Connect with us

TEST | Opel Astra K 1.5 Diesel 122 KM 6MT – spalanie to nie problem

Wydawać mogłoby się, że budżetowy samochód z segmentu C nie jest w stanie wywrzeć wielkiego wrażenia. Jednakże Opel Astra po liftingu może się podobać, a i przy okazji nie jest tylko do miasta. Nasz testowy egzemplarz wyposażony w jednostkę wysokoprężną 1.5 l o mocy 122 KM zapewniał poprawną dynamikę, a wyniki spalania cieszyły “nasz portfel”. Oczywiście auto ma kilka mankamentów, które mogą zostać rozwiązane w dalszej perspektywie współpracy z grupą PSA. Komu można zadedykować model Astra K we wspomnianym wariancie? O tym w teście…

Opublikowano

w dniu

Opel Astra 2020 główne
Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna / Opel Astra K Hatchback Faceliting 2019

Opel Astra: Ogólne wrażenia

Już pierwsze spojrzenie na Astrę pozwala nam ocenić, komu model może się podobać. Zdecydowanie zeszłoroczny lifting wyszedł Oplowi na dobre. Reflektory czy nowy grill są bardziej stylowe i estetyczne. Wpływ na to oczywiście miało wejście marki z niemieckiego Rüsselsheim w skład francuskiej grupy PSA. Odświeżony Opel Astra siłą rzeczy miał nawiązywać designersko do Peugeota 308. Jednakże jakoś w trakcie użytkowania mi i kilku osobom towarzyszyło poczucie, że mamy styczność z autem skierowanym do kobiet. Według mnie można śmiało uznać model za uniwersalny. Chociaż zapewne miłośnicy marki zdecydowaliby się na układ: Insignia dla męża, a Astra dla żony.

Opel Astra z tyłu

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Dobrze, teraz odejdziemy od kwestii samego wyglądu. Oczywiście gabaryty sugerowałyby, że mamy do czynienia z mieszczuchem, ale znowu 1.5-litrowy diesel pod maską sugerowałby, że to bardziej pojazd do dłuższych tras. Moc 122 KM nie wydaje się może zbyt duża, ale w sumie do szczęścia nie było więcej potrzeba.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Seat Ibiza FR 1.5 TSI 150 KM - "mieszczuch" z werwą

Jedynie ważne było przyzwyczajenie się do 6-biegowej manualnej skrzyni biegów. Sam drążek mógłby mieć inny kształt, ponieważ góra była za bardzo wyciągnięta i konieczność wyboru wstecznego wiązała się z poszukiwaniem guzika od blokady. W dodatku na 2. i 3. biegu samochód lubił jak się nieco odkładało zmianę przełożenia na wyższe. Jeśli kierowca się przyzwyczai, to nie powinien narzekać.

tylny reflektor

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Zalety i wady

Wynik 10,2 s do “setki” także jest zadowalający dla przeciętnego użytkownika auta do podróżowania z punktu A do B. Oczywiście niektórym może brakować gadżetów, rozbudowanych multimediów czy choćby wirtualnych zegarów. Jednak jak na samochód, którego wartość rozpoczyna się od 77 tys. złotych, nie można na to narzekać. Można pochwalić też fakt, że mamy tempomat i systemy: wykrywania pojazdu z przodu i alarmu przed potencjalna kolizją plus start/stop czy asystent utrzymywania pasa ruchu, a nawet nawigacja. W aucie istnieje też możliwość wyłączenia ESP, co jest ostatnio rzadkością.

przyciski w oplu

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

W kompaktowej osobówce zazwyczaj trzeba pogodzić się z małą przestrzenią, ale w Astrze jest całkiem w porządku. Z tyłu śmiało mogą siedzieć dorosłe osoby do 185 cm wzrostu, z wyższymi może być już kłopot. Także przestrzeń bagażowa na poziomie 370 l (bez rozkładania) i 1210 l (po złożeniu tylnej kanapy) to dość rozsądne wartości. Starczy na większe zakupy i od czasu do czasu na przewóz czegoś większego. Masa własna pojazdu wynosi 1379 kg i być może tutaj dałoby się zejść trochę niżej, ale raczej nie przyniosłoby to dużego zysku np. przy spalaniu.

Opel Astra z boku

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Drobnym mankamentem są materiały z tworzyw sztucznych, które co prawda były dobrze spasowane, ale po dłuższej eksploatacji może być trudno utrzymać wnętrze w dobrej kondycji. Dość specyficzne było też to, że włącznik świateł w postaci pokrętła miał miejsce na diodę, ale po ich włączeniu się ona nie zaświecała. Przy zegarach także nie było kontrolki, dopiero po zmierzchu zapalała się i mogliśmy być pewni włączonych świateł. Przy wadach można nadmienić też system multimedialny, który nie był zbyt intuicyjny – całość “ratowała” obecność przycisków. Zdecydowanie lepiej wspominamy multimedia w PSA i być może częściowo system w Oplach przejdzie zmianę.

Astra wnętrze

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Spalanie

Z początku po zapoznaniu się z danymi technicznymi, przy których widnieje informacja o 48-litrowym baku, nie spodziewaliśmy się zbyt wiele. Producent chwalił się, że jeden bak pozwoli pokonać przeszło 1000 km. I tym razem faktycznie realizacja tych zapewnień była realna. Nam udało się przejechać około 930 km, ale też nie wyjeżdżaliśmy w pełni rezerwy, więc zapas był.

silnik 1.5 122 KM opla

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Co jest największym plusem? Opel Astra z 1,5-litrowym dieslem przy wyższych prędkościach nie pozwolił nam przekraczać wartości 5,6 l/100 km. Dopiero wraz z zaburzeniem rytmu jazdy przez zator czy korki na ekspresówkach i autostradach przekroczyć można było wartość 6 litrów. W trybie mieszanym można było osiągać wyniki na poziomie 4,8-5,0 l/100 km. Za to w mieście nie przekraczaliśmy 5,4 litra. Także śmiało można uznać auto za dość oszczędne.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Opel Grandland X Hybrid4 - 300 KM w rodzinnym SUV-ie?

Opel Astra K 1.5 Diesel 122 KM: Podsumowanie

Opel Astra K 2020 1.5 Diesel 122 KM
  • Wygląd zewnętrzny
  • Wnętrze
  • Przyjemność z jazdy
  • Multimedia
  • Wyposażenie
  • Jakość materiałów
  • Zawieszenie
  • Silnik
  • Spalanie
  • Cena w stosunku do jakości
4.5

Podsumowanie

Rzadko zdarza się, aby producent się “zbytnio” nie mylił. Jednak w przypadku Opla trudno odnieść inne wrażenie niż to, że faktycznie wiedzieli, czym się chwalą. Astra należy do kompaktowego segmentu C i w jej przypadku nie można oczekiwać luksusu. Po prostu należy ją postrzegać jako auto, którym sprawnie przejedziemy z punktu A do B. W dodatku w wariancie z dieslem 1.5 l o mocy 122 KM otrzymujemy dość mały, zwinny pojazd, który nie będzie dużo palił. Co za tym idzie? Stacje benzynowe będą odwiedzane dość rzadko. W dodatku cena na poziomie 80 tys. złotych (bez rabatu) nie wydaje się zawyżona, a to duży plus.

Astra tył 1

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

koło

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Ile kosztuje?

Według oficjalnej strony opel.pl nowa Astra w hatchbacku startuje od 77 900 zł. Wiele zależy oczywiście od wersji, jaką wybierzemy. Do wyboru mamy: Edition (wspomniana kwota za 1.2 Turbo MT6), GS Line (od 80 700 zł), 2020 (od 81 700 zł), Elegance (83 200 zł) i Ultimate (104 800 zł). Możemy zdecydować się na inne silniki: 1.2 130- lub 145-konne, 1,4 o mocy 145 KM z CVT i diesla 1,5 l w odmianach 105 i 122 KM. Poza manualem 6MT można wybrać wspomniane CVT lub automat A9 (tylko do silnika wysokoprężnego).

Opel Astra z przodu

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Jeśli kogoś interesowałaby odmiana kombi, czyli Opel Astra Sports Tourer, to musi liczyć się z kwotami od 82 900 zł. Warto też zaznaczyć, że za wersje 2019-2020 można jeszcze dostać do 4 500 zł rabatu.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Opel Crossland X (Elite) 1.5 Diesel 120 KM (A6) – crossover z potencjałem

Zdjęcia

Zdjęcia do naszego artykułu wykonał Adrian Zieliński z Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna i Zieliński Fotografia. W portfolio naszego fotografia znajdziecie wiele innych interesujących sesji. Zapraszamy do oglądania.

panel klimatyzacji w oplach

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

wlew paliwa w Astrze

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

schowki

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

wnętrze opla Astry 2020

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama