Nasze social media

Formuła 1

Monster Energy zapłaci więcej Lewisowi Hamiltonowi?

Mercedes chciałby pozostać w Formule 1 na dłużej przy jednoczesnym ograniczeniu swoich wydatków. Do tej wizji nie pasuje duża pensja Lewisa Hamiltona, ale zespół ponoć znalazł na to sposób. Na większą część wynagrodzenia mieliby składać się sponsorzy, tacy jak Monster Energy.

Opublikowano

w dniu

Monster Energy Lewis Hamilton
Fot. Monster Energy / Lewis Hamilton

Większy “deal” dla Hamiltona?

Wraz z mianowaniem Ola Källeniusa na prezesa Daimler AG natychmiast nasuwało się wiele pytań. Czy koncern nadal chce, aby Mercedes pozostał aktywny w Formule 1? Jak duży byłby ich budżet? Nic więc dziwnego, że Mercedes popiera propozycję zmniejszenia kosztów w F1. Jeśli zespoły porozumieją się, możemy nawet mieć budżet “zaledwie” 125 mln USD na sezon. W ramach ograniczeń wydatków ekipy z Brackley, bardziej zaangażowany byłby partner Monster Energy, który już teraz ma duży udział w pensji Hamiltona. 

W limitowanym budżecie nie zawierałyby się m.in. wynagrodzenia zawodników. Jednak, jeśli redukcja dotknie większość obszarów, to trudno liczyć na to, że zespoły będą nad wyraz hojne. Oczekuje się, że w 2021 roku Lewis Hamilton otrzyma wynagrodzenie wyższe niż obecnie. Czy to nie jest szalone, jeśli cięcia muszą być dokonywane wszędzie indziej w Mercedesie? Jedno jest pewne: Trzeba będzie kombinować!

Sponsorzy płacą wynagrodzenie?

W Formule 1 nie jest to nowość. Wielokrotnie sponsorzy angażowali się w pozyskanie najlepszych kierowców z potencjałem marketingowym. W Ferrari swój udział miały kiedyś Marlboro (pensja Michaela Schumachera) i Santander (u Fernando Alonso). 

Dlatego Mercedes ponoć zdecydował o dalszym nacisku na Monster Energy. Marka napojów energetycznych jest sponsorem zarówno Mercedesa, jak i Lewisa Hamiltona. Podobno już teraz płaci sześciokrotnemu mistrzowi świata 10 milionów euro rocznie, które składa się na jego roczny dochód. Według strony judge13.com obiec strony musiały podjąć ważną decyzję, która została zaakceptowana.

Może okazać się, że w ten sposób udział Srebrnych Strzał w pensji Brytyjczyka może pozostać taki sam lub nawet zmniejszy się. Umowy są ściśle tajne i najprawdopodobniej w niedalekiej przyszłości przyjdzie nam poznać różne przecieki. Najbardziej prawdopodobne jest zwiększenie puli przez Monster Energy o drugie tyle.

Wszak 20 milionów stanowiłoby już zapewne około 50% wynagrodzenia gwiazdy Srebrnych Strzał. Przy okazji Daimler AG bardziej skupiłby się na premiowaniu pozostałych członków załogi za udział w sukcesach. Sam fakt, że dokonane zostaną cięcia w F1 oznaczać będzie mniejsze spectrum działania. Tym bardziej liczyć będzie się spryt i innowacyjność, które mogą dać przewagę.

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama
Reklama