Connect with us

Formuła 1

Alexander Albon wypadnie ze stawki F1. “Red Bull już zdecydował”

Niestety tegoroczne występy Taja są poniżej oczekiwań. Jest na tyle źle, że Alexander Albon może wypaść całkowicie ze stawki kierowców F1 na 2021 rok. Red Bull postawi na kierowcę z zewnątrz, a do AlphaTauri szykowany jest Yuki Tsunoda. Sytuacja dla kierowcy Red Bulla wygląda bardzo źle.

Opublikowano

w dniu

Alexander Albon Red Bull 2020
Fot. Red Bull Racing / Twitter

Jedyna szansa na to, żeby Alexander Albon został w stawce to brak superlicencji dla Yuki Tsunody. Japończyk aktualnie jest trzeci w klasyfikacji Formuły 2. Podczas dwóch ostatnich rund w Bahrajnie nie może spaść poza 5. miejsce w “generalce”. Także jeśli by zawiódł, wówczas nie uzbiera wymaganych punktów do superlicencji, która uprawnia do startów w F1. Wtedy Red Bull musiałby obok Gasly’ego umieścić Albona.

Taki scenariusz oczywiście jest możliwy. Jednakże ostatnio Yuki Tsunoda to obok Micka Schumachera najrówniejszy zawodnik F2 i trudno wróżyć mu taką klęskę. Dlatego Helmut Marko już wie, że raczej przyjdzie mu dać szansę młodemu Japończykowi. Daniila Kvyata nie ratuje 4. miejsce na Imoli, zdecydowany cień na jego występy kładą pozostałe wyniki. Za to do Red Bulla przymierzani są Sergio Perez i Nico Hulkenberg. I to raczej kogoś z tej dwójki wybierze Horner.

ZOBACZ TAKŻE
Yuki Tsunoda vs decyzja Hondy. Czy to koniec marzeń o F1?

Jeden z członków zespołu Red Bull poinformował Formula1News.co.uk, że kolejna szansa dla Albona nie wchodzi w grę. – Zespół zdecydował, że Albon nie sprosta zadaniu i w przyszłym roku potrzebny jest silniejszy kierowca, ponieważ Red Bull będzie chciał zmierzyć się z Mercedesem o mistrzostwo w 2021 roku. Alexander Albon nie pojawi się na starcie Formuły 1 w przyszłym roku, chyba że kierowca F2 Yuki Tsunoda nie zdobędzie Super Licencji, w którym to przypadku Albon zastąpi Daniila Kvyata w Scuderia AlphaTauri – podało tajne źródło.

Alexander Albon i jego dni w F1 są policzone

Najwyraźniej obóz austriackiego koncernu czeka pożegnanie z dwójką zawodników. Max Verstappen i Pierre Gasly są nie do ruszenia, ale Alexander Albon i Daniil Kvyat zawiedli. Chociaż w przeciwieństwie do Taja, Rosjanin nie miał tak dobrych narzędzi do walki. Mimo to jego wynik z GP Emilii-Romanii zasługuje na uznanie niż nawet podium jego byłego partnera zespołowego na Mugello. Kvyat cały wyścig naciskał na Albona i zmusił go do błędu po restarcie i gonił za podium. Mimo to w oczach Marko obaj są już skreśleni: – Nie [śmiech – przyp. red.]. To był dobry występ, ale nie pomoże mu to w przyszłości, ani w pozycjonowaniu się na przyszłość.

ZOBACZ TAKŻE
Lewis Hamilton zapowiedział odejście? "Nie wiem, czy za rok będę tutaj"

Jedną z opcji dla tajskiego kierowcy jest też oczekiwanie na rozwój sytuacji. Pewne jest, że zespół nie zastąpi go do końca sezonu. Wciąż może jeszcze pokazać swoje możliwości. Jeśli Hamilton postanowiłby odejść z Mercedesa, to najprawdopodobniej ukradłby Verstappena z Red Bulla. Taki rozwój wydarzeń przyniósłby kolejną szansę dla Alexandra Albona, ponieważ stajnia z Milton Keynes chciałaby mieć jednego kierowcę od siebie, który zna bolid. Mimo wszystko i to nie byłoby pewne, ponieważ znaczniej pewniejszym wyborem byliby Gasly + Hulkenberg/Perez. Za to na pewno jeden kokpit w AlphaTauri by się znalazł, więc Taj by został w stawce. Wciąż jest to jednak mało prawdopodobne.

Alexander Albon trzy razy z rzędu znalazł się poza punktami. Ostatnio dojechał w Top 10 w GP Rosji. Jednak zajął 10. miejsce i został zdublowany przez zespołowego kolegę, Maxa Verstappena.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

google news motohigh

Reklama
Reklama



Reklama