Connect with us

Newey zawsze podglądał Ferrari i protestował. W F1 to część gry

Prezydent FIA przyznał, że protesty nie są niczym nowym w Formule 1. Jean Todt cofnął się do czasu dominacji Scuderii Ferrari, kiedy to Adrian Newey przyglądał się im, następnie protestował, a potem ich kopiował. Tym samym chciał zwrócić uwagę, że sytuacji takich jak z Racing Point w historii było o wiele więcej.

Opublikowano

w dniu

Adrian Newey podgląda Ferrari
Fot. motorpasionf1

Najbardziej utytułowani inżynierowie F1 kopiują. Przykład to Newey

Okres dominacji stajni z Maranello trwał w latach 1999-2004, kiedy to zdobyli 6 MŚ wśród konstruktorów i 5 wśród kierowców. Dopiero ich wyczyn przebił Mercedes, który od 2014 roku nie może doczekać się pogromcy. Niemiecki zespół zdobył o jeden tytuł więcej ze swoimi zawodnikami, bo sześć. Niewykluczone, że ta passa zostanie przedłużona. Wcześniej passę podwójnych 4 koronacji miał Red Bull, a ojcem sukcesu był Newey.

ZOBACZ TAKŻE
Nawet on zgapiał od Ferrari. Adrian Newey szczerze o swojej pracy

Brytyjski inżynier nadal uchodzi za najlepszego w historii, ponieważ zdobywał wiele tytułów jeszcze z Williamsem i McLarenem w latach 90-tych ubiegłego wieku. Każdy jego “kolega po fachu” chciałby pochwalić się takim dorobkiem. 61-latek sam przyznał się jednak do skopiowania rozwiązania Ferrari i to nie tak dawno. Chodziło o tuby zderzeniowe, o których więcej napisaliśmy w materiale powyżej.

Trudno wskazać dyrektorów technicznych, którzy przyznaliby, że nigdy nie podpatrywali konkurencji. Taka jest część gry, bez tego też nie byłoby rozwoju technologicznego w F1 na takim poziomie.

ZOBACZ TAKŻE
Adrian Newey doceniony przez "kolegę po fachu". "To geniusz F1"

Kopiowanie nie jest niczym złym, o ile zgodne z regulaminem

Właśnie wspomniany wcześniej fakt starał się podkreślić Jean Todt. Były szef Scuderii Ferrari wziął w obronę Racing Point, które zdecydowało się odwzorować zeszłorocznego Mercedesa W10. Ostatecznie FIA zalegalizowała ich konstrukcję, ale niewykluczone, że kolejne dochodzenie wykryje złamanie regulaminu.

ZOBACZ TAKŻE
Racing Point pewne swego. Ich układ hamulcowy jest legalny?

Kopiowanie istnieje od dziesięcioleci. Zespoły odpowiednio dostosowują cały proces produkcyjny. [Na przykład – przyp. red.] Newey zawsze przychodził, aby spojrzeć na Ferrari przed startem zmagań. Wówczas zespół protestował, ale myślę, że to całkiem normalne. Red Bull zrobił to samo w Melbourne, aby zweryfikować legalność systemu DAS w Mercedesie – powiedział prezydent FIA na łamach L’Equipe.

Francuz jednocześnie stanął też po stronie Renault. Według niego każda wątpliwość powinna zostać rozstrzygnięta, a protesty są wskazane. Każdy zespół działa na limicie, jeśli chodzi o stosowanie się do regulaminów, a za jego złamanie grozi kara.

ZOBACZ TAKŻE
System DAS w Red Bullu lepszy od tego w Mercedesie?

Lepiej jest to zrobić przed startem wyścigu niż po nim. W razie wątpliwości zawsze trzeba protestować. Potem chodzi o interpretację przepisów. To zupełnie inna część F1. Zespoły, które zinterpretowali najlepiej, również na tym skorzystają. Ważne jest, aby wiedzieć, gdzie jest limit kłamstw – wyjaśnił Todt.

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama