Connect with us

Kimi Raikkonen i Alberto Ascari. Obaj dzierżą jeden rekord

Kimi Raikkonen dzierży rekord w liczbie najszybszych okrążeń w wyścigu z Alberto Ascarim. Obaj mistrzowie mają serię 6 “Fastest lapów” na swoim koncie, odnotowanych w jednym sezonie. Iceman ma jeszcze teoretycznie szansę objąć samotne prowadzenie w tej klasyfikacji, ale jest to mało realne.

Opublikowano

w dniu

Kimi Raikkonen 2008 i Alberto Ascari 1953
Kimi Raikkonen (2008) i Alberto Ascari (1953)

Na wyrównanie rekordu czekano ponad 50 lat!

Warto przypomnieć, że Kimi Raikkonen często legitymował się najszybszymi kółkami w trakcie zawodów. Na swoim koncie ma ich 46. Więcej ma tylko Michael Schumacher, który ma ich aż 77! Jednak siedmiokrotny mistrz świata nie miał tak długiej serii jak Fin czy Ascari.

ZOBACZ TAKŻE
Robert Kubica sentymentalnie o sezonie 2008: To była jedyna szansa

Tutaj warto przypomnieć sezon 2008, kiedy to ówcześnie urzędujący czempion miał sześć weekendów Grand Prix z rzędu z odnotowanym najszybszym okrążeniem. Swoją passę rozpoczął od GP Hiszpanii. Kontynuował ją w Turcji, Monako, Kanadzie, Francji i Wielkiej Brytanii. Dane było mu wygrać tylko pierwszą z wymienionych rund.

Łącznie uzbierało się 6 najszybszych czasów okrążeń w trakcie wyścigu z rzędu. Taką passę miał w latach 50-tych dwukrotny mistrz świata (1952-1953). Alberto Ascari miał nawet nieco dłuższą serię, która objęła 7 takich osiągnięć. Niestety jedno nie może być zaliczane, ponieważ mowa jest jedynie o jednym sezonie startów. Ostatnie szybkie kółko doszło na inaugurację kolejnej kampanii. Dlatego uznaje się, że Raikkonen wraz z Włochem dzierży rekord.

Chociaż niewykluczone, że gdyby w epoce Ascariego odbywało się więcej wyścigów, byłoby inaczej. Obu Panów łączą też związki ze Scuderią Ferrari.

ZOBACZ TAKŻE
Historia F1: Kiedy było mało wyścigów?

Kimi Raikkonen wielokrotnie był arcyszybki w wyścigach

Innym faktem jest to, że Iceman wyrównał też inny rekord dot. Fastests lapów. Otóż w sezonach 2005 i 2008 udało mu się wyrównać osiągnięcie Michaela Schumachera z sezonu 2004. We wspomnianych latach odnotowali po 10 najszybszych okrążeń w trakcie jednej kampanii. Blisko tego osiągnięcia byli Lewis Hamilton i Sebastian Vettel, ale zawsze czegoś zabrakło.

ZOBACZ TAKŻE
Blick: Kimi Raikkonen dostał szansę dzięki Michaelowi Schumacherowi

Od sezonu 2019 za najlepszy czas okrążenia w trakcie Grand Prix przyznawany jest dodatkowy punkt. Oczywiście jest jeden warunek – zawodnik musi uplasować się w pierwszej dziesiątce wyścigu. Można było zauważyć, że kierowcom i zespołom zaczęło zależeć i gdy nie mieli nic do stracenia, wykonywali nadprogramowe pit stopy pod koniec zawodów. W takim podejściu niektórzy widzą szansę przez Kimim Raikkonenem.

ZOBACZ TAKŻE
"Kimi Raikkonen jakiego nie znamy". Czy aby na pewno? | RECENZJA

Niestety mistrz świata z 2007 roku nie ściga się już w czołowym zespole. Iceman od zeszłego roku rywalizuje w barwach Alfy Romeo Racing, czy zespołu, który plasuje się w środku stawki. Teoretycznie szanse na odnotowanie szybkiego kółka są zawsze, ponieważ w każdej chwili Fin może założyć świeższe opony. Jednak w przypadku braku zachowania lokaty w Top 10 mija się to z celem. Sam zawodnik i zespół nie odniosą żadnej korzyści. A raczej pocieszenie w statystykach byłoby marne.

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama