Nasze social media

Testy samochodów

[TEST] Seat Ibiza FR Black 1.0 TSI 115 DSG – kosztowny gokart

Po raz kolejny mieliśmy okazję gościć w naszej redakcji miejskiego Seata. Tym razem była to Ibiza z jednostką 1.0 TSI o mocy 115 KM w topowej wersji FR Black. Samochód zrobił na nas wrażenie agresywną stylistyką i właściwościami jezdnymi… Jego cena może jednak odstraszać. Czy końcowy werdykt będzie pozytywny? Przekonajcie się sami…

Opublikowano

w dniu

Seat Ibiza FR Black
Fot. Paweł Bartocha / Seat Ibiza 1.0 TSI FR Black DSG

Miejski Seat Ibiza już raz gościł w naszej redakcji. Była to najmocniejsza odmiana FR z silnikiem 1.5 TSI o mocy 150 KM. Tym razem przyszło nam testować jeszcze bardziej rasowo wyglądającą odmianę modelu Ibiza – FR Black. W ostatnim czasie bardzo modne stało się bowiem upodabnianie zwykłych hatchbacków do hot hatchy poprzez wprowadzanie różnych wersji specjalnych i pakietów stylistycznych. Właśnie z taką “designerską” odmianą mieliśmy do czynienia w przypadku opisywanego Seata.

Nadwozie

Ibiza FR Black wzbogaciła ofertę Seata pod koniec zeszłego roku jako ta najbardziej wyszukana stylistycznie. Widać to już na pierwszy rzut oka. Testowany egzemplarz wyglądał wręcz niczym rasowy hot hatch mający blisko 200 KM pod maską. Opcjonalny lakier Nevada White (za 2440 zł)  stanowił świetne połączenie z czarnymi akcentami na nadwoziu. Mowa tu m.in. o 18-calowych felgach, obudowach lusterek, zewnętrznych listwach progowych oraz listwie na klapie bagażnika.

Pazura autu dodawały także spory czarny spoiler na klapie bagażnika, dwie trapezoidalne końcówki układu wydechowego (atrapy), emblematy FR na grillu i klapie bagażnika oraz czerwone zaciski. To tylko dodawało i tak już ekspresywnemu i zarazem zwartemu nadwoziu Ibizy pikanterii… i zwiastowało emocje.

Wnętrze

Dobre wrażenie nie opuszczało nas po zajrzeniu do kabiny pojazdu, w której również nie zabrakło sportowych akcentów. Rasowo wygląda już bowiem sama kierownica z perforowaną skórą i czerwonymi przeszyciami oraz emblematem FR, którą spłaszczono u dołu. Wyposażono ją także w manetki. Niestety  – mimo perforacji – podczas dłuższego trzymania kierownicy ręce się pocą. Sama skóra na kole kierownicy również nie jest najwyższych lotów.

Seat Ibiza FR Black - wnętrze

Czerwone przeszycia pojawiły się także na wykonanych z ekologicznej skóry i alcantary fotelach (wygodne i z dobrym trzymaniem bocznym), wykonanym z ekoskóry obszyciu biegnącym przez całą szerokość deski rozdzielczej oraz na mieszku skrzyni biegów i dźwigni hamulca ręcznego… Właśnie tak – chwała Seatowi za to, że pozostał wierny klasycznemu “ręcznemu”. Całość dopełniały listwy ozdobne na przednich drzwiach (trochę tandetne) i oświetlenie ambiente (tylko z przodu). Do pełni szczęścia zabrakło jednak aluminiowych nakładem na pedały.

Walory praktyczne

Pod względem jakości wykończenia i spasowania materiałów Seat Ibiza prezentuje przyzwoitą klasową średnią, jednak nie należy pod tym względem do najlepszych. Miękki jest bowiem przedni pas na desce rozdzielczej wykonany ze skóry ekologicznej oraz obicia i podłokietniki na przednich drzwiach. Cała reszta to twardy, miejscami tani plastik (zwłaszcza z tyłu). Jednak większość konkurencji wcale nie jest lepsza. Miejscami materiały uginają się pod naciskiem i wydają nieprzyjemne dzięki, lecz nie są one natarczywe.

Tym, co jest dużym atutem Seata na tle konkurencji, jest ergonomia obsługi i praktyczność. Wszystko jest pod ręką i czytelnie opisane. Plus za łatwe i intuicyjne w obsłudze multimedia, które wyposażono w 8-calowy ekran dotykowy i fizyczne pokrętło do regulacji głośności. Jedyną niedogodnością jest bowiem konieczność wyboru pomiędzy wyświetlaniem mapy nawigacji na ekranie multimediów lub na wyświetlaczu wirtualnych zegarów. W dotychczas testowanych samochodach (w tym także z koncernu VAG) z wirtualnym kokpitem można było mieć widok na mapę z obu ekranów jednocześnie.

Jak na autko miejskie, Seat Ibiza jest całkiem pojemny i przestronny. Wiadomo, nie ma co liczyć na cuda, zwłaszcza w drugim rzędzie, jednak czwórka przeciętnej postury osób może podróżować autem w miarę wygodnie. Spory jest też bagażnik liczący aż 355 l. Co więcej, wyposażono go w dojazdowe koło zapasowe.

Układ napędowy

Wspomnieliśmy, że Ibiza FR Black wygląda, jakby miała 200 KM. Niestety tak nie jest, gdyż ma ich raptem… 115, na dodatek uzyskiwanych z litrowej jednostki TSI. Maksymalny moment obrotowy 3-cylindrowego silnika wynosi całkiem niezłe 200 Nm. W połączeniu z niską masą własną i całkiem szybką skrzynią dwusprzęgłową DSG sprawiało, że osiągi były w zupełności wystarczające. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie 9,3 s i prędkość maksymalna na poziomie 193 km/h są bowiem dobrymi wartościami jak na tak małą jednostkę. Czasami jednak skrzynia biegów zbyt długo “myślała przy ruszaniu”.

Seat Ibiza FR Black

Pod względem elastyczności mała jednostka Seata wypadała niezłe. Bywało jednak, że skrzynia DSG niepotrzebnie trzymała ją często na zbyt niskich obrotach, nawet w trybie Sport. Wyostrza on bowiem reakcje na dodanie gazu i sprawia, że silnik ochoczo wkręca się na obroty, wydając przy tym typowe dla 3-cylindrówki brzmienie. Jednym może to zatem przypaść do gustu, innym nie. 

Zużycie paliwa

Typowo “chwiejne” dla małej turbodoładowanej jednostki jest również spalanie. Przy spokojnej jeździe można zejść poniżej 6 l/100 km. Natomiast podczas szybszej jazdy spalanie potrafi wzrosnąć do ponad 8 l/100 km. Średnio trzeba zatem liczyć – w zależności od stylu jazdy kierowcy – ok. 6,5-7 l/100 km, co jest typową wartością dla tego typu konstrukcji. Przy baku liczącym 40 litrów daje to więc zasięg na poziomie ponad 500 km.

Właściwości jezdne

Pod tym względem mały Seat pozytywnie zaskakuje. Samochód prowadzi się niczym gokart – jest zwarty, zwinny i wręcz uwielbia ciasne zakręty. Frajdę z jazdy potęguje dodatkowo klasyczny ręczny, który pozwala na odrobinę szaleństw. Samochód  jest przy tym sztywny, przez co czuć w nim każdą nierówność. Duża w tym “zasługa” sporych kół o rozmiarze 215/40 R18. Jednak prezentują się one świetnie. Nie oznacza to, że auto nie nadaje się na dłuższe trasy, gdyż komfort jazdy pozostaje na akceptowalnym poziomie.

Ceny i wyposażenie

Teraz przejdźmy do meritum, a więc ceny. Tutaj już nie jest tak różowo. Testowany egzemplarz wyceniony został na ponad 108 000 zł! Za tą cenę można dostać mocniejsze i równie dobrze wyposażone Polo GTI z 200-konną jednostką 2.0 TSI czy Forda Fiestę ST3. Co więcej, za podobną kwotę dostaniemy bazową Skodę Superb z silnikiem 1.5 TSI o mocy 150 KM! Pytanie, jaki jest sens kupowania miejskiego auta z litrową jednostką za ponad 100 tys. zł? Brzmi to jak absurd. 

Seat Ibiza FR Black

Co prawda, samochód został bogato wyposażony, m.in. w nawigację, wirtualne zegary, funkcje Android Auto i Apple CarPlay, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, otwierany dach, kamerę cofania, dobry system car audio firmy BeatsAudio, system bezkluczykowego dostępu (który nieraz żył własnym życiem), podgrzewane fotele czy pasy bezpieczeństwa z czerwonym wykończeniem. Nie usprawiedliwia to jednak horrendalnej ceny zakupu tego auta. Bez dodatków Ibiza FR Black z opisywanym silnikiem i skrzynią DSG kosztuje od 85 tys. zł, co i tak jest wysoką kwotą.

Seat Ibiza FR Black 1.0 TSI 115 DSG – podsumowanie

Seat Ibiza FR Black 1.0 TSI 115 DSG
  • Wygląd zewnętrzny
  • Wnętrze
  • Przyjemność z jazdy
  • Multimedia
  • Jakość materiałów
  • Silnik
  • Spalanie
  • Cena w stosunku do jakości
4.1

Podsumowanie

Seat Ibiza z silnikiem 1.0 TSI w wersji FR Black okazał się zatem naprawdę przyjemnym w użytkowaniu samochodem miejskim. Jego “gokartowa” charakterystyka jazdy i rasowy design wraz z całkiem dynamiczną jednostką sprawiały bowiem, że auto potrafiło dać frajdę z jazdy. Jednocześnie okazał się zwinny i praktyczny jak przystało na auto miejskie (poza ograniczonym komfortem jazdy). Ibiza FR Black byłaby więc naprawdę atrakcyjną propozycją w segmencie aut miejskich, gdyby nie… zaporowa cena. Umówmy się – bariera 100 tys. zł jest akceptowalna w przypadku miejskich hot hatchy, a nie w przypadku samochodu “udającego” hot hatcha.

Galeria – Seat Ibiza FR Black 1.0 TSI 115 DSG

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama