Connect with us

Nawet on zgapiał od Ferrari. Adrian Newey szczerze o swojej pracy

Jedną z postaci wiodących prym w Formule 1 jest Adrian Newey. Dla kilku zespołów opracował zwycięskie bolidy. Między innymi, dzięki niemu triumfowali McLaren, Williams czy Red Bull. W podcaście Motor Sport Magazine brytyjski inżynier o swojej pracy jako projektanta. Nie zabrakło też komentarza do kopiowania rozwiązań.

Opublikowano

w dniu

Adrian Newey Super Formula test 2019 Red Bull photo
Fot. Red Bull Content Pool / Adrian Newey

Poznać mistrza po jego dziele

Obecny dyrektor techniczny Red Bull Racing jest obecny w F1 od ponad 30 lat. Przez ten czas bardzo wiele się zmieniło, a on wciąż potrafi zaskakiwać. Jego największym osiągnięciem w hierarchii na zawsze pozostaną mistrzostwa wywalczone ze stajnią z Milton Keynes, ponieważ uczestniczył w fazie budowania tego zespołu od zera. Sebastian Vettel pomógł im wywalczyć 4 tytuły mistrza świata wśród kierowców i konstruktorów z rzędu. Były to lata 2010-2013. Obecnie Adrian Newey chce stworzyć warunki pod powtórkę z… Maxem Verstappenem.

Największy sukces w projektanckiej karierze w roli głównego twórcy bolidu wydaje się być RB5. Był to samochód, który wystartował w sezonie 2009 i dał podwaliny pod falę późniejszych sukcesów. Właśnie dzięki niemu austriacki zespół na stałe wdarł się do czołówki F1. Być może, gdyby nie błędy Vettela i Webbera oraz awaryjność, udałoby się pokonać nim ekipę BrawnGP. 

RB5. Myślę, że może z tego jestem najbardziej dumny, ponieważ było to podstawą czterech następujących po sobie mistrzostw. Cztery kolejne samochody, od RB6 do RB9, wszystkie pochodziły z RB5. To był początek pod cztery mistrzostwa świata – powiedział Adrian Newey.

ZOBACZ TAKŻE
Adrian Newey doceniony przez "kolegę po fachu". "To geniusz F1"

Czy kopiowanie rozwiązań przez zespoły ma sens?

W Formule 1 regularnie zespoły szpiegują siebie nawzajem. Każdy szuka czegoś dla siebie. Przede wszystkim pod lupą są Ci najlepsi, którzy mają przewagę dzięki ciekawym rozwiązaniom. Nigdy jednak zrobione zdjęcia czy nabyta wiedza nt. użytej techniki nie oznacza natychmiastowych skutków u rywali. Wiele zależy od tego, czy w ogóle da się to przenieść do innego bolidu.

Adrian Newey czasem też kopiował od rywali. Jednakże zawsze skupiał się tylko na tym, co może podnieść wydajność jego konceptu. Nigdy nie chodziło o przeniesienie czegoś 1:1.

Ogólnie rzecz biorąc, kopiowanie czegoś z innego samochodu tak naprawdę nie działa. Choćby dlatego, że musi się to zmieścić w całym pakiecie. Jednak kilka lat temu Ferrari obniżyło górną tubę zderzeniową, a rok później natychmiast ją przejęliśmy – zdradził tajemnicę inżynier Red Bulla.

ZOBACZ TAKŻE
Newey ocenił kierowców. Ostre porównanie Raikkonena i Verstappena

Przy swoich analizach bolidów rozszerzałem wam nieco punkt widzenia na elementy wokół wlotów do chłodnic, to powinno dać już wam wyobrażenie, gdzie znaleźć tuby zderzeniowe. Od 2017 roku zespoły sporo w/w obszarze zmieniały. Jednak w tym przypadku wszystko rozgrywa się o boczne sekcje zderzeniowe (ang. SIAS), które mają kształt tuby. A właściwie, będąc dokładniejszym to nawet stożkowy. Dzięki bocznym strukturom podniesiony jest poziom bezpieczeństwa kierowcy w razie uderzeń bocznych. 

Tuby zderzeniowe są dodatkowym buforem pochłaniającym energię z uderzenia. Ponadto są elementem, do którego można mocować poszycie i podłogę, z racji ich sztywności. Mimo że SIAS jest wymaganym elementem regulaminowym dot. bezpieczeństwa kierowcy, inżynierowie znaleźli sposoby wykorzystania tych struktur w celu poprawy własności aerodynamicznych.

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama