Nasze social media

Motorsport

Alonso nie jest w stanie wybrać między Dakarem a Indy500

Fernando Alonso za pośrednictwem Instagrama poinformował fanów o tym, że podejmie najważniejsze decyzje wraz z końcem lata. Hiszpan chciałby móc ponownie spróbować swoich sił w Rajdzie Dakar i Indianapolis 500.

Opublikowano

w dniu

Fernando Alonso Toyota Gazoo Racing
Fot. Toyota Gazoo Racing / Fernando Alonso

Dwukrotny mistrz świata F1 jest bardzo aktywnym zawodnikiem na “emeryturze”. Jego celem wciąż jest zdobycie Potrójnej Korony, a do pełni szczęścia brakuje mu triumfu w Indy500. W 2017 i 2019 roku próby zwycięstwa w amerykańskim klasyku nie powiodły się. Szczególnie rozczarowujący był ubiegłoroczny start, ponieważ Alonso nawet nie zakwalifikował się do zawodów przez zbyt słabe osiągi bolidu przygotowanego przez McLarena. W tym roku miałoby być inaczej, ale na ten moment nie wiemy, czy pandemia koronawirusa będzie się kończyć i pozwoli na rozegranie zmagań.

Wielu fanów Hiszpana zaskoczył fakt, że zdecydował się on wystartować w Rajdzie Dakar. Oczywiście 38-latek skorzystał z oferty Toyoty, z którą wcześniej w WEC wygrał dwukrotnie 24h Le Mans. Jak na debiut zawodnik z Oviedo poradził sobie całkiem nieźle. I na pewno triumf w najtrudniejszym rajdzie świata uczyniłby go najbardziej zróżnicowanym kierowcą. Jednak na ten moment celem jest z pewnością start w Indianapolis 500.

Nie będzie łatwo podjąć decyzję…

O zwycięstwo w amerykańskiej imprezie będzie niezwykle trudno. W poprzednich latach Fernando Alonso miał możliwość odbycia dodatkowych testów na owalu. Obecnie bardzo prawdopodobne, że byłoby mu dane wystartować z marszu, podczas gdy kierowcy IndyCar byliby o wiele lepiej przygotowani. Mimo wszystko Hiszpan nie skupia się, aby wygrać za wszelką cenę, ponieważ jego myśli są zupełnie gdzie indziej.

IndyCar i Indy500 opublikowały swój nowy harmonogram. Jednak dopóki to się nie skończy, nie mam ochoty walczyć ani myśleć o ponownym założeniu kasku – powiedział Fernnado Alonso w swojej relacji na Instagramie.

Później dodał jeszcze, że w najbliższych miesiącach nie podejmie decyzji o tym, co będzie robił w przyszłym roku. Na pewno jednym z wariantów miał być jego powrót do F1, aby spróbować zaspokoić pragnienie o trzecim mistrzostwie.

Postanowię po lecie. Choćby dlatego, że wszystko zostało przełożone, w tym nowe przepisy dla Formuły 1, które miały wejść w 2021 roku. Muszę też sprawdzić, czy uda mi się wystartować w Dakarze w przyszłym roku. Jeśli nie odbędzie w przyszłym roku, Zrobię to później – skomentował były kierowca McLarena, Ferrari, Renault i Minardi.

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama
Reklama