Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Grand Prix Bahrajnu 2010. Kulisy jednej z najgorszych decyzji w historii F1

Już niedługo kierowców Formuły 1 czeka bardzo nietypowy wyścig w Bahrajnie. Oprócz rundy na zwykłej nitce toru, pojadą oni również na zewnętrznym układzie obiektu (zwanym Outer). Jak się okazuje nie będzie to pierwszy taki wyjątek od reguły w historii serii podczas jej wizyt w Bahrajnie.

Opublikowano

w dniu

Red Bull Vettel Grand Prix Bahrajnu 2010 start wyścigu
Fot. Red Bull Content Pool / Start wyścigu o GP Bahrajnu 2010

Pamiętny sezon 2010

O 2010 roku w Formule 1 można by napisać kilka obszernych książek. Przed zagłębieniem się w temat Grand Prix Bahrajnu warto poruszyć przynajmniej kilka najważniejszych kwestii z nim związanych. Przede wszystkim jest to pierwszy sezon z zakazanym tankowaniem w trakcie wyścigu. Wszystko w celu podniesienia poziomu bezpieczeństwa i obniżenia kosztów. Wprowadzono również system punktowy obecny do dziś. Za pierwsze miejsce mamy 25 pkt., a za dziesiąte tylko punkt. Wcześniej punktowano tylko 8 miejsc.

Do kalendarza F1 dołączył wtedy też wyścig o GP Korei Południowej, który rozszerzył azjatycką część sezonu.

ZOBACZ TAKŻE
Tor Yeongam i Grand Prix Korei - ambicje ponad możliwości

Sam sezon owocował w wiele naprawdę emocjonujących wyścigów, rywalizacja w jego trakcie była niezwykle zacięta. Aż do tego stopnia, że Sebastian Vettel, który został mistrzem, pierwszy raz objął prowadzenie w klasyfikacji dopiero po zakończeniu ostatniego wyścigu. W walce liczyło się pięciu kierowców, z czego czterech zachowało matematyczne szanse w Abu Zabi.

Rotacje w stawce

Pożegnaliśmy BMW i Toyotę,  a także mistrzowską ekipę Brawn GP – ale ją jednak nie całkiem. W końcu to ona przekształciła się w zespół Mercedesa. Był to ich powrót do sportu jako zespół fabryczny po ponad 50 latach. Wcześniej ich kierowcą był m.in. Juan Manuel Fangio, gdy startowali w latach 1954-1955. Wracając do samego sezonu 2010, w stawce pojawili się aż trzej nowi konstruktorzy: Lotus, Virgin i HRT. Szybko jednak zderzyli się z trudami Formuły 1, ponieważ żaden z nich nie zdobył nawet punktu na przestrzeni sezonu.

Sporo działo się również jeśli chodzi o kierowców. Dwaj najlepsi zawodnicy poprzedniego sezonu – Jenson Button i Rubens Barichello przeszli odpowiednio do McLarena i Williamsa. Brytyjscy kibice liczyli na twardą walkę Buttona z Hamiltona w McLarenie, i patrząc na przestrzeń sezonu nie powinni być rozczarowani. Fernando Alonso dołączył do Ferrari, a jego partnerem został Felipe Massa, który powrócił do ścigania po niebezpiecznym wypadku podczas GP Węgier 2009.

Michael Schumacher i Sebastian Vettel sezon 2010

Fot. Red Bull Content Pool / Michael Schumacher i Sebastian Vettel przed GP Bahrajnu 2010

Rzesza fanów celebrowała powrót Michaela Schumachera, który powrócił do sportu. Wcześniej Niemiec po GP Brazylii 2006 przeszedł na swoją pierwszą sportową emeryturę. Siemiokrotny mistrz świata razem z Nico Rosbergiem stworzyli duet Mercedesa. Ponadto, Robert Kubica zamienił BMW, które pożegnało się ze sportem na aspirujące Renault.

Wśród tych wszystkich pochwał, trudno jednak znaleźć coś pozytywnego na temat Grand Prix Bahrajnu 2010, które rozpoczęło kampanię F1 dziesięć lat temu.

Feralny wyścig… wyczynowy?

2010 był sześćdziesiątym rokiem wyścigów F1. Z tej okazji zdecydowano o zmianie lokalizacji inauguracyjnego wyścigu. Zamiast do Albert Park w Melbourne kierowcy wybrali się do Bahrajnu. Królestwo gościło Formułę 1 regularnie więc nie był to zaskakujący kierunek. FIA zadecydowało jednak, że będzie to nietypowa wizyta.

Pętla Skahir w 2010 roku

Wydłużona pętla Sakhir / By Will Pittenger – Own work, CC BY-SA 3.0

Sakhir International ma trzy układy toru. Klasyczny, który Formuła 1 zwykle używa, zewnętrzny gwarantujący bardzo szybkie okrążenia, a także wyczynowy, który powstał w wyniku dodania dziewięciu zakrętów do zwykłej nitki. Uznano, że to właśnie ten ostatni obiekt zapewni najlepszy jubileuszowy wyścig. Dłuższy tor miał otworzyć nowe możliwości dla wyrównanej walki o zwycięstwo. Okazało się to jednak być strzałem w kolano.

Pierwsze skargi i zażalenia

Okrążenie wydawało się nie kończyć co widać po najlepszym czasie weekendu. Sebastian Vettel, który zdobył pole position, był w stanie wykręcić zaledwie 1.53.886 w drugiej części sesji kwalifikacyjnej. Tymczasem, w trakcie samego wyścigu, zwłaszcza na jego początku, gdy samochody były obficie zatankowane, większość czasów przekraczała dwie minuty.

Grand Prix Bahrajnu 2010

Sebastian Vettel startował z pierwszego pola, które spokojnie utrzymał. Silnik jego partnera z zespołu eksplodował olejem w pierwszym zakręcie, co obróciło Roberta Kubicę oraz Adriana Sutila. W celu odzyskania swoich pozycji musiał stoczyć nierówną walkę z nieprzychylnym torem, który uniemożliwiał podążanie za innymi samochodami i wyprzedzanie w jego środkowym sektorze.

Grand Prix Bahrajnu 2010 Vettel dopadnięty przed dwa Ferrari

Fot. Red Bull Content Pool / Sebastian Vettel dopadnięty przez Fernando Alonso i Felipe Massę

Lider wyścigu wygrałby, gdyby nie problem z wydechem, który pojawił się w jego Red Bullu po wizycie w alei serwisowej. Jednakże podążające za nim bolidy Ferrari nie były w stanie go wyprzedzić przez większość okrążeń. Dopiero w końcówce za równo Alonso jak i Massa, a także Hamilton wyprzedzili Niemca. Jego obrona do złudzenia przypominała tą Daniela Ricciardo z Grand Prix Monako 2018, kiedy to prowadząc stracił swój generator odzyskiwania energii kinetycznej, MGU-K. Dowiózł on pierwsze miejsce tylko dlatego, że w Monaco praktycznie nie da się wyprzedzić. Podobnie było na większości okrążenia wyczynowej nitki toru w Bahrajnie.

ZOBACZ TAKŻE
DRS w F1: Czym jest? Jak działa? Dlaczego jest potrzebny Formule 1?

Alonso wygrał swój debiutancki wyścig dla Ferrari, a drugi Massa zapewnił Scuderii dublet. Jak się okazało, zespół będzie w stanie dokonać tego tylko czterokrotnie na przestrzeni dekady. Trudno jednak szukać innych pozytywów związanych z tym rozczarowującym wyścigiem.

Negatywny wydźwięk Grand Prix Bahrajnu 2010

Pandemia koronawirusa sprawiła, że sezon 2020 w przypadku Formuły 1 jest niezwykle chaotyczny. Pod koniec marca, odwołano Grand Prix Bahrajnu. Zostało ono przeniesione aż na przełom listopada i grudnia. Braki w kalendarzu sprawiły, że na torze Sakhir International odbędą się aż dwa wyścigi. GP Bahrajnu na zwykłej nitce, a drugi – GP Sakhiru – na niezwykle szybkiej zewnętrznej nitce Outer, która gwarantuje czasy okrążeń poniżej jednej minuty. Może się to więc okazać gratką dla fanów bliskiego ścigania w walce o pozycję.

Jedno jest pewne, cokolwiek się nie wydarzy, nastroje będą lepsze niż po wyścigu na wyczynowym obiekcie w 2010 roku. Początkowo małą atrakcyjność zawodów i problem z wyprzedzaniem zrzucono na brak tankowania. Był to bowiem pierwszy wyścig po zrezygnowaniu z tej czynności. Jednakże kiedy kolejne wyścigi były zupełnie inne, zrozumiano że wszystkiemu winne były nikomu niepotrzebne zakręty. Bahrajn wypadł z F1 na 2011 ze względu na wewnętrzny konflikt w kraju.

ZOBACZ TAKŻE
To już pewne. Nocne GP Arabii Saudyjskiej w sezonie 2021

Już rok później, tor Sakhir znalazł się w ponownie w harmonogramie sezonu. Od tamtej pory nie eksperymentowano już z innymi nitkami (aż do teraz). Dodatkowo po powrocie wyścig zaczęto rozgrywać w nocy, co jest ciekawym urozmaiceniem kalendarza. Pozostaje liczyć, że wyścig na zewnętrznej nitce, który już niedługo, zostawi za sobą miłe a nie negatywne wspomnienia. A co do wyczynowej nitki dla WEC, to może warto już nigdy nie ryzykować dania jej szansy goszczenia królowej sportów motorowych. Wydłużona pętla śmiało jednak mo że rozgrywać tam choćby wyścigi długodystansowe.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama