Connect with us

Formuła 1

Haas postawi na debiutantów. Schumacher i Mazepin coraz pewniejsi?

Wiemy już, że Haas będzie miał zupełnie nowy skład kierowców na sezon 2021. Wiele plotek łączyło z nimi Micka Schumachera, Nikitę Mazepina, Roberta Shwartzmana, Calluma Illota, Sergio Pereza i Nico Hulkenberga. Wszystko wskazuje na to, że Amerykanie zdecydują się dać szansę młodym zawodnikom i pominą wybór jednego z bardziej doświadczonych.

Opublikowano

w dniu

Haas Schumacher i Mazepin 2021

Nie tak dawno stajnia z Kannapolis, jak i jej dotychczasowi kierowcy – Kevin Magnussen i Romain Grosjean, potwierdzili, że kończą współpracę po sezonie 2020. Haas pragnął zmian, aby odbić się od dna. Niestety ich wyniki rozczarowują, a Gene Haas nie zamierza w nieskończoność inwestować w zespół F1. Poniekąd ostatnie decyzje Liberty Media i FIA działają na ich korzyść – głównie limit budżetowy na poziomie 145 mln USD. Nie zmienia to jednak faktu, że ekipa już teraz wydaje mniejsze kwoty i każdy partner jest na wagę złota.

Haas musi szukać kompromisów

Scuderia Ferrari zawsze była technologicznym partnerem amerykańskiej ekipy. Zazwyczaj wystarczało to na osiąganie przyzwoitych wyników. Niestety ostatnimi czasy Haas może pomarzyć o jakichkolwiek punktach. Ferrari przygotowało bardzo słaby układ napędowy na ten rok. Ich zeszłoroczny bolid, wraz z kilkoma innymi częściami autorstwa Haasa i Dallary, nie jest już w stanie nawiązywać walki. O ile lata 2016 i 2018 wypadły powyżej oczekiwań, a w 2019 zapowiadało się nieźle, tak było coraz gorzej.

ZOBACZ TAKŻE
Kevin Magnussen i Romain Grosjean rozstają się z Haasem. Co dalej?

Już w zeszłym roku partnerstwo z Rich Energy było nieudane i zostało rozwiązane. Ferrari chciało pomóc, ale Guenther Steiner i Gene Haas chcieli móc zawsze podejmować niezależne decyzje. Zwłaszcza jeśli chodzi o skład kierowców. Jak widać, sytuacja się zmieniła. Alfa Romeo Racing Orlen ogłosiła pozostawienie obecnego składu, a juniorzy Scuderii nie mają gdzie się podziać. Mick Schumacher, który jest liderem F2 i ma pierwszeństwo do F1, może liczyć jedynie na Haasa. Ferrari podjęło już kroki ku zapewnieniu mu fotela.

Szef stajni z Kannapolis nie chciał nigdy stawiać na dwóch debiutantów, ale może nie mieć wyjścia. Włoch kontaktował się z Sergio Perezem i Nico Hulkenbergiem, ale oni walczą o posadę w Red Bullu. Zaś ekipa z Milton Keynes nie śpieszy się z ogłoszeniem składu, mogą sobie na to pozwolić. Alexander Albon dostał szansę przekonania do siebie szefostwa aż do końca sezonu 2020. Trudno zatem, aby Haas mógł szybko dogadać się z doświadczonym zawodnikiem. Na pewno Perez byłby bardziej pożądany przez bycie w rytmie wyścigowym oraz wsparcie sponsorów z Meksyku.

ZOBACZ TAKŻE
Mazepin nie pogodził się z porażką ze Strollem. Wkracza sąd

Debiutanci dadzą im więcej niż Ci doświadczeni?

Amerykanie mogą dogadać się z… Rosjanami. Dimity Mazepin i Uralkali chętnie wsparliby finansowo zespół F1. Na pewno mogą wyłożyć duże fundusze. Ich wymogiem jest postawienie na Nikitę Mazepina, który obecnie jest 6. w “generalce” F2. Jedynie niewiadomą pozostaje jego superlicencja. Rosjanin musi być minimum siódmy na koniec sezonu 2020, aby zebrać wymaganą liczbę 40 punktów. W razie niepowodzenia, FIA może rozpatrzyć jego wniosek i np. po zarządzeniu dodatkowych jazd starszym bolidem F1 uzna, że jest gotowy.

– Rozmawialiśmy z nimi o tym, ryzyku i szansach. Istnieje oczywiście ryzyko, że dwaj debiutanci, nie mają doświadczenia, aby szukać w danych i tym podobnych. Muszą dowiedzieć się między nimi, co się dzieje, i istnieje ryzyko, że coś pójdzie nie tak. Ale zaletą jest to, że możesz skierować ich w wybranym przez siebie kierunku, a oni rozwijają się wraz z zespołem. Ponieważ nigdy tego nie zrobiono, nie oznacza to, że nie działa. Na pewno istnieje ryzyko, że to nie zadziała. Nie chcę tego ignorować – zapewniał Guenther Steiner.

ZOBACZ TAKŻE
Karuzela transferowa w F1 nabiera tempa. Kto dostanie życiową szansę?

Moment podjęcia decyzji coraz bliżej

Jak widać, ostatnio szef Haasa już nieco inaczej zapatrywałby się na potencjalny skład Mick Schumacher-Nikita Mazepin. Niemiec gwarantuje im dodatkowe wsparcie Ferrari – możliwy rabat na silniki, plus znane nazwisko. Potencjał marketingowy byłby ogromny. Za to obok mają rokującego Rosjanina, który zapewnia im duży zastrzyk gotówki i nie musi wypaść wcale najgorzej. Ferrari ma poczynić postępy z przyszłoroczną jednostką napędową, udało im się znaleźć przyczyny problemów, a to dobra wiadomość dla amerykańskiej ekipy. Haas może zyskać wsparcie, które pomoże im poprawić wyniki.

Według Soymotor skład kierowców Haasa jest już znany. Czekamy tylko na oficjalne ogłoszenie. Jeśli chodzi o Micka Schumachera, to tutaj nie ma obaw o superlicencję. Niemiec raczej nie spadnie w klasyfikacji generalnej, a nawet jeśli, to nie grozi mu wypadnięcie z Top 6. Także dla niego uzbieranie 40 punktów to tylko formalność.

Haas już potwierdził, że nie spieszy im się z oficjalnym ogłoszeniem składu na przyszły rok. I prawdopodobnie zaczekają do zakończenia obecnego sezonu – poinformowało Soymotor.

Mało prawdopodobny wydaje się scenariusz, aby w zespole Haas pojawiło się dwóch Rosjan. Robert Shwartzman zdobył tyle samo punktów, co jego rodak. W dodatku ma wsparcie SMP Racing i Ferrari, ale raczej czeka go drugi sezon w Formule 2. Ostatnio Rosjanin miał obniżkę formy, a przed nim w punktacji jest dwóch innych juniorów Scuderii. Wspomniany Mick Schumacher (P1) i Callum Ilot (P2). Sergio Perez w razie klęski negocjacji z Red Bullem może jeszcze powalczyć o miejsce w amerykańskim zespole. Chociaż ambicje Meksykanina sięgają wysoko i raczej jak nie przekona byłych MŚ, to zrobi sobie przerwę od F1. “Hulk” także może liczyć jedynie na Red Bulla, ponieważ nie ma finansowego wsparcia, aby zainteresować inne zespoły.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama