Connect with us

Testy nowych samochodów

TEST | Citroën C5 Aircross 1.5 BlueHDI 130 KM EAT8 – elegancki diesel

Citroën C5 Aircross nie gościł już u nas po raz pierwszy. Wcześniej mieliśmy okazję sprawdzić dwie wersje: benzynową z 1.6 PureTech oraz z dieslem 2.0 HDI, obie o mocy 180 KM. Tym razem przyszło nam przejechać 1700 KM słabszym wariantem z wysokoprężną jednostką 1.5 BlueHDI o mocy 130 KM. Wspominany model otrzymaliśmy w bogatej wersji wyposażeniowej Shine. Czego możecie oczekiwać po francuskim SUV-ie od PSA? Opowiemy wam o tym w teście.

Opublikowano

w dniu

Citroën C5 Aircross 1.5 130 KM główne
Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Citroën C5 Aircross 1.5 BlueHDI: Ogólne wrażenia

Jeśli zaczęlibyśmy od zewnątrz, to osobiście trudno spodziewać się, aby ktoś pokochał ten model. Jednak na pewno nic nie stoi na przeszkodzie, aby go polubić. SUV od Citroena wygląda dość pomysłowo i wyróżnia się na drogach. Jego stylistyka, zwłaszcza z przodu, budzi sympatię. W przypadku tyłu dobrze byłoby zmienić kształty lamp i tylnej klapy, aby auto nie przypominało tak bardzo vana lub kombi. Wówczas byłoby zdecydowanie łatwiej, choć należy pochwalić Francuzów za kreatywność oraz wysokość rozmieszczenia reflektorów. Po prostu Citroën C5 Aircross rzuca się w oczy nie tylko w nocy a poziom widoczności jest naprawdę w porządku.

Citroën C5 Aircross noc 2

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

To tyle, jeśli chodzi o estetyczne odczucia. A nie, zapomniałbym! Czerń Noir Perla Nera robi tutaj robotę i dzięki niej jest “pazur”. Na pewno większy niż w przypadku bieli i czerwieni, z którymi mieliśmy styczność. Przejdźmy jednak do tego, co tygrysy lubią najbardziej, czyli do wrażeń z samej jazdy. Gdy zasiądziemy za sterami C5 Aircrossa, czujemy się komfortowo, poziom ergonomii kierowcy jest naprawdę wysoki. Fotele są wygodne i nasze plecy są dobrze zabezpieczone na dłuższych trasach.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Citroën C5 Aircross 2.0 HDI – powrót do korzeni

OK, ale czy do końca było tak dobrze? Niestety czegoś zabrakło!

Z początku na pewno odczujecie, że to samochód dla spokojnych kierowców. Trudno oczekiwać, aby 130 KM czyniło z tego pojazdu wyścigówki i na pewno przynajmniej 20 KM więcej by się przydało.

Citroën C5 Aircross tył

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Tryby jazdy Eco i Normal nie mają większego znaczenia. Wręcz w ekologicznym setupie auto nieco się męczyło i trudno było je napędzić. Dlatego zdecydowanie optowałbym za jazdą w normalnych ustawieniach, ponieważ przyspieszenie jest o wiele płynniejsze. Pozbywamy się przy okazji opóźnienia, które czuć zwłaszcza przy korzystaniu z aktywnego tempomatu.

W przypadku trybu Sport, Citroën C5 Aircross nabiera wigoru i daje nadspodziewanie dużą frajdę z jazdy. Chociaż wtedy niekorzystnie odbija się to na pomiarach spalania. Od czasu do czasu dla diesla mimo wszystko dobrze, aby pojeździć trochę w dynamicznych ustawieniach skrzyni biegów. Zwłaszcza, że w EAT8 czuć dobrze zgranie z każdym układem napędowym od PSA. 

Dlaczego tylko “elegancki diesel”?

Po przejechaniu około 1700 km czułem mały niedosyt, ponieważ samochód zdawał się być tworzony do podróży z punktu A do B, ale jednocześnie miał potencjał. Choć po jeździe dieslem 2.0 HDI czułem się lepiej. Nawet benzyniak 1.2 PureTech o tej samej mocy w Peugeocie 3008, co w 1.5 BlueHDI w “Cytrynie” zapewniał dużo większą dynamikę. Nie sądziłem, że odczuję to aż tak wyraźnie. Mimo wszystko za 130-konnym dieslem przemawiają wyniki spalania, więc czynnik ekonomiczny odgrywa tu sporą rolę.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Peugeot 3008 Allure 1.2 PureTech (130 KM) EAT8 - zwinny (lekki) SUV

Wyposażenie

Wyposażenie Citroëna C5 Aircross rozpoczyna się już od nadwozia. Za lakier metalizowany Noir Perla Nera zapłacilibyśmy 2 500 złotych. Nieco więcej kosztowałoby nas dokupienie asystentów parkowanie tzw. Pack Park Assist – AAS AR+AR plus kamera 360 stopni i City Park – bo przeszło 2 900 zł. Kolejne dwa tysiące wydalibyśmy na przednie podgrzewane fotele i 3-stopniową regulację fotela kierowcy. Płatne opcje dodatkowe kończą się wraz z takimi udogodnieniami jak koło dojazdowe za 500 zł czy podgrzewana przednia szyba za 400 zł.

Najciekawsze jest w tym to, że w części wersji wyposażenia C5-tki musielibyśmy dopłacać za dwie opcje, a w Shine mamy je w cenie. O które dokładnie chodzi? Tutaj nasuwają się elektrycznie sterowana klapa bagażnika oraz system Citroën Connect z nawigacją, 8-calowym ekranem dotykowym i radiem z DAB+ wraz z zestawem 6 głośników.

wnętrze 2 Citroën C5 Aircross

Fot. Adrian Drozdek

Ogólne wrażenia z wnętrza w kompozycji Metropolitan Grey są dość pozytywne. Fotele z przodu, jak i tylne kanapa są wygodne i w aucie za niespełna 140 tys. złotych zapewniają komfort w trakcie podróży. Fabryczny system nagłośnienia również spisuje się dość dobrze. Multimedia z Bluetooth i radio grają czysto, a w ustawieniach istnieje sporo opcji, które umożliwią dopasowanie pod swoje preferencje. Poniekąd wspominaliśmy o tym już w innych testach aut od PSA.

Citroën C5 Aircross vs jego spalanie

Citroën C5 Aircross 1.5 BlueHDI o mocy 130 KM zapewnia dość przyzwoite osiągi. Do pierwszej “setki” rozpędzimy się w 10,6 s. Według producenta wyniki spalania w cyklu mieszanych powinny oscylować w granicach 5,3 l/100 km. W trakcie testu kręciliśmy się w granicach 6,1-6,3 l/100 km. Jednak już w trasie zamiast preferowanych 4 litrów było  około 5,2 litra (przy uwzględnieniu tras szybkiego ruchu). Bez ekspresówek i autostrad spokojnie 4,4 l/100 km było czymś “normalnym”. Jeśli chodzi o cykl miejski, to w godzinach szczytu nie przekraczaliśmy pomiaru 7 l/100 km. Przeważnie udawało się osiągać tak koło 6,5 litra.

EAT8

Fot. Adrian Drozdek

Według mnie jak na SUV-a ważącego 1430 kg (bez obciążenia) z jednostką wysokoprężną o pojemności zaledwie 1,5 litra jest nieźle. Zdecydowanie lepiej C5 Aircross spisywał nam się z 2.0 HDI, ponieważ nie było wrażenia, jakby auto się męczyło. W 1.5 BlueHDI o mocy 130 KM po zalaniu 53 litrów udawało się przejechać około 1100 km. Jednak już okolice 1400 km były już mniej realne. Można było próbować zbliżyć się do 1250 KM, ale to mogłoby wymagać wyjeżdżenia całej rezerwy, więc nie miało to sensu, zważywszy, że nikt raczej nie praktykuje takiej jazdy, mimo powstania wielu memów.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Citroën C5 Aircross 1.6 PureTech EAT8 180 KM - definicja komfortu

Cena

Testowany przez nas egzemplarz kosztuje 136 700 złotych. W tej kwocie zawiera się już wyposażenie dodatkowe, o którym wspomniałem wyżej. Jak na dość eleganckiego SUV-a, który ma być oszczędny, taka cena nie jest zbytnio wygórowana. Oczywiście zawsze można zejść niżej odmawiając sobie część opcji dodatkowych. Chociaż zaoszczędzicie niewiele, bo sporo przydatnych rzeczy macie już w standardzie, więc w przypadku wersji z 1.5-litrowym dieslem o mocy 130 KM i automatycznej 8-stopniowej przekładni otrzymacie ją za ok. 130 tys. zł. 

przód Citroëna C5

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Na pewno warto wziąć pod uwagę inne specyfikacje, ponieważ podstawowa cena za Citroën C5 Aircross rozpoczyna się od 94 200 zł. Jednak tutaj można myśleć o najuboższej wersji Live z manualem i benzyniakiem 130-konnym 1.2 PureTech. We wspomnianej wersji wyposażenia istnieje możliwość wyboru takiego samego motoru, jak u nas, ale dopłata wyniesie ok. 8 tys. złotych. Po drodze mamy jeszcze wiele opcji: Feel, Feel Pack, C-Series aż po Shine. Do testów otrzymaliśmy tą ostatnią, czyli najbogatszą.

Między danymi wersjami jest tak około 6-7 tys. zł różnicy (pod warunkiem, że nie dobierzemy opcji dodatkowych). Suma summarum rozrzut cenowy nie jest aż tak duży jak w przypadku innych marek, gdzie na wyposażeniu można sporo obciąć. W PSA ważniejszy jest wybór silnika i rodzaju przekładni.

Najdroższą wersją C5 Aircross jest ta hybrydowa, ponieważ za nią musielibyśmy wydać przynajmniej 150 tys. złotych. W zamian otrzymamy natomiast sporą oszczędność w spalaniu, choć o tym powinniśmy się przekonać już niedługo. Na pewno, gdy to nastąpi prędzej czy później zobaczycie u nas test tego wariantu.

Citroën C5 Aircross z tyłu nocą

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

Citroën C5 Aircross 1.5 BlueHDI: Podsumowanie

Citroën C5 Aircross 1.5 Blue DHDi 130 KM EAT8
  • Wygląd zewnętrzny
  • Wnętrze
  • Przyjemność z jazdy
  • Multimedia
  • Wyposażenie
  • Jakość materiałów
  • Zawieszenie
  • Silnik
  • Spalanie
  • Cena w stosunku do jakości
4.5

Podsumowanie

Citroën C5 Aircross z 1.5 BlueHDI o mocy 130 KM i automatem EAT8 jest dość rozsądną propozycją dla rodziny. W środku mamy dużo miejsca i nie musimy martwić się o jakość materiału, w dodatku w razie nieprzewidzianych “małych” przeprowadzek mamy sporo przestrzeni załadunkowej (przeszło 1630 litrów po rozłożeniu tylnej kanapy). Auto może się pochwalić przede wszystkim rozsądnymi wynikami spalania, co też jest sporym plusem.

Oczywiście dynamika i właściwości jezdne silnika mogłyby być w przyszłości poprawione, ponieważ trochę czasu zajmie nam tzw. “rozbujanie”. Mimo wszystko alternatywą dla Citroena C5 Aircross mógłby być Peugeot 3008, tutaj tak naprawdę wszystko zależy od gustu, ponieważ otrzymujemy niemalże to samo (tylko w innym opakowaniu). Na pewno PSA nie można odmówić, że tworzą wygodne samochody, które na trasy są w stanie sprawić dużą przyjemność z prowadzenia. Ocena 4,5/5 jest dość wysoka, dlatego jeśli szukacie czegoś familijnego w klasie średniej, to ten SUV może być jedną z waszych opcji.

Zdjęcia

Unikalne fotografie C5 Aircross w scenerii remontowanego pałacu w Zatoniu do naszego artykułu wykonał Adrian Zieliński z Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna i Zieliński Fotografia. W portfolio naszego fotografa znajdziecie wiele innych interesujących sesji. Zapraszamy do oglądania.

Citroën C5 Aircross przód

Fot. Adrian Zieliński Fotografia Motoryzacyjna

wnętrze 1

Fot. Adrian Drozdek

tylna kanapa

Fot. Adrian Drozdek

mutimedia 1

Fot. Adrian Drozdek

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama