Connect with us

Motorsport

NASCAR – wszystko, co powinieneś wiedzieć

Mimo trudnej sytuacji w Stanach Zjednoczonych, władze serii NASCAR opracowały rozwiązania, które mają umożliwić bezpieczny powrót do ścigania. Zawody na Darlington będą pierwszą motorsportową imprezą od czasu wybuchu pandemii koronawirusa. Zawody przyciągną zapewne nowych fanów, dlatego – z myślą o nich – przygotowaliśmy przewodnik po NASCAR, który pozwoli zagłębić się w świat popularnych amerykańskich wyścigów.

Opublikowano

w dniu

NASCAR 2020 przewodnik po serii
Fot. NASCAR / Twitter

Kierowcy emocjonującego czempionatu powrócą 17 maja na wyścigowe obiekty. Członków zespołów, zawodników i wszystkich obecnych na torze będą obowiązywały surowe obostrzenia mające zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa. Najbliższe imprezy odbędą się bez udziału publiczności. Mimo tych wszystkich niedogodności jest to wspaniała okazja dla entuzjastów sportów motorowych, aby po raz pierwszy od wybuchu pandemii zobaczyć pędzące po torze samochody wyścigowe. W tym artykule postaramy się przybliżyć wyścigi NASCAR osobom, które do tej pory nie śledziły tej serii.

ZOBACZ TAKŻE
Przygoda Kimiego Räikkönena z serią NASCAR

Historia “w pigułce”

Organizację NASCAR założył mechanik samochodowy, William France Sr., który w 1935 roku przeprowadził się z Waszyngtonu do Daytona Beach. Amerykanin był entuzjastą wyścigów samochodowych, w których sam brał czynny udział. Widział, że dyscyplina ta cieszy się dużą popularnością wśród uczestników, a także kibiców. Jednakże brak organizacji sprawującej pieczę nad zawodami, a także nieuczciwi promotorzy stali na przeszkodzie rozwojowi sportu motorowego w Stanach Zjednoczonych. Dlatego też, w 21 lutego 1948 roku William France Sr. powołał do życia organizację National Association for Stock Car Auto Racing, czyli Narodową Organizację Wyścigów Samochodów Seryjnych. Utworzenie wówczas nowej serii pod nazwą “NASCAR” poprzedziły dwa miesiące negocjacji z kierowcami, promotorami i mechanikami.

Buddy Baker 1974 Nascar

Fot. nascar.com / Buddy Baker za kierownicą Forda, 1974 r.

W pierwszych latach mistrzostw, kierowcy ścigali się na krótkich owalach, które w większości miały nawierzchnię ziemną. Pierwszym torem o długości przekraczającej 1 milę był Darlington Raceway. Wyścig w Darlington był najszybszą i najbardziej prestiżową rundą aż do czasu ukończenia budowy 2,5 milowego owalu w Daytona Beach w 1959 roku.

Początkowo do startu dopuszczone były jedynie w pełni seryjne pojazdy. Wkrótce dopuszczono modyfikacje poprawiające bezpieczeństwo oraz osiągi samochodów. Na początku lat 60-tych samochody były już od podstaw budowane jako maszyny wyścigowe. Jedynym wymogiem było posiadanie nadwozia fabrycznie produkowanego modelu. Dzisiejsze samochody NASCAR poza nazwą mają już niewiele wspólnego z fabrycznymi maszynami.

Zasady

W kategorii NASCAR istnieje kilka zasad nieznanych fanom europejskich wyścigów, które mają za zadanie uatrakcyjnić rywalizację. Wyścigi tej serii trwają czasem kilka godzin, a za sprawą licznych neutralizacji kwestia zwycięstwa rozstrzyga się zwykle na ostatnich okrążeniach. Dlatego też, aby wcześniejsza część zawodów zyskała na znaczeniu, wprowadzono podział na etapy. Każdy wyścig składa się z trzech etapów. Czołowa dziesiątka na mecie ostatniego okrążenia etapu otrzymuje dodatkowe punkty do klasyfikacji generalnej.

Wróćmy teraz do neutralizacji, które są nieodłączną częścią. Żółte flagi wywieszane są nie tylko po dużych karambolach, czasem nawet zanieczyszczenia znajdujące się na torze zmuszają sędziów do wypuszczenia na tor samochodu bezpieczeństwa. Okres neutralizacji pozwala zbić stawkę, a dla ekip jest doskonałym momentem do wykonania pit stopu. Początkowo aleja serwisowa jest zamykana, a gdy samochody uformują szyk, otwierana jest najpierw dla kierowców, którzy znajdują się na okrążeniu lidera.

Neutralizacja daje także szansę dla zdublowanych zawodników na odzyskanie straconego okrążenia. Umożliwia to tzw. “Lucky dog” – przepis ten pozwala najwyżej sklasyfikowanemu zdublowanemu zawodnikowi wyprzedzić samochód bezpieczeństwa i odzyskać stracone okrążenie.

Restarty

Powróćmy jednak do samej rywalizacji. Podczas restartów zawodnicy ustawiają się w dwóch rzędach. Pozwala to dodatkowo zacieśnić stawkę i zagwarantować ekscytujące finisze. Aby niespodziewana neutralizacja nie odebrała zawodnikom szansy walki do samego końca, wprowadzono “green-white-checkered”. Za sprawą tego przepisu, w przypadku wywieszenia żółtych flag pod sam koniec zmagań wydłuża się dystans zawodów tak, aby dwa ostatnie okrążenia odbyły się pod zielonymi flagami. Same zawody nie mogą trwać w nieskończoność, dlatego przewidziane są maksymalnie trzy takie próby. Jeśli ponownie dojdzie do wypadku, zmagania kończą się za samochodem bezpieczeństwa.

Punktacja i wyłanianie mistrza serii NASCAR

Punktacja w mistrzostwach organizowanych przez NASCAR premiuje przede wszystkim regularność. Zwycięzca zawodów otrzymuje aż 40 punktów, jednakże drugi na mecie kierowca dostaje także całkiem sporą sumę 35 oczek. Za każdą dalszą pozycję zawodnik otrzymuje o jeden punkt mniej. Pozycje od 36 do 40 premiowane są 1 punktem. W ten sposób każdy uczestnik wyścigu powiększa swój dorobek punktowy. Zawodnicy otrzymują także dodatkowe punkty za pozycje na mecie etapu. Nagradzanych jest w ten sposób czołowych 10 kierowców. Triumfator otrzymuje 10 punktów. Każdy kolejny zawodnik dostaje “oczko” mniej.

Jednakże klasyfikacja generalna nie jest decydująca w przyznaniu tytułu mistrzowskiego. Amerykańska kategoria opracowała własny system, niespotykany w innych seriach wyścigowych. Polega on na podziale całego sezonu na etapy. W pierwszym etapie zwanym play-off mamy 26 wyścigów. Szesnastu zawodników z największą liczbą zwycięstw awansuje do kolejnego etapu. Gdy w sezonie wygrywało mniej niż 16 kierowców, wówczas to grupę uzupełniają zawodnicy z czołowych lokat w klasyfikacji generalnej. Po kolejnych trzech wyścigach wyłanianych jest 12 najlepszych zawodników, następnie 8, a ostatecznie zostaje 4. Finałowa czwórka walczy ze sobą (oraz pozostałymi zawodnikami) podczas ostatniej rundy sezonu. Ten, który dojedzie najwyżej, zostaje mistrzem.

Samochody

W pucharze rywalizuje ze sobą trzech producentów – Chevrolet, Ford oraz Toyota. Mimo że na liście startowej znajdują się znane z ulic modele (Camaro, Mustang, Camry), mają one niewiele wspólnego z fabrycznymi samochodami. Każdy z nich zbudowano zgodnie z restrykcyjnymi przepisami opracowanymi przez włodarzy NASCAR. Mają one zapewnić bezpieczeństwo i wyrównaną walkę. Producenci mają wpływ jedynie na detale, które mają upodobnić pojazdy wyścigowe do fabrycznych modeli.

Do rywalizacji dopuszczone są jedynie Ci, budujący swoje samochody na terenie Stanów Zjednoczonych. Toyota uzyskała prawo do startów dzięki swojej fabryce w USA. W NASCAR brak jest fabrycznych zespołów, a każdy z samochodów przygotowywany jest do startu przez prywatne ekipy.

Ryan blaney Ford Mustang

Fot. Wikipedia / Ford Mustang pucharowej serii NASCAR

Samochody amerykańskiego bestsellera napędzają potężne, wolnossące jednostki V8 o pojemności 5,86 litra. Mimo paliwożernych silników władze serii idą z duchem czasu i promują ekologiczne rozwiązania. Jako paliwo wykorzystywana jest benzyna z 15-procentowym dodatkiem etanolu. Silniki samochodów NASCAR generują moc około 800 KM, co pozwala im rozpędzać się do ponad 300 km/h. Jest to imponujący wynik, zwłaszcza biorą pod uwagę wagę pojazdów. Minimalna masa bez paliwa i kierowcy wynosi 1451 kg, a z paliwem i kierowcą 1542 kg. Skrzynia biegów posiada zaledwie 4 biegi (plus oczywiście wsteczny). W przeciwieństwie do swoich drogowych odpowiedników, napęd w pucharowych samochodach Toyoty przekazywany jest na tylne koła. Pozostałe marki – Chevrolet i Ford – oczywiście nie musiały nic zmieniać, ponieważ Camaro i Mustang są tylnonapędowcami.

Kierowcy

W przeciwieństwie do innych serii wyścigowych, w NASCAR na próżno można szukać zawodników znanych szerzej w świecie motosportu. Większość z uczestników mistrzostw od wielu lat rywalizuje w wyścigach tzw. stock-carów, marząc o dostaniu się do pucharowej kategorii. O tym, jak konkurencyjne jest środowisko NASCAR, przekonali się m.in. kierowcy Formuły 1, Juan Pablo Montoya, Kimi Räikkönen oraz Scott Speed, a także czterokrotny mistrz IndyCar, Dario Franchitti. Czołowi kierowcy z innych dziedzin motosportu mieli zazwyczaj duże trudności w nawiązaniu walki z czołówką NASCAR.

ZOBACZ TAKŻE
Legendy IndyCar: Dario Franchitti

W sezonie 2020 rywalizować będzie ze sobą łącznie 8 mistrzów serii. Najbardziej utytułowanym kierowcą w stawce jest Jimmie Johnson. Amerykanin zdobył aż 7 tytułów mistrzowskich – najwięcej w historii serii. Dwa tytuły ma natomiast Kyle Bush. Jednym mistrzostwem mogą pochwalić się Kurt Bush (brat Kyle’a Busha), Matt Kenseth, Brad Keselowski (polskie pochodzenie), Kevin Harvick, Martin Truex Jr oraz Joey Logano.

Niektórych zawodników NASCAR mogliśmy oglądać także w innych zawodach, gdzie czasem odnosili duże sukcesy. W 2014 roku Kurt Bush wystartował w Indianapolis 500 zajmując 6 miejsce. Nie miał jednak zbyt wiele czasu na świętowanie sukcesu. Zaraz po zakończeniu rywalizacji musiał udać się w podróż do Charlotte, gdzie tego samego dnia wystartował w wyścigu NASCAR Coca-Cola 600 na Charlotte. Wielu kierowców serii próbowało także swoich sił w 24-godzinnym wyścigu na torze Daytona. Na listę triumfatorów tych zawodów wpisali się emerytowani już zawodnicy – Jeff Gordon, Jamie McMurray i Juan Pablo Montoya, a także tymczasowo zawieszony – Kyle Larson.

Tory

Pucharowa amerykańska seria znana jest przede wszystkim z wyścigów na owalach. Jest to słuszne skojarzenie. Należy jednak pamiętać, że w składającym się z 36 wyścigów sezonie aż 3 rundy rozgrywane są na torach drogowych – Sonoma, Watkins Glen oraz Charlotte (jest to tzw. roval – tor drogowy wykorzystujący częściowo wersję owalną toru).

Pozostałe rundy odbywają się torach owalnych, jednakże wyścigi te znacznie różnią się od siebie. Każdy obiekt ma odmienną charakterystykę. Inna jest długość i szerokość toru, profil zakrętów, a nawet kształt obiektu. Na rożne typy obiektów przygotowywane są specjalnie dostosowane do nich pakiety, a ekipy muszą znaleźć optymalne ustawienia zapewniające jak najlepszy czas okrążenia.

NASCAR Martinsville wyścig2019

Fot. nascar.com / Wyścig NASCAR na torze Martinsville, 2019 rok

Każdy z tych obiektów stawia także zupełnie inne wyzwania przed kierowcami. Na bardzo szybkich torach: Daytonie i Talladedze zawodnicy pokonują całe okrążenie z gazem wciśniętym w podłogę i niezwykle istotne dla uzyskania dobrego czasu jest jazda w tunelu aerodynamicznym za poprzedzającym zawodnikiem. Natomiast na Bristol i Martinsville, które mierzą nieco ponad pół mili (0,8 km), ważne jest natomiast dobranie odpowiednich punktów dohamowań i zadbanie o temperaturę hamulców. Tory tj. Darlington i Charlotte, gdzie w maju będzie rywalizować seria NASCAR, wymagają zazwyczaj jedynie odpuszczenia gazu przed wejściem w zakręt.

Inne serie organizacji NASCAR

Poza pucharową, najważniejszą serią NASCAR, organizacja stoi także na czele kilku innych serii. Drugie miejsce w hierarchii zajmuje Xfinity Series, która stanowi przedsionek dla głównej kategorii i z niej wywodzi się potem wielu znanych zawodników. Trzecią, którą często możemy oglądać podczas tych samych weekendów, jest seria pick-upów. Dla niektórych zawodników stanowiła ona ważny szczebel w karierze. Inni nigdy nie otrzymali szansy awansu dalej, a jeszcze inny spędzają tutaj swoją emeryturę.

Poza tym organizacja sprawuje pieczę nad kilkoma lokalnymi seriami, a także zawodami rozgrywanymi w innych krajach. Zawody NASCAR rozgrywane są w Kanadzie, Meksyku oraz w Europie (NASCAR Whelen Euro Series). W odróżnieniu od amerykańskiego odpowiednika, w europejskim czempionacie zawodnicy rywalizują głównie na torach drogowych, a w kalendarzu znajduje się zaledwie jeden owal.

Sezon 2020

Przed wybuchem pandemii rozegrano już cztery rundy NASCAR. Sezon tradycyjnie zainaugurował legendarny wyścig Daytona 500. Zawody zostały jednak przerwane przez deszcz i dokończone następnego dnia. Rywalizacja obfitowała w zacięte pojedynki, duże karambole i nieoczekiwane rozstrzygnięcia. Triumfatorem wyścigu został Denny Hamlin, lecz ze względu na wypadek Ryana Newmana, kwestia zwycięzcy zeszła na drugi plan.

ZOBACZ TAKŻE
NASCAR wraca do ścigania. Wirtualne zmagania IndyCar zakończone

Jadący za Newmanem Ryan Blaney, nie widząc już szans na zwycięstwo, postanowił pomóc swojemu koledze w odniesieniu triumfu. Wykorzystał w tym celu skuteczną, ale i ryzykowną technikę zwaną bump-draftingiem. Kierowca jadący z tyłu, korzystając z tunelu aerodynamicznego, jest w stanie osiągnąć większą prędkość od poprzedzającego go rywala. Korzystając ze swojej przewagi podjeżdża do jego tylnego zderzaka, pchając go, dzięki czemu ten również jedzie nieco szybciej. Wystarczy jednak minimalny błąd jednego z kierowców, aby doszło do wypadku.

Tak było też w tym przypadku. Newman obrócił się, uderzył w ścianę i dachował. Chwilę później w jego samochód wpadł jeden z rywali, jadąc z prędkością około 300 km/h. Cały wypadek wyglądał bardzo groźne, a niepokój widzów potęgowało zasłonięcie miejsca wypadku parawanami i wyproszenie dziennikarzy. Ryan Newman doznał obrażeń głowy, na szczęście po kilku dniach wyszedł że szpitala. W ten weekend gotów już będzie zasiąść za sterami wyścigowej maszyny.

Kolejne wyścigi NASCAR

Druga runda sezonu odbyła się na Las Vegas Motor Speedway, a jej triumfatorem został Joey Logano. W kolejnym tygodniu zawodnicy udali się na Auto Club Speedway, gdzie wygrał Alex Bowman. Następne zawody rozegrano na Phoenix Raceway, a jako pierwszy linię mety przekroczył Logano. Kolejne wyścigi miały odbyć się w Atlancie oraz Homestead-Miami. Z powodu wybuchu epidemii zdecydowano się rozegrać je bez udziału publiczności. Kilka dni później zostały one odwołane. Wkrótce ich los podzieliły inne, zaplanowane na kwiecień i maj wyścigi.

W klasyfikacji generalnej prowadzi Kevin Harvick (168 pkt.), drugi jest Joey Logano (163 pkt.), trzeci Chase Elliot (144 pkt.). Czołową piątkę uzupełniają Alex Bowman i – kończący po tym sezonie karierę – Jimmie Johnson. Należy jednak pamiętać o tym, że o awansie do finałowej szesnastki decyduje w pierwszej kolejności liczba zwycięstw. W tej chwili dwa triumfy ma Logano, a po jednym Hamlin i Bowman.

Joey Logano w Phoenix 2020

Fot. nascar.com / Joey Logano świętujący zwycięstwo na torze Phoenix 2020 r.

Wirtualne ściganie

Podczas zawieszenia rywalizacji na czas pandemii kierowcy przenieśli się do wirtualnego świata. W czasie przerwy NASCAR organizowało zawody na platformie iRacing. Zawodnicy brali także udział w innych, mniej oficjalnych imprezach dostarczając dużo emocji swoim fanom. Dla większość była to dodatkowa okazja do treningu oraz dobrej zabawy.

Niektórzy jednak wpadli w duże kłopoty. Jako pierwszy doświadczył tego Bubba Wallace. Amerykanin podczas zmagań na torze Bristol rozbił swój samochód i postanowił zakończyć swój udział w zawodach. Nie spodobało się to jego głównemu sponsorowi – firmie leków przeciwbólowych Blue Emu. Koncern po wirtualnych zmaganiach w iRacing wycofał się ze sponsorowania Afroamerykanina.

Duże większe problemy spotkały Kyle’a Larsona. Amerykanin podczas swojej transmisji na Twitchu z simracingowych zawodów Monza Madness na iRacing użył rasistowskiego określenia, w związku z czym został zwolniony z zespołu i zawieszony przez NASCAR. Jego miejsce ma zająć powracający z emerytury Matt Kenseth, mistrz z 2003 roku, dwukrotny triumfator Daytony 500.

Czy warto oglądać NASCAR?

Zawody serii NASCAR są zupełnie odmienną formą rywalizacji od tej znanej europejskim entuzjastom motorsportu. Zawody obfitują w neutralizacje, a o zwycięstwie zazwyczaj decyduje sama końcówka wyścigu. Dzięki temu emocje trwają do samego końca. Jednakże wydarzenia z początku wyścigu nie mają zwykle żadnego wpływu na końcowy wynik rywalizacji. Wyścigi na owalach stawiają przed zawodnikami nieco odmienne wyzwania od tych, z jakimi spotykają się w innych. Kierowca musi przede wszystkim dobrze odnajdywać się w tłoku, szybko reagować na zmieniającą się sytuację i świetnie radzić sobie z restartami.

Logo NASCAR Cup Series 2020

Fot. NASCAR / Twitter

Jednak nawet najlepszy zawodnik nie ma szans na triumf bez odpowiedniej taktyki, a za nią odpowiadają ludzie w garażach, którzy swym sprytem i doświadczeniem pomagają swoim kierowcom w odnoszeniu zwycięstw. Wyścigi amerykańskiego czempionatu mogą wydawać się niekiedy brutalne. Są jednak niezwykle finezyjne i taktyczne. Aby poprowadzić pojazd o mocy 800 KM w grupie 40 innych kierowców, potrzeba ogromnej precyzji i wyczucia.

Na pewno nie każdemu z was wyścigi NASCAR przypadną do gustu. Jednakże, aby wyrobić sobie o nich zdanie, warto obejrzeć chociaż jedne zmagania. Najbliższa ku temu okazja będzie miała miejsce już w najbliższą niedzielę. Zawodnicy powalczą ze sobą o zwycięstwo w Darlington Raceway 400. O godz. 21:30 czasu polskiego kierowcy usłyszą komendę “gentelmens, starts your engines”, po czym nad torem zawiśnie dawno już niewidziana zielona flaga. Transmisja z zawodów w języku polskim będzie przeprowadzona przez telewizję Motowizja. Taka możliwość pozwoli jeszcze lepiej zrozumieć amerykańskiego bestsellera!

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama