Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Formuła 1

Aston Martin pozyska inżynierów Mercedesa? To część „większego planu”

Od bieżącego roku Aston Martin stał się pełnoprawnym konstruktorem w Formule 1. Ambicje brytyjskiej marki sięgają wysoko, zważywszy na udaną zeszłoroczną kampanię Racing Point. Stajnia z Silverstone współpracuje z mistrzowskim Mercedesem, dlatego wielu widzi tutaj dodatkowy interes.

Aston Martin Racing Point i Mercedes GP Hiszpanii 2020
Fot. BWT Racing Point / Twitter

Daimler AG zwiększył swój pakiet udziałów w spółce Aston Martin Lagonda Ltd. Kiedyś mieli zaledwie 5%, a obecnie jest to już 20%. Toto Wolff, szef zespołu Mercedesa, także posiada swój niewielki procent w brytyjskim konsorcjum. W dodatku z funkcji szefa działu silnikowego Mercedesa ustąpił Andy Cowell. Wiele spekuluje się na temat jego zaangażowania u konkurencji, która chciałaby pozyskać człowieka najlepiej znającego niemiecki motor. 

ZOBACZ TAKŻE
Roczny kontrakt Hamiltona nie wchodzi w grę. Daimler dozbraja się w F1

AMG w Astonie Martinie, to czemu by nie inżynierowie z ekipy Mercedesa?

Wiemy już, że Lawrence Stroll – przez ściągnięcie Sebastiana Vettela – nie zdołał skusić Adriana Neweya. Obecnie jednak dział aerodynamiki w Silverstone ma się dość dobrze, a możliwość odkupienia części od Mercedesa im pomaga. Otmar Szafnauer i Andrew Green zapowiadali, że konstrukcja 2021 powinna być konkurencyjna. Celem powinna być znów walka o Top 3 wśród konstruktorów. Były inżynier Saubera i Ferrari dał się przekonać polityce brytyjskiej stajni i nie zdziwi go, gdy pozyskają inżynierów z Mercedesa.

– Myślę, że Aston Martin to bardzo interesujący projekt, na który warto zwrócić uwagę na przyszłość. Myślę, że w Formule 1 jest też trochę transferów ważnych osób. Można się trochę domyślać, jeśli tak naprawdę tam nie jesteś. Jednakże podejrzewam, że w Astonie Martinie dzieje się więcej niż widzimy teraz, kryje się za tym większy plan. Aston Martin ma już samochody w innych mistrzostwach i jest tam spore zaangażowanie inżynierów AMG. To są rzeczy, które zmierzają w określonym kierunku, pozwólcie, że tak to powiem – powiedział Ernest Knoors w RTLGP.

ZOBACZ TAKŻE
Otmar Szafnauer dał jasny sygnał. "Aston Martin podejmie ryzyko"

Aston Martin planuje zrównoważony rozwój

Szef stajni z Silverstone nie ukrywał, że sprostanie dużym oczekiwaniom będzie wyzwaniem. Według niego kluczowe stanie się pogodzenie prac między bolidy na ten i przyszły rok. Jeśli okazałoby się, że przez zimę Aston Martin wykonał dobrą robotę to i bez dużych pakietów poprawek będą konkurencyjni przez cały sezon 2021.

Bardziej chodzi o rozważenie, w jaki sposób i kiedy rozlokujesz swoje zasoby na samochód 2022 w porównaniu z samochodem 2021. Chcesz teraz naprawdę dobrego sezonu, ale nie kosztem 2022. Możemy rozpocząć pracę nad przyszłorocznym bolidem już w styczniu, podzielić część naszych zasobów – musisz zacząć od razu. Ale najważniejsze pytanie brzmi: kiedy przeznaczysz większą część swoich zasobów na samochód na przyszły rok? Oznacza to, że cokolwiek masz w tym roku, z tym już musisz żyć. To dobra równowaga. Nie będziemy w stanie podjąć tej decyzji, dopóki nie wystartujemy w kilku wyścigach w sezonie i nie zobaczymy, gdzie jesteśmy w układzie sił – powiedział Otmar Szafnauer.

ZOBACZ TAKŻE
Aston Martin w F1 to koniec różu w stawce. BWT wypadnie ze stawki?

Trzeba pamiętać, że FIA ​​dokonała ogromnych zmian w aerodynamice, aby zmniejszyć siłę docisku, aby pomóc oponom w przyszłym roku. Nie wiem, jak dobrze sobie poradziliśmy w porównaniu z niektórymi innymi, czas pokaże. Kiedy już będziemy mieć te informacje, możesz podjąć dobrą decyzję, jak długo będziesz się rozwijać w 2021 roku, a kiedy na serio, kiedy będziesz większość ludzi na 2022 – dodał.

„Wilk syty i owca cała”

Jeśli faktycznie rozszerzy się rola Mercedesa lub po prostu dojdzie do przejęcia kilku ważnych inżynierów, to można mówić o obustronnych korzyściach.

ZOBACZ TAKŻE
Mercedes zmienił podział udziałów i potwierdził Wolffa. Co z Hamiltonem?

Lawrence Stroll jako nowy dyrektor generalny Astona Martina i właściciel zespołu F1 będzie czuł satysfakcję, że interes w automotive idzie mu świetnie. W dodatku Daimler AG wypromuje markę, w której ma pokaźny procent udziałów i w ten sposób przełoży się to na zwiększenie dochodów koncernu. Pomóc w tym może dodatkowo potencjalne zamrożenie silników od 2022 roku, limit budżetowy, którzy zmniejsza ich wydatki na F1. Jakby tego było mało, Ineos i Toto Wolff właściwie ponoszą taką samą odpowiedzialność i także inwestują w fabryczny zespół.

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama