Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Formuła 1

Czy Honda mogłaby ponownie opuścić F1?

Tom Coronel i Robert Doornbos nie oczekują, że konsekwencje finansowe koronawirusa spowodują, że Honda zdecydowałaby się odejść. Na pewno w ich przypadku kluczowe będą wyniki i postępy, ponieważ ich celem musi być mistrzostwo świata z Red Bullem.

2019 GP Rosji Red Bull Honda
Fot. Red Bull Content Pool / RB15 GP Rosji 2019

Rob Kamhues z Ziggo Sport postanowił zdać pytanie byłemu kierowcy Red Bulla i Minardi o przyszłość japońskiego producenta w Formule 1. Według byłego zawodnika z Niderlandów taki scenariusz nie wchodzi w grę. – Nie wydaje mi się, jako dostawca silników, Honda, pokazują teraz dobre rzeczy. Wcześniej czuli się źle w McLarenie i podejrzewam, że podobne odczucia towarzyszyły im już przy sprzedaży bolidu.

W dyskusji uczestniczył też Tom Coronel, który na chwilę wszedł w słowo Doornbosowi. – Zaczekaj chwilę. Był też czas, kiedy wyciągnęli wtyczkę i zostali mistrzami świata jako Brawn w następnym roku. Honda jest także mistrzem świata w tym, kiedy nie powinno się jej wyciągać – w ten sposób odniósł się do wyjścia Hondy z F1 po sezonie 2008.

Kierowca WTCR uznałby za nierozsądne, aby japoński dostawca silników odwrócił się teraz od Formuły 1. – Oczywiście jest teraz szum. Mają Maxa Verstappena oraz dobry silnik. Teraz mogą poczuć, że wszystko będzie dobrze. Jednak jeśli kilku Japończyków powie, że nie chcą kontynuować [działalności w F1 – przyp. red], wtyczka znów zostanie wyciągnięta – zakończył Coronel.

Jak widać zawodnicy z Niderlandów kibicują swojemu utalentowanemu rodakowi w drodze po mistrzostwo. Nic dziwnego, że dostrzegają w tym spory potencjał dla Hondy, która naciskała na Red Bulla odnośnie kontraktu z Verstappenem. Japończycy chcieliby mieć gwiazdę i na chwilę przypomnieć sobie złotą erę i przygodę z Ayrtonem Senną.

Niepewna jest już przyszłość Renault

W przypadku francuskiej marki jest nieco inaczej, ponieważ mają swój zespół fabryczny. Honda takowego nie ma i skupia się na jak najlepszej wydajności jednostki napędowej. Za dobrą ekspozycję reklamy odpowiadają u nich: Red Bull i AlphaTauri. Za to Francuzi nie mogli cieszyć się w sezonie 2019 nawet z pojedynczego podium swojej głównej ekipy. Honor silnika Renault uratował w Brazylii Carlos Sainz z McLarena. 

Najprawdopodobniej konsekwencje kryzysu koronowego mogą również widoczne w Renault. Taką obawę wyraził Robert Doornbos. – Myślę, że przeżywają oni bardzo trudny okres. Pod koniec każdego dnia Renault przeżywa elektryzację przemysłu motoryzacyjnego, która jest tuż za rogiem. Czy będą nadal inwestować w Formułę 1? Zwłaszcza, gdy niewiele do nich wraca? Ich klient jest od nich lepszy [w domyśle: McLaren – przyp. red.]. To nie pomaga w sprzedaży samochodów w produkcji. W Renault nie ma ekspozycji.

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama