Nasze social media

Formuła 1

Villeneuve: Dłuższa przerwa pomoże podjąć ważne decyzje

Jacques Villeneuve zasugerował jakoby wydłużony “zimowy” urlop mógł dać Lewisowi Hamiltonowi i Sebastianowi Vettelowi dodatkowy czas na zastanowienie się nad swoją przyszłością w F1. Jednocześnie według Kanadyjczyka zbyt długie oczekiwanie na start sezonu negatywnie wpływa na funkcjonowanie mniejszych zespołów.

Opublikowano

w dniu

Jacques Villeneuve F1 Experience 2018
Fot. Formula 1 / Twitter

Mistrz świata F1 z 1997 roku jest obecnie jednym z ekspertów włoskiego Sky Sports. Ostatnio ostatni czempion Williamsa ograniczył wypowiadanie się w mediach. Villeneuve po przerwie potrafi powiedzieć coś ciekawego. I tym razem tak było, ponieważ podjąć temat przyszłości dwóch najbardziej utytułowanych kierowców w stawce. Lewis Hamilton i Sebastian Vettel mają ważne kontrakty z Mercedesem i Ferrari do końca bieżącego roku. Wiele wskazuje na ich przedłużenie, ale niewykluczone są roszady.

48-latek zwrócił uwagę na to, że najprawdopodobniej wszyscy zawodnicy teraz zbyt dużo myślą. Jest to normalne, ponieważ sytuacja w związku z pandemią koronawirusa dla wszystkich jest nowa. Dodatkowa niepewność i zalecenia odnośnie przebywania w domach sprzyjają refleksjom. Kanadyjczyk postanowił wczuć się w rolę.

Zasadniczo nie martwię się o kierowców wyścigowych. Są dobrze zorganizowani, mogą tak trenować. Psychicznie może to być wyzwaniem, jeśli nie będą prowadzić [bolidów – przyp. red.] przez kilka kolejnych miesięcy, ponieważ możesz wtedy za dużo myśleć. Mogę sobie wyobrazić, że jeden lub drugi kierowca intensywniej myśli o swojej przyszłości – powiedział Jacques Villeneuve.

Potem przejdziemy do drugiej skrajności – z dużą ilością wyścigów następujących po sobie, ponieważ jakoś muszą się odbyć kolejne Mistrzostwa Świata. Będzie to trudny orzech do zgryzienia, szczególnie dla młodszych kierowców – dodał.

Villeneuve nie może sobie wyobrazić, że Formuła 1 może nie wystartować w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Były mistrz świata współczuje mniejszym zespołom, które mogą najbardziej odczuć skutki obecnej sytuacji na świecie. Niepokoi go fakt, że jego dawny pracodawca – Williams – może mieć ogromny problem.

Ta obowiązkowa przerwa spowoduje wielkie szkody. Szczególnie ucierpią mniej dofinansowane zespoły wyścigowe, ponieważ duża część ich dochodów to pieniądze z nagród, które zostaną rozdzielone tylko wtedy, gdy będą startowały. Williams to zespół, który finansowo porusza się po cienkim lodzie, co sprawia, że będzie im jeszcze trudniej – podsumował ekspert włoskiego Sky Sports.

Nie tylko Jacques Villeneuve ma obawy

Swoje obawy odnośnie przyszłości zespołów ze środka stawki wyraził były szef kanadyjskiego kierowcy. David Richards nawoływał Liberty Media do podjęcia działań, które miałyby pomóc mniejszym ekipom uniknąć bankructwa. Miał tutaj na myśli głównie Racing Point i Williamsa. Były współwłaściciel zespołu BAR Honda przypomniał nawet działania Berniego Ecclestone’a.

Bernie zadbał o to, aby w trudnych czasach zaopiekować się mniejszymi zespołami. I mam nadzieję, że Liberty również ma zdrowy rozsądek. Jeśli spojrzysz na przykład na Williamsa i Racing Point, nie będzie to dla nich łatwe. Istnieje wyraźne niebezpieczeństwo, że ich działalność przestanie działać. Będą firmy zajmujące się sportami samochodowymi, które nie będą miały środków, aby się przetrwać ten okres. To będzie prawdziwe wyzwanie – ocenił Richards.

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama