Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Newey ściąga presję z Mercedesa? “Każdy przyjmuje jego koncepcję”

Dyrektor techniczny Mercedesa uznał, że sukcesy jego zespołu tkwią w innej koncepcji projektowania bolidów. Dlaczego więc spora część stawki nie idzie w ich ślady? Media oraz środowisko F1 uznają, że Adrian Newey i jego ludzie budują najlepsze maszyny, którym brakuje najlepszego układu napędowego. Dlatego większość konkurentów bardziej spogląda na poczynania pracowników Red Bulla, aniżeli Mercedesa. Lepszej zasłony dymnej stajnia z Brackley nie mogła sobie wymarzyć?

Opublikowano

w dniu

Adrian Newey Super Formula test 2019 Red Bull photo
Fot. Red Bull Content Pool / Adrian Newey

Jakby nie patrzeć w padoku F1 nie ma nikogo, kto nie chciałby brytyjskiego geniusza w dziedzinie inżynierii. Jednakże wielokrotnie rywale pokazywali, że są w stanie stworzyć kompletne samochody F1 pod innym przewodnictwem. James Allison osiągał przecież sukcesy z Benettonem (1994-1995), Ferrari (2000-2005, w 2013-2016 już nie), Renault (2005-2006) czy Mercedesem (2017-2020), ale o nim mówi się mniej. Obecnie 52-latek jest dyrektorem technicznym Mercedesa, a wielu widzi w nim następcę Toto Wolffa na stanowisku szefa mistrzowskiej ekipy. Brytyjczyk cieszy się, że jego rodak – Adrian Newey – odciąga uwagę od Mercedesa.

ZOBACZ TAKŻE
Stroll walczy o kolejnego mistrza. Czy Newey przejdzie do Astona Martina?

Newey i jego ludzie od lat nie mogą znaleźć sposobu na rywala

Od 2014 roku nie znalazł się nikt, kto byłby w stanie pokonać niemiecki zespół w Formule 1. W latach 2017-2018 Scuderia Ferrari była najbliżej tego wyczynu, ale ostatecznie nie podołali w kontekście rozwoju swoich konstrukcji. Red Bull także od lat próbuje podgryzać obecnych czempionów – z wyjątkiem kryzysu w 2015 roku. Austriacy dominowali przed Mercedesem przez 4 sezony (2010-2013) i to oni są faworytami do przerwania hegemonii rywali. Zdaniem wielu ekspertów Red Bull potrzebuje już tylko porównywalnego silnika, aby ponownie znaleźć się na szczycie. Chociaż dwie ostatnie konstrukcje uchodziły za nieco niestabilne, kapryśne i wrażliwe na podmuchy wiatru.

Dlaczego większość rywali kopiuje Red Bulla, a nie Mercedesa? Przez lata większość obierała podobne ścieżki rozwoju i podglądała ich nowinki. Obecnie przejście na nową koncepcję, zupełnie nieznaną, gdy rewolucja techniczna się zbliża jest niepożądane. James Allison wytłumaczył, że sukcesy Mercedesa wynikają z bardzo złożonego procesu i postawieniem na większy rozstaw osi.

ZOBACZ TAKŻE
Adrian Newey doceniony przez "kolegę po fachu". "To geniusz F1"

Dzieje się tak, ponieważ łatwiej jest nie zmieniać. Zawsze jest to skok w nieznane. Jesteśmy zadowoleni z naszego rozstawu osi. To sprawia, że ​​samochód jest trochę cięższy niż krótsze samochody, ale uważamy, że ta koncepcja daje nam większą przewagę aerodynamiczną – wyjaśnił dyrektor techniczny Mercedesa na łamach Auto Motor und Sport.

Hasło “Red Bull ma najlepsze podwozie” pomaga Mercedesowi

Były inżynier Ferrari, Lotusa, Renault i Benettona podkreślił jak ważną rolę w świecie F1 odgrywają media. 52-latek sam wielokrotnie słyszy głównie, że to Adrian Newey buduje najlepsze podwozie, a Mercedes wygrywa dzięki synergii ze swoim świetnym silnikiem hybrydowym.

ZOBACZ TAKŻE
Włoskie media nie mają złudzeń. "Ferrari pójdzie w ślady Red Bulla"

Są dwie odpowiedzi. Może to być spowodowane tym, że media wykonują bardzo dobrą robotę, mówiąc wszystkim, że Adrian Newey buduje najlepsze podwozie i dlatego każdy przyjmuje jego koncepcję. To trzyma nas za tym radarem, ponieważ wszyscy myślą, że jesteśmy tak szybcy tylko dzięki naszemu mocnemu silnikowi, podczas gdy nasz samochód jest również mocny aerodynamicznie – dodał.

James Allison w prześmiewczy sposób poruszył kwestię opinii mediów, ale jednocześnie dostrzegł w tym plusy dla Mercedesa. Stajnia z Brackley wielokrotnie przesuwała część presji na rywali z Milton Keynes i Maranello. Brytyjski projektant podkreślił, że wszystkie zespoły muszą mieć swoją wizję. Jednakże faktycznie sporo konkurentów obrało podobny kierunek jak Red Bull w ostatnich sezonach. Jednym z zespołów, który zmienił swoją koncepcję był… Racing Point (obecnie: Aston Martin).

ZOBACZ TAKŻE
Otmar Szafnauer dał jasny sygnał. "Aston Martin podejmie ryzyko"

Teraz poważna odpowiedź. Każdy zespół wybrał własną ścieżkę, niezależnie od tego, czy przejął kontrolę nad konceptem Neweya, czy nie. Zejście z tej ścieżki wiąże się z dużym ryzykiem, ponieważ twoja obecna koncepcja została przeniesiona na wyższy poziom i musisz zacząć od czegoś nowego – zakończył Brytyjczyk.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama