Connect with us

Scuderia Ferrari wzmocni dział silnikowy. Skuszą ludzi z Mercedesa?

Scuderia Ferrari, po rozczarowującym weekendzie w Belgii, postanowiła działać od razu. Zamiast straszyć ludzi zwolnieniami, chcą zrobić odpowiednie roszady na stanowiskach i znaleźć nowego lidera działu silnikowego. Idealnym kandydatem byłby ktoś wolny, kto najlepiej pracował przy jednostce Mercedesa. Czy się uda?

Opublikowano

w dniu

Mattia Binotto Scuderia Ferrari Andy Cowell Mercedes
Fot. PitPass.com / Mattia Binotto i Andy Cowell podczas konferencji prasowej

Pora zastanowić się, kto mógłby przywrócić stajni z Maranello dawny blask. Na pewno musi być to osoba szukająca wyzwań i potrafiąca działać skutecznie. Idealnym kandydatem wydaje się być Andy Cowell. Były szef działu silnikowego Mercedesa ogłosił rozstanie z mistrzami świata już w styczniu, a do początku lipca pełnił rolę doradcy. Obecnie brytyjski inżynier jest wolny i może szukać dużych wyzwań. Scuderia Ferrari mogłaby mu sporo zaoferować pod względem finansowym i jednocześnie stworzyć ekscytujące wyzwanie.

Warto podkreślić, że od czasu wprowadzenia układów hybrydowych w 2014 roku Mercedes nie miał sobie równych. Dopiero w latach 2017-2019 jednostka napędowa Ferrari zaczynała górować. Niestety wraz z sezonem 2020 taki stan rzeczy uległ zapomnieniu i w Maranello konieczna jest przebudowa obecnego silnika. Na pewno, aby skusić kogoś takiego jak Cowell warto byłoby nie oszczędzać. Dlatego Włosi przewidzieli dodatkowy budżet za… dostęp do wiedzy. Tak twierdziła włoska Corriere dello Sport.

ZOBACZ TAKŻE
Ferrari nie skusiło byłego inżyniera Mercedesa. Andy Cowell odrzucił ofertę

Odwet na Mercedesie? Scuderia Ferrari chce ich ojca sukcesu

Znając podobne historie można stwierdzić, że sprowadzenie jednego człowieka wiosny nie czyni. Zapewne Andy Cowell po podjęciu decyzji o przeprowadzce automatycznie chciałby zabrać kilku ludzi z Mercedesa ze sobą. Na pewno też włoskie media, które nie pozostawiają suchej nitki na Scuderii mogłyby im nieco odpuścić po ogłoszeniu takiej bomby transferowej w środowisku inżynierów F1. 

ZOBACZ TAKŻE
Silniki F1 i ich wydajność. Mercedes przed Renault i Hondą, Ferrari daleko

Scuderia Ferrari doskonale wie, że przeprawa na takich torach jak Monza czy Mugello będzie trudniejsza niż na Spa-Francorschamps. Bolidy SF1000 były w Belgii wymijane na prostych i cierpiały niemiłosiernie. Gdyby za kulisami doszło to podpisania umowy z Andy Cowellem, to byłaby okazja do odzyskania dobrego imienia. Być może nawet sezon 2021 nie byłby już aż tak słaby w ich wykonaniu. Tifosi na pewno nie chcą czekać aż do 2022 roku i wejścia rewolucji technicznej, aby doczekać się zmian.

Według Corriere, Ferrari planuje przeznaczyć fundusze na doświadczone talenty. Każda wskazówka wydaje się wskazywać na Andy’ego Cowella, byłego szefa silników Mercedesa – donosiła włoska dziennikarka, Beatrice Zamuner.

ZOBACZ TAKŻE
Przyjaciel Enzo Ferrariego murem za Vettelem. Padły mocne słowa

Na pewno Andy Cowell mógłby rozpatrzyć kolejną ofertę od konkurencji. Samo to, że w jakiś sposób mógłby przywrócić włoski zespół na szczyt już brzmi nieźle. W połączeniu z wiedzą i doświadczeniem trudno o lepszego kandydata. Poza tym sukces z Ferrari, które nie może się podnieść, nieźle wyglądałby w CV.

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama