Czego szukasz?

Formuła 1

Zespoły F1 w końcu jednomyślne co do budżetu?

Podobno zespoły doszły do porozumienia w sprawie ograniczeń budżetowych od 2021 roku. Teraz trwają rozmowy w celu dalszego obniżania pułapu.

gdzie oglądać f1
Fot. Mercedes-AMG Petronas Motorsport F1 Team

Pierwotnie limit ustalono na kwotę 175 milionów dolarów. Jednak po ostatnich dyskusjach dotyczących kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa na świecie wszczęto kolejne negocjacje. Spadek dochodów Liberty Media, FIA, partnerów miałby skłonić wszystkie zespoły F1 do zejścia na 150 mln USD.

Według Zaka Browna wszyscy powinni być teraz solidarni. Jedna ekipa zaproponowała nawet pułap „jedynie” 100 milionów [zapewne chodzi o Haasa – przyp. red.]. Nie dziwi, że najwięksi gracze nie chcą się zgodzić, ponieważ obecnie wydają często nawet ponad czterokrotnie więcej.

Wszystkich kosztuje 150 mln USD, a zdecydowana większość – w tym jedna z dużych ekip – jest gotowa osiągnąć znacznie poniżej 150 mln USD – powiedział dyrektor generalny McLarena dla BBC Sport.

Rzekomo Amerykanin zaproponował kompromis w postaci 125 milinów USD na sezon. Ponoć na taki układ byłby w stanie pójść Mercedes, ale Ferrari i Red Bull już niekoniecznie. Nie wiadomo, jak rozmowy się zakończą. Pozostaje mieć nadzieję, że wygra zdrowy rozsądek. 

Jeśli nie ustalimy wystarczająco agresywnego limitu budżetu, to niektórzy ludzie uznają, że muszą wydać więcej w tym roku. Choćby dlatego, że nie mają szans na odzyskanie tego. Należy zadać pytanie: dlaczego? Nie sądzę, żeby ktokolwiek rywalizował w F1 tylko po to, żeby coś nadrobić – dodał 48-latek.

Limit dobry dla wszystkich?

Zespoły sprzeciwiające się dalszej redukcji pułapów nie widzą szerszego obrazu sytuacji. Dlatego Brown postanowił podać przykład z innych dyscyplin. Poniekąd trudno się z nim nie zgodzić. Chociaż należy zrozumieć większe zespoły, które będą miały ograniczenia, a wcześniej zbudowały ogromny kompleks. Nikt nie chciałby ryzykować zwalniania pracowników.

W piłce nożnej, podczas gdy wszyscy wiedzą, że Manchester United lub Liverpool wygrywają częściej niż nie, każda drużyna ma szansę je pokonać, a w F1 tak nie jest. Kilka zespołów znacznie wyprzedza swoje zainteresowania sportowe większym dobrem i nie rozumie, że naprawdę zagrażają temu sportowi. A wtedy wszyscy przegrywamy – ocenił Amerykanin.

Można by prawie pomyśleć, że czują się niekomfortowo z powodu uczciwej walki z ekipami, których być może wcześniej nie uważali za konkurentów. Dlatego może to być niewygodne z powodu uczciwej walki, ponieważ nigdy tak naprawdę wcześniej nie byli w żadnej. Sport jest dla mnie szansą na uczciwą i uczciwą rywalizację. Inaczej wygląda to tak, jakby bokser wagi ciężkiej, który chce walczyć tylko z przedstawicielami wagi średniej – zakończył.

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama