Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Kalendarz F1 uzupełniony o kolejne 3 wyścigi. Brak GP w Amerykach

Obecnie kalendarz F1 składa się już z 13 rund MŚ. Liberty Media jest coraz bliżej osiągnięcia celu 15-18 wyścigów w sezonie 2020. Po potwierdzeniu Mugello i Soczi nadszedł czas na Algarve, Imolę i Nurburgring. Zwłaszcza zaskakiwać może obecność ostatniego z wymienionych. To jednak wydaje się być miła niespodzianka. Niestety kibice z obu Ameryk nie będą mieli powodów do radości.

COVID-19 na padoku. Co dalej z tegorocznym sezonem?
Fot. Haas F1 Team / Twitter

Warto przypomnieć, że Portugalia nie rozgrywała wyścigu królowej sportów motorowych od 1996 roku. Po ostatnich zmaganiach na torze Estoril była długa przerwa i po drodze dopiero w latach 2008-2009 rozegrano sesje testowe na wówczas nowo-powstałym obiekcie Algarve. Oficjalnie weekend wyścigowy zaplanowano na 23-25 października. To potwierdzenie, że nowy kalendarz F1 po uzupełnieniu Mugello da nam znów szansę na rozegranie GP na „nowym” torze.

Nowe (stare) wyścigi w Europie zbawieniem dla F1?

O potencjalnej możliwości dodatkowych Grand Prix w Europie mówiło się od dłuższego czasu i ku uciesze kibiców udało się. Na pewno kalendarz F1 będzie składał się z kolejnego wyścigu we Włoszech – na torze Imola, oraz jednej rundy w Niemczech – na Nurburgringu. 

ZOBACZ TAKŻE
Mugello i Soczi dołączone do kalendarza F1 2020. Co dalej?

Zwłaszcza wielu może być zaskoczonych, że Formuła 1 nie uda się na Hockenheimring. Zwłaszcza, ze w ostatnich latach ten tor był gospodarzem GP Niemiec, a Nurburgring borykał się z problemami finansowymi. Czasem jednak sytuacja potrafi szybko się odmienić i tak było w tym przypadku. Wiemy już, że legendarny obiekt będzie gościł najwyższą kategorię motorsportu po raz pierwszy od 2013 roku. Tym razem zdecydowano się jednak na nazwę GP Eifel. Rundę zaplanowano na 9-11 października.

Wielu mogło też dziwić się, że nawet w obecnej sytuacji, możliwe będzie rozegranie trzech Grand Prix w jednym kraju. O torze Imola i jego ambitnych planach mówiło się od dawna. Włoski obiekt musiał odzyskać licencję Grade 1, która umożliwia goszczenie F1. Tor sprawdzili też kierowcy AlphaTauri tuż przed startem sezonu. Wydawało się, że po włączeniu Mugello nie uda się go wprowadzić. Ostatecznie udało się i kalendarz F1 będzie zawierał Imolę, na której rozegrane zostanie GP Emilii-Romanii.

Po raz ostatni na Autodromo Enzo e Dino Ferrari rozegrano GP San Marino w 2006 roku. Teraz możemy być pewni, że 31 października-1 listopada pojawią się tam aktualne bolidy F1. Dlaczego dwa dni? Ponoć nie byłoby problemu z 3-dniowym weekendem GP, ale F1 chce zrobić eksperyment. Możemy spodziewać się jednego treningu zamiast trzech.

ZOBACZ TAKŻE
Kalendarz F1 2020 - wszystko, co powinieneś wiedzieć

Kalendarz F1: Coraz bliżej wykonania planu…

Bardzo zadowolony z faktu dołączenia trzech kolejnych rund był dyrektor generalny F1. Wyraził on swoją ekscytację z podjętych decyzji i nadzieję, że to spodoba się kibicom. Sfinalizowanie nowych umów przybliża go do celu 15-18 wyścigów.

Cieszymy się, że nadal czynimy duże postępy w finalizacji naszych planów na sezon 2020. Nie możemy się doczekać powitania Nurburgring, Portimao i Imoli w zmienionym kalendarzu. Chcielibyśmy podziękować promotorom, zespołom i FIA za ich pełne wsparcie w naszych wysiłkach, aby zapewnić naszym fanom ekscytujące wyścigi w tym sezonie w bezprecedensowym czasie – powiedział Chase Carey.

ZOBACZ TAKŻE
GP Arabii Saudyjskiej w kalendarzu już od 2021 roku?

Jak będzie z Azją?

Wciąż nie znamy szczegółów dotyczących azjatyckich rund. Na ten moment wątpliwe jest rozegranie GP Chin czy GP Wietnamu ze względu na sytuację w ich regionie. Wiele mówi się jednak o powrocie GP Malezji, które wypadło z rozkładu po sezonie 2017. Na pewno za przywróceniem wyścigu byliby Mercedes i Petronas, ponieważ za dość niską opłatą mieliby domowy wyścig i… dodatkową reklamę.

Zdecydowanie pewniejsze są wyścigi w Bahrajnie i Abu Zabi. W przypadku pierwszego kraju mówi się o dwóch weekendach na zupełnie różnych nitkach toru Sakhir. Prawdopodobnie ulokowane zostaną na przełomie listopada i grudnia, za to Yas Marina zwieńczy sezon w połowie ostatniego miesiąca. Taką informację jeszcze przed oficjalnymi ogłoszeniami przekazał dobrze poinformowany polski dziennikarz – Mikołaj Sokół.

ZOBACZ TAKŻE
Mechanicy F1 zaczęli narzekać. Kierowcy wyjeżdżają, a oni muszą zostać

Kalendarz F1 2020 bez wyścigów w Amerykach

Włodarze Formuły 1 potwierdzili, że w sezonie 2020 kierowcy nie wybiorą się za Atlantyk – do Ameryki Południowej i Północnej. Niestety pandemia COVID-19 zbiera tam duże żniwo, a restrykcyjne ograniczenia logistyczne czy bezpieczeństwa uniemożliwiają rozegranie Grand Prix. Przypomnijmy, że pierwotnie kalendarz zawierał wyścigi w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Brazylii. 

ZOBACZ TAKŻE
Argentyna chce wrócić do kalendarza F1

Istniało prawdopodobieństwo, że Montreal zdoła ściągnąć zespoły F1 na tor imienia Gillesa Villeneuve’a. Niestety wiemy już, że finalnie tak się nie stanie.

Chcemy również złożyć hołd naszym niesamowitym partnerom w obu Amerykach. Nie możemy się doczekać powrotu z nimi w przyszłym sezonie, kiedy po raz kolejny będą mogli zachwycić miliony fanów na całym świecie – zaznaczył Carey.

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama