopodobniej, dopóki pierwszy raz nie zasiądziecie za kółkiem jakiejkolwiek Mazdy, może być wam ciężko zrozumieć nieco inną filozofię marki i jej przywiązanie do tradycji. Sam przed testem, z ręką na sercu, przyznaję, że po prostu nie miałem okazji pojeździć nowymi odmianami aut tej japońskiej marki. Oczywiście wraz z pojawianiem się odmienionych wersji “Szóstki” czy nowej “Trójki” naprawdę towarzyszyły mi pozytywne odczucia. Rzekłbym nawet: “Mazda może konkurować z płcią piękną”.

Już śpieszę z wyjaśnieniem. Otóż moim skromnym zdaniem przy Maździe 6 po prostu chcemy wyglądać równie dobrze. Nie mamy jednak sztywnych ram, jak chociażby, gdy przyjdzie nam użytkować Mercedesa klasy S. Tutaj po prostu użytkownik ma czuć się młody i atrakcyjny. Wraz z tym nasuwa się pytanie: po czym poznać prawdziwego stylistę? A właśnie po tym, że potrafi poprawić nasz wizerunek na tyle dobrze, że nawet w nocy będziemy prezentować się godnie. Właśnie tak jest z Mazdą 6 w Kombi, co zauważycie w naszym krótkim teaserze:

Patrząc na trzecią generację Mazdy 6 poddanej trzem faceliftingom mamy poczucie, że nawet upływający czas nie musi być naszym przeciwnikiem. W końcu zawsze istnieje dobra pora, aby coś zmienić czy poprawić. Inżynierowie japońskiej marki świetnie zdają sobie z tego sprawę i najprawdopodobniej stąd tyle zmian od 2012 roku. Coraz więcej zaczyna mówić się o IV generacji, ale zanim ona się pojawi to trzeba przyznać, że trzeci lift “trójki” z 2018 r. wydaje się bardzo atrakcyjny.

Nieco o dostępnych kolorach…

W konfiguratorze mamy do wyboru 9 różnych krystalicznych lakierów. W poprzednim teście “Szóstki” był Machine Gray za 3 900 złotych, a tym razem mieliśmy do czynienia z o tysiąc tańszym Deep Crystal Blue. Oba kolory były bardzo ładne i ciekawe, a w zależności od intensywności światła na zewnątrz mogliśmy widzieć różne wcielenia, coś a’la delikatny kameleon. Nie ulega wątpliwości, że największą popularnością cieszy się Soul Red Crystal (4 500 zł), który jest bardzo charakterystyczny i nadaje wszechobecnej elegancji bardziej rasowego stylu.



Tak czy owak, Mazda 6 zwraca na siebie uwagę zawsze i wszędzie. Mimo że ma wielu konkurentów, tj. Forda Mondeo, Opla Insignię, Skodę Superb, Peugeota 508, Renault Talismana, Audi A6 czy BMW serii 5. Jak na generację, która zadebiutowała blisko 8 lat temu, zasługuje to na uznanie. Oznacza to jednocześnie, że designerzy zrobili kawał dobrej roboty, a faceliftingi pozwoliły sumiennie uwypuklić najlepsze kształty. Po prostu trzeba zgodzić się z Kamilem i przyznać, że ten samochód jest niczym wino.

Z całą pewnością pochwalić możemy właściwości jezdne samochodu. Wolnossące 2.5 Skyactiv-G o mocy 194 KM zapewniało bardzo dobrą kulturę pracy oraz rozsądne spalanie jak na Kombi ważące 1548 kg. Mazda 6 trzymała się drogi, w zakrętach była zwarta, mimo długości przeszło 4,8 m. Z napędem na cztery koła byłoby zapewne jeszcze lepiej. Na całokształt składał się także wysoki poziom ergonomii kierowcy: idealnie skrojona kierownica i bardzo wygodny fotel. Taki zestaw wręcz zachęcał do pokonywania długich tras. Nic dziwnego, że w ciągu sześciu dni pokonaliśmy blisko 3000 km. 

Wnętrze i multimedia

Po pierwszym otwarciu drzwi pojawiła się już zachęta, aby zasiąść do środka. Na pewno nie można powiedzieć, że było jasno, ponieważ nie było tutaj kremowych czy białych elementów jak chociażby w Škodzie Superb Laurin&Klement. Jednak czarno-brązowa sceneria wprawiała w równie dobry nastrój. Brązowe skórzana tapicerka dostępna w testowanej przez nas wersji wyposażenia SkyDREAM dawała poczucie, że zamiast w aucie klasy pół-premium zasiadamy w pełnoprawnym premium. Zamszowe obszycia na desce rozdzielczej nadawały dodatkowego aksamitu, choć przy dłuższej eksploatacji warto o nich pamiętać, jeśli chcemy zachować ich dobry stan.

Mazda 6 Kombi SkyDREAM wnętrze 2

Fot. Adrian Drozdek / Mazda 6 Kombi

System multimedialny był dość przyjemny w obsłudze dzięki dostępowi do pokrętła. Była także możliwość zmian ustawień za pomocą dotyku (na postoju). Jednak pierwszy sposób zdecydowanie bardziej przypadł nam do gustu. Przy okazji podczas jazdy zabawa z systemem nie absorbowała tak bardzo naszej uwagi. Pozytywne wrażenie wywarł także head-up umieszczony na szybie, a nie plexi. Za to WIELKI PLUS!

Niestety nieco zaskoczył nas fakt, że nie było guzika do blokowania/odblokowywania zamków. Dopiero po dłuższej ingerencji w opcjach na postoju udało się zmodyfikować ustawienia. Na postoju po zgaszeniu zapłonu można było zapomnieć też o korzystaniu z multimediów. Najprawdopodobniej chodzi o względy bezpieczeństwa, itp. Da się przeżyć, ale można zanudzić się, gdy czekamy na kogoś bardzo długo.

Na uwagę zasługuje także system kamer 360 stopni. Obraz był dobrej jakości, a dodatkowym plusem przy ocenie sytuacji był wysoki poziom kontrastu i ekspozycji. W nocy mogliśmy także zwiększyć intensywność LED-owego oświetlenia Ambiente.

Przestrzenny system nagłośnieniowy Bose z 11 głośnikami także przyczyniał się do uprzyjemniania podróży. Przy okazji mieliśmy nieco więcej możliwości konfiguracji: fader, tony, wzmacnianie, etc. W przypadku nagłośnienia tej firmy nie zawsze się z tym spotykaliśmy chociażby np. w Renault.

Spalanie

Bak o pojemności 62 litrów śmiało może pozwolić nam na pokonanie około 800 km. Najniższy wynik, jaki udało nam się osiągnąć w trasie, to 7,5 l/100 km. W cyklu mieszanym trzeba było liczyć się z rezultatami na poziomie 8,7-9,0 l/100 km. Za to w cyklu miejskim nie przekraczało się 9,5 litra.

Mazda 6 Kombi SkyDREAM tył 1

Fot. Adrian Drozdek / Mazda 6 Kombi

Jakby spojrzeć na fakt, że teoretycznie powinniśmy być bliscy zakresowi 5,1-8,6 l/100 km, można byłoby się nieco rozczarować. Jednak warto spojrzeć na realia, z jakimi mamy do czynienia na terenie państw członkowskich Unii Europejskiej. Producenci, chcąc osiągnąć dobre wyniki emisji spalin, są stawiani pod ścianą. Trzeba mieć to na uwadze, ponieważ nadmierne sugerowanie się laboratoryjnymi obliczeniami może zaprowadzić nas donikąd.

Ile taka przyjemność kosztuje?

Nasz testowy egzemplarz Mazdy 6 Kombi (SkyDREAM) z silnikiem 2.5 Skyactiv-G o mocy 194 KM został wyceniony na 182 800 zł. Nie jest to mała kwota, ale zawsze można jeszcze rozważyć inne warianty. Najtańszy SkyMotion z 2.0 Skyactiv-G o mocy 163 KM i sześciobiegową skrzynią manualną można nabyć już za 123 900 zł. Średnie opcje wyposażenia zaczynają się już od większych kwot o co najmniej kilkanaście złotych, SkyEnergy (od 132 900 zł) i SkyPassion (od 153 900 zł).

Mazda 6 Kombi SkyDREAM przedni reflektor

Fot. Adrian Drozdek / Mazda 6 Kombi

Podczas testu nie obcowaliśmy z najbogatszą opcją SkyDREAM. Taka kosztowałaby już ponad 210 tys. złotych. Różnica względem pierwszej wyceny jest zasadnicza z kilku powodów: inna jednostka napędowa (Skyactiv-D o mocy 184 KM, diesel) i napęd 4×4. Zaznaczamy, że pod uwagę bierzemy jedynie wersję kombi!

Mazda 6 Kombi. Co można jeszcze poprawić?

Mazda 6 Kombi pozytywnie mnie zaskoczyła, ale kilka rzeczy bym poprawił. Obecność szyberdachu wyzwoliła we mnie małą fantazję odnośnie rozszerzenia opcji o chociażby panoramiczny dach. Zwłaszcza w porach letnich i wiosennych rozjaśniłoby to kabinę. Dodatkowym udogodnieniem mogłoby być także zainstalowanie mechanizmu otwierania i zamykania klapy bagażnika. W przypadku takiego kombi byłaby to przydatna rzecz. Praktycznym zabiegiem byłoby także przeniesienie portów USB ze schowka pod panel klimatyzacji i napęd na płyty.

Mazda 6 Kombi 2.5 Skyactiv-G 194 KM
  • Wygląd zewnętrzny
  • Wnętrze
  • Przyjemność z jazdy
  • Multimedia
  • Jakość materiałów
  • Zawieszenie
  • Silnik
  • Spalanie
  • Cena w stosunku do jakości
4.7

Podsumowanie

Mazda 6 jako flagowy model musi wyznaczać pewne standardy. III generacja modelu przeszła już kilka faceliftingów, dzięki którym za każdym razem nabierała charakteru. Ciężko znaleźć osobę, która nie zawiesiłaby oka na “szóstce”. Przed testem spodziewaliśmy się wiele i nie zawiedliśmy się. Jeśli już, to zwracaliśmy uwagi na detale, które mogłyby być udogodnieniami w kolejnej generacji. Wrażenia z jazdy były bardzo pozytywne, co było wywołane wysokim poziomem komfortu, rozsądnymi wynikami spalania i dobrą kulturą pracy wolnossącej jednostki napędowej 2.5 Skyactiv-G. Bardzo cieszy, że japońska marka próbuje iść nieco inną drogą, ponieważ dzięki temu nawet posiadacz kombi może się wyróżniać. Oby tak dalej!

Galeria

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama