Nasze social media

Formuła 1

Toto Wolff o początkach współpracy z Valtterim Bottasem

Toto Wolff wspominał pierwsze spotkanie ze swoim kierowcą. Austriak obecnie pełni funkcję nie tylko jego przełożonego w Mercedesie, ale także menadżera. Jak rozpoczęła się ich wspólna przygoda?

Opublikowano

w dniu

Lewis Hamilton Toto Wolff Valtteri Bottas - GP Brazylii 2018
Fot. Mercedes AMG Petronas Motorsport

Złe doświadczenia?

Tak naprawdę był to punkt wyjścia do narodzin czegoś nowego. Obecny szef Srebrnych Strzał wiele inwestował, a motorsport był jego pasją, nawet po nie do końca udanej przygodzie w roli zawodnika. Pewnego razu wpadł na pomysł, że będzie pomagał młodym kierowcą w rozwoju kariery. Jego celem było zapewnienie im odpowiednich wskazówek i przede wszystkim… finansów. Toto Wolff miał styczność z właścicielem Motopark Academy, Timo Rumpfkeil. Właśnie po jego telefonie udał się na pierwsze oględziny Valtteriego Bottasa.

Mimo wszystko miał mieszane odczucia i postanowił nie podejmować się współpracy z wówczas młodym Finem. Ten jednak nadal robił swoje.

Mam wyjątkowego chłopca, który jest na przednim siedzeniu z niewielkimi zasobami, możesz mu pomóc – wspominał słowa szefa niemieckiej ekipy Toto Wolff, wtedy odrzucił pierwszą propozycję. – Miałem złe doświadczenia z młodymi kierowcami. Najpierw ci pomagają, a gdy odniosą sukces, jesteś całkowicie zapomniany. Nie chciałem doświadczać tego ponownie – dodał 48-latek.

ZOBACZ TAKŻE
Häkkinen zabrał głos w sprawie przyszłości Vettela, Wolffa i Hamiltona

Później Bottas odniósł dwa triumfy i zwracał na siebie większą uwagę. Zdobywał potem mistrzostwa w europejskich pucharach Formuły Renault wraz z Motopark Academy w 2008 roku. Dlatego telefony zostały ponowione. Niewiele to zmieniło, ale było tak tylko… do czasu.

Nagła zmiana…

– [Valtteri – przyp. red.] zadzwonił i zapytał, czy może się ze mną spotkać. Przyszedł do mojego biura i szukał menedżera. Nie chciał mnie, ale poprosił o radę. Przyszedł jednak bez rodziców i chodził po śniegu w T-shircie. Był naprawdę konkurencyjnym facetem, który dokładnie wiedział, co chce osiągnąć – powiedział Austriak w filmie Mercedesa.

Wspomniane spotkanie wywarło ogromne wrażenie na byłym kierowcy wyścigowym. Pozwoliło ono otworzyć mu się ponownie na młodych kierowców. Postanowił reprezentować interesy Fina wraz z Miką Hakkinenem i kilkoma innymi osobami. Po świetnym sezonie 2012 w GP3, Toto Wolff pomógł swojemu podopiecznemu zadebiutować w F1.

ZOBACZ TAKŻE
Toto Wolff był pod wrażeniem George'a Russella już przy pierwszym spotkaniu

Wówczas był też udziałowcem Williamsa, co pomogło mu wywrzeć wpływ na zespół i wynegocjować kontrakt. Zawodnik go nie zawiódł i sprostał oczekiwaniom. Przed startem sezonu 2017 spotkała go nagroda po odejściu Nico Rosberga. Valtteri Bottas był pierwszym wyborem w kontekście startów w mistrzowskim Mercedesie.

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama
Reklama