Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Sebastian Vettel najszybszy przedostatniego dnia testów

Sebastian Vettel okazał się autorem najlepszego czasu drugiego dnia drugiej tury testów przedsezonowych. Kierowca Scuderii Ferrari pokonał swoje okrążenie na mieszance opon C5 w czasie 1:16:841. Tuż za nim znaleźli się Pierre Gasly z AlphaTauri i Lance Stroll z Racing Point.

Opublikowano

w dniu

Sebastian Vettel SF1000 Ferrari druga tura testów
Fot. Scuderia Ferrari / Sebastian Vettel podczas testów przedsezonowych

Podczas czwartkowych zajęć panowały zmienne warunki, ponieważ w nocy padał deszcz. Tor Catalunya był przez pewien czas mokry, co też posłużyło ekipom do sprawdzenia opon przejściowych. Nie trwało to długo, ponieważ po około 1,5 godzinie dało się już jeździć pewnie na slickach. Zespoły nie zamierzały podejmować zbędnego ryzyka, aby nie narażać się na wycofanie swoich bolidów z dalszego udziału w sesji. Na samym początku w zdradliwych warunkach m.in. Sebastian Vettel był dużo wolniejszy od Valtteriego Bottasa.

Zawodnicy zwiedzali pobocza w zakrętach nr 5 czy 12. Niestety szczęścia nie miał Antonio Giovinazzi z Alfy Romeo, który na chłodnym przeschniętym torze obrócił się i uderzył tyłem w ścianę. Włoch wywołał pierwszą czerwoną flagę około 11:00 i pozbawił się szans na wyjazd na dobrych kilka godzin. Kwadrans później wznowiono sesję, aby po dwudziestu minutach przerwać ją z powodu Maxa Verstappena. Niderlandczyk wypadł z toru i utknął w żwirowej pułapce w zakręcie nr 5.

To nie były jedyne czerwone flagi…

Jazdy w trakcie drugiego dnia przerywano jeszcze dwukrotnie. Około 12:20 porządkowi musieli posprzątać tor z wszystkich niepożądanych elementów, głównie żwiru. Dzięki temu ostatnie pół godziny porannej sesji było bardzo intensywne. Kierowcy zdecydowanie przyspieszyli. Sebastian Vettel zdecydował się na szybkie kółko na mieszance ogumienia C5 i uzyskał zarazem najlepszy czas dnia. Ostatnie wstrzymanie sesji nastąpiło dopiero popołudniu, około 16:00, gdy Lewis Hamilton zatrzymał się z powodu problemów z ciśnieniem oleju w silniku Mercedesa.

Jak było z przebiegami?

Wyjątkowo, jak dotychczas Srebrne Strzały królowały w klasyfikacji przebiegów, tak dziś nieco obniżyły loty. Przez różne problemy pokonali jedynie… 61 okrążeń. To ogromne zaskoczenie, ponieważ nikt nie zrobił mniej. Na pewno sytuacja zostanie szybko opanowana, a w końcu każdy musi mieć gorszy dzień w trakcie testów. Jest to nawet lepsza lekcja, aniżeli coś poważnego wyszłoby w trakcie sezonu. “Setki” nie przekroczyły też Red Bull i Alfa Romeo Racing Orlen (po 92) i Renault (96).

Ku zaskoczeniu najbardziej pracowitym kierowcą był Nicholas Latifi z Williamsa. Kanadyjczyk pokonał przeszło 160 kółek. Na pewno dla stajni z Grove był to dobry dzień, ponieważ ostatnio trudno było im realizować swoje programy przez usterki skrzyni biegów i silnika. Kroku debiutantowi próbowali dotrzymać Sebastian Vettel (145), Pierre Gasly (139) i Lance Stroll (130). Całkiem dużo kilometrów zrobili jeszcze Lando Norris i Kevin Magnussen. 

Najmniejszą liczbę okrążeń przejechał Lewis Hamilton z Mercedesa. Sześciokrotny mistrz świata czekał na swoją szansę, a gdy ją otrzymał po zmianie Valtteriego Bottasa, udało mu się zrobić tylko 14 okrążeń. Ze swojego dnia nie do końca mogą być zadowoleni również jego zespołowy kolega (47), Max Verstappen z Red Bulla (31) i Esteban Ocon z Renault (37).

Znów pięć groszy w… oponach

W przypadku doboru ogumienia także było ciekawie. Na najszybszy przejazd czołowa dwójka założyła C5, ale już trzeci Stroll miał pośrednie opony C3. Zawodnik Racing Point stracił zaledwie 0,277 s do lidera, mając mieszankę o około 1,5-2 sekundy wolniejszą. Sprawia to wrażenie, że w bolidzie RP20 drzemie jeszcze spory potencjał. Na tej samej “gumie” niezły czas uzyskał też Lando Norris z McLarena. Młody Brytyjczyk był wolniejszy o nieco ponad 0,7 s.

Jednak największą uwagą mógł cieszyć się rezultat Maxa Verstappena na twardy oponach C2. 22-latek stracił nieco poniżej 0,9 s, mając mieszankę o około 2,7 s wolniejszą od C5. Świadczyłoby to o tym, że RB16 może być bardzo szybki. Zobaczymy, czy jutro postanowią przyspieszyć. Ciekawe wydaje się także położenie Haasa, który jeszcze ani razu nie spróbował odsłonić choćby odrobiny potencjału VF-20.

Co było testowane?

W czwartek zespoły testowały kilka wersji podłóg i pokryw. Modyfikacji uległy także gdzieniegdzie boczne owiewki. Zauważyć można było także inne podejście do montowania kamer. Jednak nie były to zwykłe realizatory video do nagrywania, a przyrządy do pomiaru elastyczności.

Kto pojeździ ostatniego dnia?

Jutro na torze Catalunya w akcji ujrzymy najprawdopodobniej 14 zawodników. Oficjalnie 3 ekipy zdecydowały się podzielić program między dwóch swoich reprezentantów. Najprawdopodobniej dołączy do nich także Mercedes, który dotychczas podczas każdego dnia udostępniał bolid W11 Hamiltonowi i Bottasowi. W pozostałych przypadkach zobaczymy Albona i Verstappena w RB16, Ricciardo i Ocona w R.S.20 oraz Magnussena i Grosjeana w VF-20. Cały dzień dostaną natomiast: Leclerc, Perez, Raikkonen, Kvyat, Sainz i Russell.

Wyniki II dnia II tury testów w Barcelonie

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama