Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Testy nowych samochodów

TEST | Ford Focus Kombi ST-Line (182 KM) – przedsmak emocji

W naszej redakcji mieliśmy już do czynienia z najnowszą, czwartą generacją popularnej „Foki”. Była to jednak wersja ze wskazaniem na próby terenowe. Tym razem Ford Focus Kombi Titanium z wyposażeniem ST-Line, silnikiem 1.5 EcoBoost o mocy 182 KM dostarczył nowe wrażenia. Samochód dawał ogromną frajdę z jazdy i co najważniejsze… gwarantował niskie spalanie!

Ford Focus Kombi ST-Line 2020 przód
Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Ford Focus Kombi ST-Line: Ogólne wrażenia

Gdybym mógł wyrazić słowami, to czego doświadczyłem jeżdżąc tym autem, musiałbym użyć wulgarnego słowa o charakterze jak najbardziej pozytywnym. Nigdy nie oczekiwałem, że tak szybko po testach aut 300-konnych, Leona Cupry i Cupry Ateki, będę pod wrażeniem „zwykłego” kombi. Jakże człowiek może się mylić, a w tej sytuacji było to tylko na plus. Zdecydowanie Ford Focus Kombi ST-Line świetnie radził sobie na różnych trasach.

Dopełnieniem był wysoki poziom ergonomii kierowcy. Wsiadając do „Foki” od razu można było poczuć się jak w domu i być pewnym, że poradzi sobie wszędzie. W środku było bardzo wygodnie, fotel kierowcy był wyprofilowany tak, aby w razie potrzeby zapewnić nam namiastkę sportowych odczuć, ale jednocześnie zachować wygodę, gdy jedziemy w „Eco” lub „Comforcie”. Zdecydowanie jest to zaleta w przypadku mocnego kombiaka. Samochód bez obciążenia waży 1470 kg, można rzec i dużo i mało. Według mnie to optymalna wartość, ponieważ z tyłu głowy należy mieć pojemny bagażnik i komfort.

Ford Focus Kombi ST-Line 2020 tył

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Jeśli już przy ładowności jesteśmy to bez składania foteli mamy do dyspozycji 608 litrów. Po złożeniu robi się już aż 1653 l. Zdecydowanie są to wartości zadowalające, aby samemu zapakować większość „dobytku” lub po prostu bagaże rodzinne na wakacje. Co zasługuje jeszcze na uwagę? Wraz z redakcyjnymi kolegami wsiadając do auta zapominaliśmy, że jedziemy… kombi. Nie ukrywam, że jako posiadacz pierwszej generacji Focusa właśnie w kombi doświadczyłem odmiany.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Ford Focus (Active) Kombi 2.0 EcoBlue 150 KM 8AT - rodzina w terenowym anturażu
„Można się lekko zdziwić”

Co mnie ucieszyło? W nowej generacji w przypadku mocniejszego, 182-konnego Forda Focusa Kombi zdecydowano się zostawić wielowahacz z tyłu. Nie wiem jak u was, ale u mnie taki wariant zawieszenia dodaje więcej pewności siebie. Czuję, że mogę sobie na więcej pozwolić i nie muszę mieć do tego napędu na tył. Właściwości jezdne były więcej niż zadowalające. Oczywiście trudno jest porównywać Forda do Skody czy Volkswagena z 4×4. Jednak na przykład na tle 245-konnej Octavii RS z napędem na przód muszę przyznać, że Focus dawał zdecydowanie więcej stabilności. 

O małym zaskoczeniu. Jeśli już nabędziecie IV generację Focusa, to pamiętajcie, że wlew z paliwa macie z lewej strony. Dotychczas w trzech generacjach, z którymi miałem styczność, podjeżdżałem pod dystrybutor z prawej strony. Zatem można się zaskoczyć, zwłaszcza w przypadku zmęczenia, gdy nie zwrócimy uwagi na grafikę przy zegarach.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Ford Focus CC – całoroczne cabrio

Spalanie

Przy rozpoczęciu rozmów o wynikach spalania warto przytoczyć wartości producenta. Ford zarzeka się, że w cyklu mieszanym osiągniemy 6,1 l/100 km, w trasie będzie to 4,7 l, a w mieście 6,7 litra. Zazwyczaj jesteśmy sceptycznie nastawieni do takich „rewelacji”. Jednak tym razem amerykańskiej marce należy się chapeau bas. Już śpieszymy z odpowiedzią na pytanie: dlaczego?

W trakcie siedmiodniowego testu pokonaliśmy blisko 2600 km. Na sam koniec wyszła nam średnia 7,5 l/100 km. Warto zaznaczyć, że wynik nie wymagał specjalnego eco-drivingu. Jednak w samej trasie dało się odczuć, że rzeczywiście spalamy w okolicach max 5,5 litra. W mieście nie przekraczamy 7,8 l, a w mieszanym mamy około 6,8 l/100 km. Zdecydowanie jest to na plus. W większości stosowaliśmy tryb „Normal”. Gdy jeździliśmy w dłuższe podróże sprawdzaliśmy „Eco”, a od czasu do czasu załączaliśmy „Sport”, który dawał przyjemny pomruk z wydechu.

Bak zmieści 52 litry benzyny. Właściwie na jednym pokonywaliśmy w granicach 880 km. Producent przewidział 963 km i Ford Focus Kombi ST-Line jest w stanie się zbliżyć do tego wyniku. Oczywiście pod warunkiem, że preferujemy tylko spokojną jazdę, wówczas auto odwdzięcza się nam!

Wyposażenie

Właściwie nasz testowy egzemplarz nie miał zbyt wiele dodatków spoza opcji. Model był w wersji Titanium z domieszką ST-Line. Jednak z perspektywy klienta warto przytoczyć, za co trzeba dopłacić „extra”. Najpierw zaczniemy od nadwozia. Tutaj oczywiście na myśl przychodzi specjalny lakier Ruby Red metalizowany za 2 450 zł. Pakiet Design wyceniono na 4300 zł. Nie dopłacimy natomiast za 18-calowe koła – tutaj pochwalić należy stylizację felg!

wnętrze Focus ST-Line

Fot. Adrian Drozdek

W przypadku środka mieliśmy tapicerkę materiałową Foundry w ciemnej tonacji, z czerwonymi przeszyciami bez dopłaty, ale jest opcja częściowo skórzana za 5400 zł. Teraz przejdziemy do istotnych akcesoriów. Całkiem przydatny był wyświetlacz przezierny Head-Up za 1750 zł. Oczywiście rozwiązanie ma swoich zwolenników i przeciwników, jednak posiadanie najważniejszych danych z jazdy przed oczami bez spoglądania niżej to według mnie plus.

Dodatkowo z akcesoriów mamy: Blind Spot Information z Cross Traffic Alert za 2 tys. złotych, kamerę cofania z szerokim pole widzenia za 1200 zł (i to dobrej jakości, niedrogo na tle konkurencji!). Warto też podkreślić obecnośc pakietu Parking za 2 000 zł, który był przydatny, choć czasem czujniki wydawały się zbyt czułe.

Co jeszcze mieliśmy? Nagrzewnicę wnętrza (2 950 zł), bezprzewodową ładowarkę do smarfonów (650 zł) czy pakiet Winter (1 750 zł). Wydajność akcesoriów była na dobrym poziomie. Nie było się do czego przyczepić. Na pewno małym rozczarowaniem jest brak nawigacji w standardzie.

Ford Focus Kombi ST-Line: Ile kosztuje?

Finalnie skonfigurowany Ford Focus Kombi ST-Line wyszedł nam za 119 750 złotych. Jest to cena dość znośna i jak na jakość, jaką zagwarantował Ford, zdecydowanie lepiej kupić ten samochód niż np. Seata Ibizę FR Black z 1.0 TSI. Na uwadze trzeba mieć, że dostajemy mocną odmianę 182-konną z manualną 6-biegową skrzynią biegów sprawujące się bez zarzutu. I to nawet w terenach górskich!

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Seat Ibiza FR Black 1.0 TSI 115 DSG - kosztowny gokart

Czy możemy zejść niżej? Oczywiście, że TAK! Tutaj możliwości jest sporo. Wiele zależy od naszych preferencji. Wersje Titanium i ST-Line startują już od 89 700 zł. Jeszcze taniej dostaniemy Trend (78 900 zł) i Trend Edition (84 100 zł). Za to najdrożej stoją Active (92 800 zł), Vignale (114 550), ST2 (118 300) i ST3 (129 100 zł). Do wyboru mamy wersję nadwozia 5dr (hatchback) i kombi.

https://www.youtube.com/watch?v=0ypdY833B8c

Jeśli chodzi o warianty silnikowe, to tutaj są: trzycylindrowe 1.0 EcoBoost 125 KM i te same 1.5 EcoBoost – ale tym razem – 150 KM. Z jednostek wysokoprężnych zostają nam 1.5 EcoBlue 120 KM i 2.0 EcoBlue 150 KM. Dla sympatyków automatycznych przekładni znajdzie się 8-biegowa skrzynia (A8).

Podsumowanie

Ford Focus Titanium (ST-Line) 1.5 EcoBoost 182 KM
  • Wygląd zewnętrzny
  • Wnętrze
  • Przyjemność z jazdy
  • Multimedia
  • Wyposażenie
  • Jakość materiałów
  • Zawieszenie
  • Silnik
  • Spalanie
  • Cena w stosunku do jakości
4.6

Podsumowanie

Zazwyczaj, gdy dochodzę do podsumowania zastanawiam się, czy z czystym sumieniem mogę polecić dane auto. Myślę, że Ford Focus Kombi ST-Line (Titanium) 1.5 EcoBoost 182 KM M6 może zadowolić niemalże każdego. Oczywiście sympatyk limuzyn będzie zwolennikiem Mondeo, ale nawet jednorazowa przejażdżka „Foką” da mu frajdę. Jakość materiałów stała na dobrym poziomie. Jedynie minusami były: brak nawigacji oraz elektrycznego sterowania przednich foteli. Jeśli byłyby one w standardzie, bez nadmiernego nadwyrężania ceny 120 tys. złotych, to trudno byłoby się już czepiać. Kultura pracy silnika, poziom ergonomii kierowcy i oszczędność – to zaważyło na wysokiej nocie za styl!

Ford Focus Kombi ST-Line: Galeria

Zdjęcia do naszej galerii wykonał Adrian Zieliński z Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna i Zieliński Fotografia. W portfolio naszego fotografia znajdziecie wiele innych interesujących sesji. Zapraszamy do oglądania. Część fotek wykonałem sam.

Oceń nasz artykuł!
1 Komentarz

1 Komentarz

  1. Marek Strojny

    2 sierpnia 2020 at 21:31

    Nie ma wersji focusa MK4 w wersji titanium z domieszką ST-line , jest albo titanium albo st-line. Ten prezentowany model na zdjęciach to st-line. MotoHigh może warto się przygotować i wiedzieć jaką wersję się testuje. Życzę większej dokładności na przyszłość.
    ps. felgi 18 cali to część pakietu desing i nie są w standardzie więc de facto trzeba za nie dopłacić tyle że w tym pakiecie plus statyczne ledy i przyciemniane szyby są w cenie

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama