Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Formuła 1

Jordan: Honda, Mercedes i Renault wycofają się z F1 w ciągu dwóch lat

Sytuacja w Formule 1 w wyniku pandemii koronawirusa staje się coraz trudniejsza. Decyzje dotyczące przyszłości sportu muszą być podejmowane bardzo szybko. Największą obawą włodarzy serii jest na pewno potencjalna rezygnacja producentów. Eddie Jordan w jednej z ostatnich rozmów z mediami podkreślał, że Honda, Mercedes i Renault mogą odejść.

Red Bull 2015 Eddie Jordan
Fot. Red Bull Content Pool / Eddie Jordan

Irlandczyk starał się wytłumaczyć, dlaczego może czekać nas „czarny scenariusz”. Były szef ekipy Jordan GP nie ukrywał, że Formuła 1 będzie starała się do stworzenia równej sportowej rywalizacji. W związku z tym włodarze nie będą chcieli działać na rzecz producentów, których celem jest rywalizacja w dziedzinie wydajności technologii. Właśnie z tego powodu udział w mistrzostwach dla Mercedesa i Renault jako zespołów fabrycznych i dostawców silników, a Hondy jako partnera Red Bulla i AlphaTauri może nie być atrakcyjny.

– Jestem przekonany, że Mercedes, Honda i być może Renault zrezygnują z Formuły 1 w ciągu najbliższych dwóch lat. Mercedes nie może zrobić inaczej. Osiągnęli już wszystko, czego chcieli, a przy nowych warunkach nigdy nie będą mieli gwarancji kontynuowania tego. Myślę, że sprzedają swój zespół Lawrence’owi Strollowi, który chce uczynić swojego syna mistrzem świata – powiedział Eddie Jordan na łamach F1-insider.com.

Wizja przejęcia stajni z Brackley przez właściciela BWT Racing Point pojawiała się dość często. Temat nieco przycichł, gdy Lawrence Stroll przejął część udziałów Astona Martina i stał się ich dyrektorem generalnym spółki. Ostatnio Toto Wolff, szef Mercedesa kupił część akcji brytyjskiej marki, co wywołało kolejne plotki.

ZOBACZ TAKŻE
Mercedes upewnia się przed dalszym uczestnictwem w F1

Obecny prezes Daimler AG, Ola Källenius, zapewniał, że Srebrne Strzały nadal chcą godzić swoje programy w F1 i Formule E. Wcześniej Szwed uchodził za przeciwnika startów niemieckiej marki w królowej sportów motorowych, ale najwyraźniej zmienił zdanie. Dlatego póki co, Mercedes nie powinien wycofać się przed 2021 rokiem.

Mercedes wróci do szerszej współpracy z McLarenem?

Eddie Jordan podsunął jeden dość ciekawy scenariusz. Według 72-latka bardzo prawdopodobne jest, że Mercedes nie wycofa się całkowicie z Formuły 1. Na pewno nie będą chcieli wydawać zbyt dużo, ale przy okazji mogliby liczyć na dobre wyniki. W latach 1996-2009 niemiecki producent był silnie związany z McLarenem. Posiadał dość duży pakiet udziałów i mógł liczyć na bardzo dużo. Wtedy także wygrali dużo wyścigów, ale poniekąd byli rozczarowani tylko 3 tytułami mistrzowskimi. Sezon 2010 oznaczał ich powrót w roli zespołu fabrycznego po kilkudziesięciu latach przerwy. Od sezonu 2014 stali się maszyną do wygrywania. Z brytyjskim zespołem współpracowali jeszcze do końca 2014 roku, zanim przesiedli się oni na jednostki Hondy (2015-2017) i Renault (od 2018).

ZOBACZ TAKŻE
Zespoły F1 zgodziły się zmniejszyć limit budżetowy od 2021 roku

W zeszłym roku między McLarenem a Mercedesem znów zawiązała się umowa. Tym razem chodziło tylko o dostawę układów napędowych. Niewykluczone, że partnerstwo mogłoby się rozszerzyć, gdyby niemiecki zespół został sprzedany Strollowi. Od sezonu 2021 będzie obowiązywał limit budżetowy w wysokości 145 mln USD.

Alonso Fernando McLaren 2007 Twitter

Fot. Motorsport Pictures / Twitter

Stajnia z Woking była jedną z tych, która bardzo o to zabiegała. Andreas Seidl i Zak Brown są bardzo pewni swojej wydajności. Jeśli ich koncepcja bolidu po wejściu rewolucji – odroczonej na 2022 rok – byłaby najlepsza mogliby zagwarantować Mercedesowi kolejne sukcesy w F1, tym razem jako partnera technologicznego.

Umowa z McLarenem jest już na stole i myślę, że jeszcze poprawią warunki współpracy. W takim przypadku McLaren mógłby wrócić na szczyt – ocenił Irlandczyk.

Co dalej z przyszłością?

Ekspert Channel 4 nie widział zagrożenia wycofania się w przypadku Ferrari. Stajnia z Maranello co jakiś czas odgraża się FIA i Liberty Media. Jordan podkreślał jednak, że oni są niczym DNA w F1. Włoska marka zazwyczaj kroczy własnymi ścieżkami i wyróżnia się od konkurencji. Dlatego raczej nawet przepisy, z którymi się nie do końca zgadzają, nie będą przeszkodą. Scuderia to przede wszystkim zespół wyścigowy i rywalizacja na najwyższym szczeblu motorsportu.

W Ferrari uważają, że bardzo różnią się od innych producentów. Ferrari ma krew Formuły 1 w swoich żyłach, a opuszczenie Formuły 1 wcale nie jest możliwe. Przyszłość F1 składa się zatem z Ferrari, Red Bull Racing i być może także McLaren-Mercedes – podsumował 72-latek.

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama