Connect with us
Formuła 1

Adrian Newey wraca do gry. Projektant podrażniony słowami kierowcy?

Adrian Newey postanowił jeszcze bardziej wesprzeć Red Bulla w dążeniu do poprawy wydajności pakietu RB16. Brytyjski inżynier odnalazł znów motywację w F1 po dużych postępach Hondy oraz słowach Maxa Verstappena. Czy szykuje nam się poprawa dyspozycji wiceliderów tabeli?

Opublikowany

w dniu

Red Bull 2020 Adrian Newey pit lane
Fot. Aston Martin Red Bull Racing

Warto podkreślić, że dyrektor techniczny Red Bulla w ostatnich latach był mniej zaangażowany w projektowanie bolidów F1. Brytyjczyk skupiał się na innych rzeczach, jak m.in. Aston Martin Valkyrie czy jachty. Adrian Newey wraz z nastaniem dominacji Mercedesa był przybity faktem, że to silnik zaczął mieć znacznie większe znaczenie niż aerodynamika. Jednak w ostatnim czasie dostawcy jednostek napędowych dysponują coraz lepszymi produktami, a Honda i Renault są dużo bliżej Mercedesa.

Pod koniec ery V8 osiągi silników nie miały aż tak dużego znaczenia, dlatego stajnia z Milton Keynes odniosła sukces dzięki świetnemu pakietowi aero. W latach 2011-2013 nie było na nich mocnych, ale już od 2014 roku do głosu doszedł Mercedes. Red Bull próbuje stawiać im czoła, w dodatku w obecnie trwającym sezonie są osamotnieni, bo Ferrari wypadło z gry. Wszyscy chcieliby, aby na torze trwała zażarta walka kilku ekip. Niestety z wyjątkiem GP 70-lecia i GP Włoch na trudno szukać przykładów.

ZOBACZ TAKŻE
Nawet on zgapiał od Ferrari. Adrian Newey szczerze o swojej pracy

Gwiazdor Red Bulla wymienia kolejne problemy…

Po weekendzie na Monzy zaczęło się mówić o słabościach Red Bulla, który nie był w stanie rzucić wyzwania. I to nawet wtedy, gdy Mercedes zaliczył wpadkę. Max Verstappen odpadł przez usterkę i żałował straconej okazji. Holender stracił pozycje na starcie i nie miał jak ich odrabiać. Alexander Albon dotarł do mety, ale mógł pomarzyć o punktach.

Nigdy nie spodziewałem się, że będę tu [na Monzy – przyp. red.] walczył z Mercedesem. Byłem bardzo ciekawy możliwości ujrzenia, jak nasz samochód będzie jeździł z niskim dociskiem. Ale myślę, że to podkreślało nasze problemy już przez cały rok, że to nie jest po prostu bardzo szybki samochód. Oczywiście, szczególnie Mercedesowi brakowało mocy, i to jest oczywiste. Nie jest to w tej chwili deficyt, jaki do nich mamy. To nie jest tak duży deficyt mocy. Z naszej strony po prostu nie mieliśmy dobrego balansu w samochodzie i nie tylko. Myślę, że po prostu brakowało nam przyczepności – podkreślał zwycięzca GP 70-lecia.

ZOBACZ TAKŻE
Adrian Newey doceniony przez "kolegę po fachu". "To geniusz F1"

Horner uspokoił sytuację. Wkrótce zobaczymy efekt pracy geniusza F1?

Nie pierwszy raz Red Bull boryka się z problemami z dość trudnym w okiełznaniu samochodem. Niektórzy są już niecierpliwi, ponieważ co roku zanosi się na to, że w końcu Mercedes będzie miał równego rywala. Christian Horner postanowił uspokoić kibiców i donieść im, że ojciec sukcesów zespołu wrócił w pełni do gry.

Oczywiście przez ostatnie trzy lub cztery lata był bardzo zaangażowany w projekt Valkyrie. Było to w okresie, w którym nie cieszył się zbytnio Formułą 1. Wówczas z jednostką napędową, którą wtedy mieliśmy, nie mogliśmy konkurować. Teraz najwyraźniej widzi, że jesteśmy na znacznie bardziej konkurencyjnej pozycji. Więc myślę, że podoba mu się to, co robi, jest zmotywowany. Dzięki temu jest młody. I wciąż ma ogromną pracę, którą dzieli wśród młodych facetów – powiedział szef Red Bulla.

Jak wszyscy wiemy, nigdy nie chodzi tylko o jedną osobę. Adrian na swoim stanowisku wykonuje świetną robotę jako mentor. Kieruje on techniczną stroną zespołu, dlatego mamy wielką siłę. Nie chodzi tylko o jedną rolę czy osobę. Dlatego, że Adrian w ciągu ostatnich kilku lat wycofywał się z projektu Valkyrie, sprowadziliśmy i wzmocniliśmy grupę techniczną z takimi osobami jak Pierre Wache i tak dalej, a zespół nadal wygrywał w tym okresie. Red Bull zawsze będzie oczywiście silniejszy z Adrianem w środku i skupiony na Formule 1 – zakończył.

ZOBACZ TAKŻE
Pierre Gasly wygrał GP Włoch. Sensacyjny wyścig na Monzy | Analiza

Adrian Newey. Może mamy do czynienia ze zmęczeniem materiału?

Myślę, że to trochę efekt FC Barcelony. Zbyt długo ci sami mężczyźni siedzą w tym samym miejscu i mimo gorszych wyników nadal tam są. Myślę, że najlepsza część jest z Adrianem Neweyem. W McLarenie możesz zobaczyć, co może zrobić wiele nowych osób. Oczekiwania w Red Bullu są bardzo wysokie każdego roku, ale za plecami Red Bulla jest coraz więcej zespołów – ocenił Frans Verschuur z F1 aan Tafel.

Na pewno w sezonie 2020 widać, że zespoły z tzw. środka stawki dokonały dużego progresu. Między innymi dlatego są oni w stanie wykorzystać porażki czołówki, co pokazało GP Włoch. Jednak jeden z ekspertów stanął w obronie brytyjskiego inżyniera. Według niego Adrian Newey wciąż ma to coś, co może dać sukces, ale to Red Bull musi to wykorzystać.

Widzisz, że w innych zespołach jest wielu świeżych ludzi, gdzie Newey jest o dzień starszy i potrzebuje wokół siebie młodości. Nadal jest na szczycie. Trzeba to po prostu połączyć – podsumował Jeroen Bleekemolen.

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama