Nasze social media

Formuła 1

Powrót Fernando Alonso coraz bliżej? Hiszpan nie dementuje plotek

Ostatnio bardzo dużo mówiło się o ponownym mariażu dwukrotnego mistrza świata z Renault. Powrót Fernando Alonso stał się głównym tematem w mediach, co nie powinno zaskakiwać. Wydawało się jednak, że sam zainteresowany dość szybko zaprzeczy pogłoskom, ale tak się nie dzieje. Jego wywiad na łamach “White Week” wydawanego przez szkółkę Realu Madryt jeszcze bardziej podsycił nadzieje kibiców.

Opublikowano

w dniu

powrót Fernando Alonso 2021 Renault Twitter
Fot. Abraham Marqués / Twitter

Tegoroczny kalendarz startów 38-latka od początku miał być dość chudy. Były kierowca McLarena i Ferrari potrzebował nieco odpocząć, ponieważ po przejściu na emeryturę w F1, wziął na swoje barki sporo zajęć. Jego celem ponownie stała się “Potrójna Korona”. Jego przygotowania na początku zaburzyły zawirowania kontraktowe wokół jego startu w Indianapolis 500.

Później wybuchła światowa pandemia koronawirusa, przez którą przesunięto termin zawodów. McLaren nie może jeszcze zbierać doświadczenia w IndyCar, ponieważ seria wystartuje dopiero w czerwcu. Dlatego powrót Fernando Alonso do Formuły 1 i zmiana priorytetów staje się coraz bardziej prawdopodobna.

Pierwotnie Hiszpan próbował kontaktować się z czołowymi ekipami. Ostatnio miał rozmowy z Mattią Binotto, ale Scuderia Ferrari nie chciała go u siebie z powrotem. Po zakontraktowaniu Carlosa Sainza stało się jasne, że 38-latek nie wróci do Maranello. Fiasko negocjacji z Ferrari i Red Bullem ponoć mogło tylko zmotywować go do pokazania swojego wielkiego potencjału. W Renault miałby możliwość walki na czele środka stawki i być może czasem ugrałby coś więcej. Udowodniłby, że wciąż jest konkurencyjny.

– Jestem na najwyższym poziomie – zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Więc chcę podjąć ważne wyzwania. W zeszłym roku widziałem, że 2020 będzie dla mnie spokojny, ale potem przyszła ta pandemia i niestety jest to bardzo cichy okres dla wszystkich sportowców – powiedział Fernando Alonso.

Co z Indy 500? Jeśli w tym roku nie będzie nadziei na dobry wynik z McLarenem, to da sobie spokój?

ZOBACZ TAKŻE
Brak weta Hondy, ale Fernando Alonso wystartuje z Arrow McLaren SP

Wiele wskazuje na to, że dwukrotny mistrz świata nie będzie za wszelką cenę walczył z amerykańskim środowiskiem. Jego możliwości w słynnym klasyku są ograniczone przez potencjał zespołu. McLaren będzie uczył się nowego IndyCar, a sam Hiszpan nie ma szans na start w konkurencyjnej ekipie. Większość potencjalnych zespołów korzysta z silników Hondy, która ma do niego żal za okres 2015-2017 i nadmierną krytykę. Teoretycznie racjonalnym wyborem byłaby stajnia Rogera Penske, ale oni nie są zainteresowani wystawianiem dodatkowego bolidu.

ZOBACZ TAKŻE
Fernando Alonso podjął decyzję ws. sezonu 2021, ale jej nie ujawnił

Sam zainteresowany wykluczył jakiś czas temu pełne zaangażowanie się w IndyCar. Chociaż tytuł w tej serii byłby dla niego czymś prestiżowym. Dlatego właśnie mógłby wybrać środowiska bliższe swemu sercu, takie jak F1 czy WEC. Powrót Fernando Alonso byłby kuszący dla obu kategorii.

W 2020 roku chciałem się wyluzować i pojechać tylko w Indianapolis 500, który jest zaplanowany na 23 sierpnia. Planuje teraz wypocząć, naładować akumulatory i wrócić do czegoś ważnego w 2021 roku. Kolejne wyzwanie będzie w Formule 1, Endurance lub IndyCar – przekonywał mistrz F1 z sezonów 2005-2006.

Jak będzie w końcu z Renault?

Jedyną szansą na ponowne ujrzenie zawodnika z Oviedo na polach startowych wydaje się związanie się z Renault. Francuski zespół opuści po tym roku Daniel Ricciardo, który przechodzi do McLarena. Walka o wolny fotel toczyć miałaby się między Alonso a Vettelem. Dlatego głos w sprawie zabrał menadżer Hiszpana.

Oczywiście jest jeszcze cały sezon, ale Fernando jest zmotywowany i gotowy do powrotu do Formuły 1. Mamy nadzieję, że będzie to możliwe, ale musimy też mieć oko na rozwój koronawirusa – powiedział Flavio Briatore na łamach La Gazzetta dello Sport.

ZOBACZ TAKŻE
To byłaby historia. Alonso w Renault w 2021 roku? F1 chce pomóc

Włoch bardzo wierzy w powrót Fernando Alonso do F1 już w przyszłym roku. Tym samym też przejawił swoje wątpliwości co do przyszłości Sebastiana Vettela. – Z całą szczerością ta decyzja Ferrari zaskoczyła mnie. Zazwyczaj masz cały rok jazdy, a potem już dokonujesz wyboru. Dla Vettela widzę to ponuro, ponieważ Mercedes nie zrobi mu miejsca. Skoro u nich wszystko działa tak gładko – podsumował.

Swoim zdaniem na temat potencjalnej współpracy podzielił się także dyrektor generalny McLarena. Stajnia z Woking nie otworzyła mu drzwi po raz trzeci, czy Renault da trzecią szansę? Z Francuzami były dwa epizody 2002-2006 i 2008-2009. Tym razem od 2021 r. pisałby się trzeci rozdział.

Rozmawiałem kiedyś z Fernando i nie sądzę, aby cokolwiek było w stu procentach pewne. Gdybym jednak był szefem Renault, wybrałbym Alonso. To wielkie imię, jest bardzo szybki i ma już powiązania z zespołem. Nie wiem jednak, czy Fernando chce ponownie wziąć udział w 22 wyścigach w bolidzie, w którym nie może wygrać – powiedział Zak Brown. Nikt nie ma wątpliwości, że 38-letni Hiszpan miałby coś do udowodnienia. Odpowiedź może dać też analiza jego dotychczasowej kariery.

ZOBACZ TAKŻE
Jak dobry jest Fernando Alonso? Biografia Hiszpana nie zostawia złudzeń

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama
Reklama