Connect with us

Scuderia Ferrari zbroi się. Znaleziono już dodatkowe 20 KM!

Scuderia Ferrari to jeden z pierwszych zespołów F1, które musiał zamknąć swoje fabryki z powodu pandemii koronawirusa. Wielu ekspertów zastanawiało się, jak to wpłynie na ich postępy względem przedsezonowych testów w Barcelonie. W Austrii wszyscy po cichu liczą na mocne otwarcie i włączenie się do walki o MŚ.

Opublikowano

w dniu

Sebastian Vettel SF1000 Ferrari druga tura testów
Fot. Scuderia Ferrari / Sebastian Vettel podczas testów przedsezonowych

Bolid SF1000 rozczarował w Hiszpanii. Stajnia z Maranello zdała sobie sprawę, że traci względem Mercedesa i Red Bulla. Wszyscy nastawiali się na trudny początek sezonu. Jednak z racji, że inauguracja w Australii nie doszła do skutku, a kolejne 10 GP zostało przełożonych lub odwołanych, było jasne, że skupią się na wyeliminowaniu problemów. Największe ponoć miały być w obszarze nowej skrzyni biegów, która miała być rewolucyjna, a okazała się wadliwa. W ostatnich tygodniach mówiło się, że ten kłopot Scuderia Ferrari ma już z głowy.

Najprawdopodobniej sezon 2020 rozpocznie GP Austrii, które zaplanowano na 5 lipca. Wciąż jeszcze czekamy na oficjalne potwierdzenie. Większość informacji od organizatorów zdawała się być pozytywna, więc raczej powinno się udać. Ostatnio wiele dzieje się na rynku transferowym, mimo że kampania nie ruszyła. Zdaje się, że temat rozwoju tegorocznych bolidów zszedł na drugi plan, a przecież w fabrykach dzieje się sporo.

ZOBACZ TAKŻE
Scuderia Ferrari myśli o IndyCar lub WEC. Binotto potwierdził plotki

Według La Gazzetta dello Sport, Scuderia Ferrari jest na dobrej drodze, aby dobrze wejść w sezon. Obecnie pracownicy w Maranello pracują na trzy zmiany, a większość uwagi poświęca się układowi napędowemu. Na torze Red Bull Ring dotychczas najlepsza jednostka napędowa ma zostać ulepszona, co zaowocuje lepsza wydajnością.

– Na papierze postępy w nadchodzących tygodniach powinny przynieść dodatkowe 20 HP więcej – donoszą Włosi. Scuderia Ferrari chciałaby to osiągnąć za pomocą nowej głowicy cylindrów, w której komora spalania jest “ciepła”. W rezultacie spalanie powinno być zoptymalizowane, a to da dodatkową moc. Ponadto SF1000 miałby też ulepszone oprogramowanie dla systemu hybrydowego.

Inne ulepszenia

Niektórzy uważają, że stajnia z Maranello skupi się też na aerodynamicznych walorach. Wiele mówi się o tym, że wrócą do specyfikacji nosa z GP Singapuru 2019. Wtedy forma zespołu byłą ogromnym zaskoczeniem, ponieważ ich bolid stał się szybki też na wolniejszych torach. Inżynierowie skupiliby się na przekonstruowaniu przedniego nosa tak, aby poprawić dopływ powietrza do silnika. To także pozwalałoby lepiej schłodzić bolid, nie tylko poprawiałoby docisk. Na pewno mało prawdopodobne, aby przód wyglądał jak na jednym z konceptów. Tym widocznym we wpisie poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Wyciekł szkic bolidu Ferrari na sezon 2020

Scuderia Ferrari potrzebuje około 1,5 miesiąca, aby wdrożyć cały pakiet. Pytanie też: czy klienci – Haas i Alfa Romeo – także dostaną od razu lepszą wersję silnika?

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama